CZEPIAM SIĘ KSIĄŻEK

"Książki często występują w moich snach erotycznych"

Tag: Stephen King

Łukasz Orbitowski „Inna dusza”

Za późno odkryłam pisarstwo Łukasza Orbitowskiego. Oczywiście dawno już słyszałam o autorze – nie może być inaczej, bo to ceniony i nagradzany pisarz – nie raz w księgarni miałam w ręku jego powieść, ale ostatecznie zawsze wybierałam coś innego. A może jednak dobrze się stało, że rozpoczęłam czytanie Orbitowskiego od Innej duszy, bo to książka moim zdaniem fenomenalna. Teraz jedyne o czym myślę, to skąd wziąć fundusze na resztę powieści Orbitowskiego oraz pozostałe książki z serii „Na F/Aktach” wydawnictwa Od deski do deski!, która mocno mnie zaintrygowała.

Inna dusza to jedna z odsłon cyklu fabularyzowanych powieści zainspirowanych prawdziwymi wydarzeniami, a dokładnie głośnymi zbrodniami sprzed lat. Fabuła Innej duszy nawiązuje do historii z lat 90-tych. Nastoletni Jacek Balicki dokonał wówczas dwóch bestialskich morderstw. Orbitowski stara się zrekonstruować te zdarzenia i nakreślić ich tło. Oczywiście imiona bohaterów zmieniono, a powieść jest połączeniem faktów i wyobrażeń autora na temat prawdopodobnych przyczyn i okoliczności wydarzeń, które wstrząsnęły bydgoszczanami w ostatniej dekadzie ubiegłego wieku.

Continue reading

Paula Hawkins „Dziewczyna z pociągu” [recenzja premierowa]

Długo wyczekiwana przez miłośników thrillerów – w tym przeze mnie – pierwsza powieść brytyjskiej autorki Pauli Hawkins, doczekała się niecały tydzień temu polskiego wydania. Wiele sobie obiecywałam po tej książce, jednak szybko okazało się, że zamieszczone na okładce zachwyty nad iście hitchcockowską intrygą i kunsztem debiutującej autorki mają niewiele wspólnego z rzeczywistością… Ale od początku.

„Dziewczyna z pociągu” to trzy różne relacje, przekazywane czytelnikowi przez młode kobiety. Powieść przypomina trochę dziennik. Najpierw pojawia się data, a następnie dwa wpisy – jeden rano, drugi wieczorem. Narracja jest rzecz jasna pierwszoosobowa. Początkowo schemat „rano – wieczorem” znajduje swoje odzwierciedlenie w podróżach bohaterki, którą poznajemy jako pierwszą, ale na dłuższą metę staje się bardzo nużący. Jeżdżąca do Londynu i z powrotem kobieta obserwuje mieszkańców mijanych domów, wypatruje znajomych twarzy, komentuje w myślach to, co widzi. Zaglądając do wnętrz cudzych domów, ta samotna i znudzona własnym życiem voyeurystka, pragnie podkraść cząstkę intymności innych ludzi. Tych szczęśliwszych. Z opisu wydawcy wynika, że pewnego dnia dziewczyna z pociągu – całkiem przypadkowo i niespodziewane – dostrzega „coś wstrząsającego”, co na zawsze odmieni jej życie. Kiedy już skonfrontujecie się z tym druzgocącym doświadczeniem, (nie, bohaterka nie jest świadkiem brutalnego morderstwa) możliwe, że tak jak ja będziecie mieli ochotę parsknąć śmiechem, a z pewnością nie jest to reakcja, jakiej autorka oczekiwała.

Continue reading

Stephen King „Przebudzenie” [recenzja premierowa]

Mottem najnowszej książki Stephena Kinga jest dwuwiersz z opowiadania Zew Cthulhu H. P. Lovcrafta: Nie jest umarłym ten, który może spoczywać wiekami. Nawet śmierć może umrzeć wraz z dziwnymi eonami. Nie po raz pierwszy amerykański pisarz snuje makabryczne i fantastyczne wizje dotyczące zaświatów. W większości utworów Kinga pojawia się refleksja na temat nieba, piekła, równoległych światów, życia po życiu. Nierzadko wokół tego motywu osnuta jest cała mroczna opowieść króla horroru, tak jak w przypadku Przebudzenia.

