CZEPIAM SIĘ KSIĄŻEK

"Książki często występują w moich snach erotycznych"

Tag: Wydawnictwo Novae Res

Ludwik Wolta – „Strefa komfortu”. Antyporadnik w stylu noir [recenzja przedpremierowa]

Jeszcze przed oficjalną premierą wpadła mi w ręce intrygująca powieść. Wiecie, że nie czytam poradników i trzymam się z dala od „bezcennych” instrukcji jak żyć, jak osiągnąć sukces, etc., etc. Dlatego zainteresowała mnie książka nazwana przez wydawcę antyporadnikiem w stylu noir… Strefa komfortu to pierwsza powieść autora ukrywającego się pod pseudonimem Ludwik Wolta.  Jak wypadł ten debiut? Zaskakująco dobrze.

To opowieść o współczesnym świecie, w którym najważniejszy jest wizerunek. Zamiast prawdziwych ludzi, napotkamy w nim pieczołowicie wykreowane persony, które żyją z tego, że radzą innym, jak żyć. Tylko Bernard Jakim buntuje się przeciwko wszechobecnemu fałszowi pod płaszczykiem dążenia do szczęścia i samodoskonalenia. To iście gombrowiczowska postać, która usilnie wzbrania się przed „gębą” i dochodzi do wniosku, że nic tak nie rozwinie jego osobowości i nie zmieni życia na lepsze, jak morderstwo doskonałe. 

Continue reading

Mateusz Kuśmierek „Historie śmiertelne” [recenzja]

Co za okładka! Androgyniczna twarz uwalana błotem i krwią. Dłonie dotykające twarzy i szyi. Dłonie dziwnie zdeformowane, z krogulczymi pazurami… Człowiek czy bestia? Żywy czy trup? Spoglądająca martwym wzrokiem postać przypomina zakopanego żywcem człowieka, który jakimś cudem wygrzebał się z grobu… Ból. Cierpienie. Pustka. Pragnienie zemsty… Co wyraża ta twarz…?

Oglądając tak mroczną okładkę, byłam przekonana, że mam przed sobą zbiór opowiadań grozy. Biorąc do ręki Historie śmiertelne myślałam, że wkraczam w świat horroru i makabry. Ale wydawca nieźle sobie zadrwił z czytelnika, albo to ja wpadłam w pułapkę stereotypów i szablonowego myślenia. Bo tom Mateusza Kuśmierka, poza tytułem i budzącą dreszczyk niepokoju okładką, niewiele ma z literacką grozą wspólnego. A wiecie co jest w tym najdziwniejsze – że wcale nie jest mi z tego powodu przykro. Historie śmiertelne to kawał dobrej książki. Osadzonej głównie we współczesności, pełnej wyrazistych bohaterów, opowiadającej o ludziach, którzy z różnych powodów znaleźli się nad przepaścią. Trafiamy w sam środek piekła. Tyle że to ziemskie inferno, które ludzie sami sobie zgotowali. Piekło wojny, piekło więzienia, piekło przemocy domowej, piekło związku bez miłości, piekło…

Continue reading

Justyna Towarek „Bohater Gombrowicza i Lema wobec chaosu rzeczywistości” [recenzja]

Tydzień temu na blogu pojawił się wpis o moich wrażeniach z lektury Kosmosu Witolda Gombrowicza. Zaraz po tym wpadła mi w ręce książka popularnonaukowa Bohater Gombrowicza i Lema wobec chaosu rzeczywistości, o której dziś kilka słów.

Po pierwsze, trochę mnie zdziwiło, że moje obserwacje z lektury Kosmosu zawarte w poprzednim wpisie, w większości pokrywają się z tym, co pisze Justyna Towarek. Wydało mi się to dziwne, bo jest to książka, bardzo bogata w symbolikę i taka, którą różnie można interpretować… Najwidoczniej autorka książki i ja myślimy podobnie i te same rzeczy przykuwają naszą uwagę…

Bohater Gombrowicza i Lema wobec chaosu rzeczywistości to książka z dziedziny literaturoznawstwa. Autorka zestawia dwie bardzo różniące się powieści – Kosmos i Śledztwo – poszukując wspólnego mianownika obu tych dzieł. Kosmos Gombrowicza opisuje dość szczegółowo, Śledztwo Lema zdecydowanie krócej. Analizuje wybrane utwory, odwołując się do różnych metodologii, perspektyw badawczych i filozofii. Psychoanaliza, antropologia ponowoczesna, perspektywa epistemologiczna, Kierkegaardowski egzystencjalizm, to tylko niektóre z nich. W książce pojawiają się też wzmianki o tekstowym charakterze rzeczywistości wykreowanej w omawianych utworach, o pisaniu jako procesie twórczym oraz relacji autor – czytelnik. Sporo miejsca poświęciła autorka kwestiom językowym oraz swoistemu „gwałtowi na języku” w Kosmosie. W rozważaniach na temat literatury nie zabrakło odniesień do biografii twórców. W publikacji znalazły się obszerne cytaty wypowiedzi Gombrowicza. Niby wszystko jest, ale coś tu jednak zgrzyta…

Continue reading