CZEPIAM SIĘ KSIĄŻEK

"Książki często występują w moich snach erotycznych"

Tag: Wydawnictwo Literackie

Ryszard Kapuściński nieznany ǀ Prawa natury [łyk poezji]

Przypadkowe odkrycie: Ryszard Kapuściński pisał wiersze. Mistrz literackiego reportażu, autor fascynującego Hebanu oraz wstrząsającego Cesarza i Imperium parał się poezją. Zaskoczenie, ale przede wszystkim ciekawość. Jakie są te wiersze? O czym?

W moje ręce wpadł tomik Prawa natury opublikowany przez Wydawnictwo Literackie. Blisko sześćdziesiąt tekstów utkanych z ulotnych wrażeń, olśnień, wspomnień. Kapuściński nie zaprzątał sobie głowy wymyślną metaforyką czy chwytliwymi tytułami. Notował, dzielił się myślami. Z reporterską precyzją, ale liryczną sugestywnością. Wychodząc od z pozoru banalnych spostrzeżeń, tworzył poezję prostą, obrazową, skondensowaną, z mocno zarysowaną puentą.

Continue reading

Pomiędzy wróblem a brzegiem ust. „Kosmos” Gombrowicza

Wszystko znaleźć można w kotle bezdennym stających się zdarzeń (…) Nie ma kombinacji niemożliwej… Każda kombinacja jest możliwa…

Pisał Witold Gombrowicz w Kosmosie. Kosmos. Cóż to takiego…? Opowieść o martwym wróblu, który stał się adresatem regularnych pielgrzymek, „personatem, odbierającym wizyty”? Pełna absurdu i dialogów rodem z domu wariatów powieść o tajemniczym spisku? Historia człowieka, który się nieszczęśliwie zakochał? Opowieść o zdeformowanych, abiektalnych ustach, które z jednej strony wydają się odrażająca aberracją – w sensie fizycznym i kosmologicznym – z drugiej obsesyjnie pociągają? Traktat o nieskończoności, ciągłym stawaniu się i transformacji świata, niemożności uchwycenia chwili, dojrzenia prawdy i kształtu rzeczywistości? Kosmos to po prostu kosmos. Jest w nim wszystko i może być wszystkim. Nie do końca zbadany, piękny ale i przerażający. Przytłaczający swym ogromem.

Continue reading

Czesław Miłosz „Doliny Issy” [WAKACJE Z WAMPIRAMI #0]

„Osobliwością doliny Issy jest większa niż gdzie indziej ilość diabłów”, przeczytamy na początku powieści Czesława Miłosza. W tej fascynującej krainie – i w opisującej ją poetyckiej historii – roi się od nadprzyrodzonych zjawisk i istot. W „Dolinie Issy” nie zabrakło też epizodu wampirycznego. Dusza samobójczyni Magdaleny, nie zaznaje po śmierci spokoju. Młoda kobieta staje się upiorem nękającym okolicznych mieszkańców. Dochodzi do obrzędu, który nosi wszelkie znamiona praktyk antywampirycznych. Miłosz drobiazgowo opisuje ten, wcale nie fikcyjny, rytuał, który – mimo, że zabroniony przez kościół – był w Europie praktykowany nawet jeszcze na początku XX wieku.

Continue reading

Demon, modliszka, androgyne – Kobieta w „Poematach prozą” Stanisława Przybyszewskiego

Poematy prozą opublikowane przez Wydawnictwo Literackie, to dwujęzyczny zbiór utworów napisanych przez Przybyszewskiego przed rokiem 1900. Z wyjątkiem Androgyne teksty te tworzył najpierw w języku niemieckim. W zbiorze zamieszczono zarówno oryginalne jak i przełożone przez samego autora na język polski utwory. Redaktorzy uzupełnili wydanie obszernym wprowadzeniem i przypisami.

O poematach Przybyszewskiego można by napisać tysiące stron, dlatego w dzisiejszym tekście postanowiłam skupić się na jednym tylko motywie – motywie kobiety. Jest to – obok szatana, apokalipsy, kreacji, niszczenia, płodności, chuci i miłości – temat dominujący w twórczości młodopolskiego artysty. Z resztą wszystkie te lejtmotywy przenikają się w utworach Przybyszewskiego i nie sposób pisać o nich w oderwaniu, jednak postaram się skoncentrować na obrazie kobiety i relacji kobieta – mężczyzna w utworach zamieszczonych w zbiorze Poematy prozą.

Continue reading

Gaja Grzegorzewska „Betonowy pałac” [recenzja]

Betonowy Pałac to pierwsza powieść Grzegorzewskiej, która wpadła mi w ręce. Miałam okazję przeczytać w „Chimerze” kilka opowiadań tej autorki, ale żadne mnie nie zachwyciło. Co innego ta niebieska cegła – dosłownie ją pochłonęłam.

Główny bohater i narrator owej historii, Profesor, to postać wyjątkowo intrygująca. Z jednej strony inteligent, miłośnik literatury, znawca malarstwa, filozofii, psychologii, jednym słowem humanista, a z drugiej uwielbiający mordobicie, wiecznie napalony koks, z którego ust niemal nieustannie wylewa się potok bluzgów. Mężczyzna ten pojawia się po dwóch latach nieobecności w Krakowie i… Bardzo szybko żałuje powrotu na stare śmieci.

Okazuje się, że pod jego nieobecność trochę się pozmieniało. Jego dzielnicą rządzi bezwzględny dyktator zwany Opiekunem. Na imię ma Gabriel i chociaż zawsze ubiera się na biało, z aniołem ma niewiele wspólnego – chyba że z upadłym. „Wszyscy najgorsi kryminaliści, sadyści i psychopaci skupili się wokół Gabriela, bo tam są siła i moc, i przyzwolenie na hardkor”. Jeśli zaś o hardkorze mowa, to wykreowana przez Grzegorzewską karykatura biblijnej ostatniej wieczerzy ma szansę na długo zapaść czytelnikowi w pamięć. Opiekun potrafi bowiem – jak Wład Palownik – połączyć biesiadowanie z okrutną zemstą na wrogach, a widok tortur i zbrodni uważa za miłe dla oka, i wcale niepsujące apetytu, widowisko.

Continue reading