Najlepsza powieść francuska 2005 roku! Kiedy na okładce książki widnieją podobne słowa, nic dziwnego, że oprócz ciekawości rodzą się pewne oczekiwania. Pierwsze cztery strony Śmiechu ogra owszem zaintrygowały mnie, ale później było trochę gorzej… Z trudem przebrnęłam przez kilkanaście kolejnych, ale ponieważ w mojej naturze nie leży odkładanie raz zaczętej książki, czytałam dalej. I chyba dobrze się stało, bo mimo wszystko powieść zaczęła mnie wciągać.

Klamrą kompozycyjną utworu Pierre’a Péju jest mroczna baśń o dwojgu dzieciach zaatakowanych przez krwiożerczego ogra. Te kilka stron na początku i na końcu książki są metaforą zmagania się z życiem i wyznaczają kierunek refleksji o dobru, złu, miłości, wojnie, śmierci, etc.

Powieść francuskiego pisarza można chyba nazwać szkatułkową. Oprócz dziejącej się na przestrzeni kilkudziesięciu lat historii życia głównego bohatera –  Paula – czytelnik poznaje kilka opowieści osadzonych w różnych miejscach Europy w czasach drugiej wojny światowej, historię szalonego zabójcy własnej rodziny, oraz wspomnianą baśń, którą opowiadają sobie bohaterowie Śmiechu ogra.

Continue reading