Najnowsza powieść Kinga to historia dwóch ludzi: Jamiego Mortona i Charlesa Jacobsa. Po raz pierwszy spotkali się w 1962 roku. Wtedy na kilkuletniego Jamiego padł cień pastora Jacobsa. Cień, z którego nie mógł wydostać się przez dziesiątki lat. Jamie zwykł nazywać Jacobsa swoją piątą osobą dramatu, czyli kimś, kto pojawia się w życiu na krótko, ale wywiera na nie ogromny wpływ i pozostawia niezacieralny ślad.

Continue reading

Stephen King „Czarna bezgwiezdna noc” [recenzja]

W oczekiwaniu na najnowszą książkę Stephena Kinga – do premiery powieści Przebudzenie pozostały niecałe cztery tygodnie – postanowiłam zapoznać się wreszcie ze zbiorem czterech dłuższych opowiadań, albo jak wolą niektórzy minipowieści, tego autora, który od jakiegoś czasu zalegał na jednej z półek.

Można chyba zaryzykować stwierdzenie, że siła pisarstwa amerykańskiego autora tkwi w umiejętnym połączeniu realizmu i fantastyki. King potrafi wprowadzać do świata rzeczywistego zjawiska nadprzyrodzone, elementy metafizyki, a nierzadko potwory i demony karmiące się ciałem i umysłem, krwią i strachem, w taki sposób, że nawet najbardziej niewiarygodna historia, staje się prawdopodobna i autentyczna, a na plecach czuć dreszcze. Jednak nie tym razem. Zamieszczone w tomie Czarna bezgwiezdna noc historie są wręcz naturalistyczne. To wszystko mogłoby się wydarzyć, i co więcej na pewno już nie raz się wydarzyło. Dlatego jest jeszcze bardziej przerażające niż najkoszmarniejszy wytwór fantazji.

Continue reading

Jonathan Carroll „Upiorna dłoń” [zbiór opowiadań]

W twórczości Jonathana Carrolla zaczytywałam się już w szkole średniej, a ponieważ pamięć mam dobrą, tylko krótką, teraz – po ponad dziesięciu latach – jego książki przeżywają u mnie drugą młodość.

Upiorna dłoń to zbiór osiemnastu opowiadań, który otwiera utwór Pan Fiddlehead – krótka powiastka o egoizmie z wyimaginowanym przyjacielem z dzieciństwa w tle. To surrealistyczne opowiadanie przedstawia zderzenie zwyczajnej, szarej codzienności ze światem fantazji, które się materializują i stają na progu naszego domu. Ta niezwykła historia świetnie wprowadza czytelnika w klimat pisarstwa Carrolla.

Continue reading

Teodoro Gómez „Człowiek i twórca. Stephen King” [recenzja]

Tym razem będzie bardzo krótko, bo trafiłam na publikację, która nie zasługuje by się nad nią rozwodzić. Chcę jedynie przestrzec przed nią czytelników.

Rzadko zdarza mi się żałować pieniędzy wydanych na książkę, ale tym razem tak właśnie jest. Nigdy nie zdarzyło mi się porzucić lektury w połowie, ale tym razem tak właśnie było.

Książka „autorstwa” Teodoro Gómeza to kompilacja tego, co sam King napisał w dwóch niebeletrystycznych książkach Danse Macabre oraz – wznowionej niedawno przez wydawnictwo Prószyński i S-ka – Jak pisać. Pamiętnik rzemieślnika. Dlatego każdego zafascynowanego twórczością i biografią pisarza odsyłam to tych dwóch dzieł. A od Gómeza radzę trzymać się z dala.

Continue reading