CZEPIAM SIĘ KSIĄŻEK

"Książki często występują w moich snach erotycznych"

Tag: totalitaryzm

Ukraińskie teatro grottesco. Paraboliczna powieść Ołeksandra Irwaneća, „Choroba Libenkrafta”

Zaczyna się od morderstwa. Młody chłopak zostaje zlinczowany w tramwaju przez współpasażerów. Tłumem rządzi strach. W ruch idą pałki i inne ciężkie przedmioty, które mogą posłużyć jako broń. W morderczym szale napastnicy zapominają o podstawowej zasadzie: nie dotykać! Kopią, biją… rozszarpują gołymi rękami. W pierwszej części powieści scenariusz ten powtarza się wielokrotnie.

Wszyscy przyłączyli się do pogromu. Otoczyli starą szczelnym kołem i zaczęli metodycznie zadawać ciosy nogami. Tłukli ze dwie minuty. W końcu jeden z mężczyzn zwyczajnie wskoczył na leżącą nieruchomo kobietę i podnosząc wysoko nogi w kolanach zaczął mocno deptać obcasem jej szyję, głowę i pierś. Reszta stała dookoła, ciężko dysząc.

Continue reading

O czym śnią pszczoły. Laline Paull „Rój” [recenzja premierowa]

Recenzja z lekkim poślizgiem, bo książkę Laline Paull przeczytałam już ponad tydzień temu, ale opowiem wam jak to ze mną i z Rojem było.

Pierwsze rozdziały pochłonęłam jak zahipnotyzowana. Właśnie na początku powieści tak silnie wyczuwalna jest paralela pomiędzy światem pszczół a światem ludzi. Po kilkunastu stronach, na których autorka skumulowała różne oblicza przemocy aparatu władzy wobec jednostki i ukazała opresywność kontroli absolutnej, byłam gotowa zaliczyć Rój do tak zwanych powieści parabolicznych, które uwielbiam. Indoktrynacja od chwili narodzin. Wszechobecne hasło: „Podporządkowanie, posłuszeństwo, służba”… Świat przedstawiony w powieści w metaforyczny sposób odzwierciedla ludzkie społeczeństwo, ukazując pułapki utopijnych idei i zagrożenia systemu totalitarnego dla wolności jednostki. Rój jako alegoria państwa zamkniętego na zewnętrzne, broniącego się przed, obcym, innym, państwa rządzonego przez dyktatora, który wymaga bezwzględnego posłuszeństwa… Rzeczywiście na początku lektury właśnie tak postrzegałam książkę Laline Paull, jednak im dalej brnęłam w tę opowieść, tym coraz rzadziej wyobrażałam sobie w miejsce pszczół ludzi. I chociaż analogia między egzystencją pszczelą a ludzką sama się nasuwa, to może wcale nie dlatego, że autorka chciała zbudować wielką literacką metaforę człowieczego losu, ale dlatego że nasze życie w pewnych aspektach rzeczywiście bardzo przypomina życie pszczół…

Continue reading