CZEPIAM SIĘ KSIĄŻEK

"Książki często występują w moich snach erotycznych"

Tag: Wydawnictwo Okultura

R. Andrew Chesnut „Santa Muerte. Święta Śmierć”

Od dawna fascynują mnie meksykańskie zwyczaje, szczególnie te, związane ze śmiercią. Día de los Muertos to niezwykle barwne święto o wielowiekowej tradycji. Meksykański Dzień Zmarłych – w przeciwieństwie do ukonstytuowanego w naszej kulturze dnia nostalgii i zadumy – jest uroczystością radosną. Podczas odbywającego się w towarzystwie tańców i muzyki festiwalu, żywi oddają cześć swym zmarłych przodkom. Koncepcja śmierci funkcjonująca w kulturze meksykańskiej jest dość osobliwa. Przede wszystkim śmierć – jako antropomorficzne bóstwo –  jest w Meksyku wszechobecna i można ją uznać za swoisty symbol narodowy, totem. O, mocno różniącym się od utrwalonego w naszym kręgu kulturowym, stosunku Meksykan do śmierci, przeczytacie w książce wydawnictwa Okultura, zatytułowanej „Santa Muerte. Święta Śmierć”.

Geneza powstania niniejszej książki jest dość przewrotna. R. Andrew Chesnut – jak sam wyjaśnia – przygotowywał się do pisania książki o Dziewicy z Guadalupe. Aby mieć pełny obraz, chciał pokrótce przestudiować dzieje Santa Muerte, którą uznawał za jej antytezę. W toku badań odkrył, że Santa Muerte i Matka Boża z Guadalupe nie tylko nie są swoimi stuprocentowymi przeciwieństwami, ale też mają wiele wspólnego. Ostatecznie autor postanowił skupić się na odkrywaniu tajemnic Santa Muerte i poświęcić jej odrębną publikację.

Continue reading

Thomas Ligotti – „Teatro Grottesco” [recenzja]

Teatro Grottesco to jak dotąd jedyna wydana w Polsce antologia napisanych na przestrzeni kilkudziesięciu lat opowiadań Thomasa Ligottiego. Nie mogę sobie przypomnieć, jak ta książka znalazła się w moim domu. Kupiona kiedyś razem z innymi pozycjami, wsadzona na półkę i zapomniana zwróciła moją uwagę dopiero podczas niedawnych porządków po remoncie. Nie wiedziałam, że posiadam taki skarb.

Lektura Teatro Grottesco była dla mnie sentymentalną podróżą do przeszłości. Do czasów, kiedy mając naście lat zaczytywałam się w takich autorach jak H. P. Lovecraft czy E. A. Poe. Ci klasycy literatury grozy są – obok Franza Kafki i Brunona Schulza – wymieniani jako literaccy przodkowie Thomasa Ligottiego (pisarz nie ukrywa, że miał okazję zapoznać się z polską literaturą i szczególnie ceni twórczość Schulza właśnie). Osobiście dodałabym do tej listy jeszcze Hoffmanna, Orwella, Lema, Dostojewskiego, Borgesa i Grabińskiego, których utwory przypominały mi się w trakcie lektury zbioru opowiadań amerykańskiego twórcy weird fiction.

Continue reading