CZEPIAM SIĘ KSIĄŻEK

"Książki często występują w moich snach erotycznych"

Tag: Rzeźnia numer pięć

Konwojent kazał im zapamiętać ich nowy, prosty adres, na wypadek gdyby zagubili się w wielkim mieście. Adres ten brzmiał: Schlachthof-fünf. Schlachthof znaczy rzeźnia. Fünf to po prostu pięć. Tam ukryli się amerykańscy jeńcy skierowani do pracy. W pustej chłodni na mięso, wykutej w litej skale pod budynkiem rzeźni. 

– Kurt Vonnegut „Rzeźnia numer pięć” –

Wojna, podróże w czasie i kosmici. „Rzeźnia numer pięć”. Climax według Kurta Vonneguta

Wszystko to zdarzyło się mniej więcej naprawdę. Tymi słowami rozpoczyna się najsłynniejsza powieść Kurta Vonneguta. Nie chcę tu opowiadać, ile pieniędzy, czasu i nerwów kosztowała mnie ta cholerna książka. Kiedy dwadzieścia trzy lata temu wróciłem do domu z drugiej wojny światowej, wydawało mi się, że nic łatwiejszego, jak napisać o zniszczeniu Drezna – czytamy na kolejnej stronie. Ta książka była obsesją i przekleństwem autora. Powstawała latami, rodziła się w bólach, ale musiała ujrzeć światło dzienne. Tak to już jest z obsesjami, że prędzej czy później trzeba je wyegzorcyzmować. Na papier, taśmę filmową… Albo człowiek oszaleje. Zdarza się.

Continue reading

Kurt Vonnegut „Armagedon w retrospektywie”

Armagedon w retrospektywie to zbiór niepublikowanych dotąd opowiadań Kurta Vonneguta. Znajduje się w nim jedenaście utworów literackich, list przyszłego pisarza wysłany do rodziców niedługo po zakończeniu drugiej wojny światowej oraz przemówienie z 2007, którego autor niestety nie zdążył wygłosić przed śmiercią.

Zbiór otwiera wstęp autorstwa Marka Vonneguta – syna zmarłego pisarza – który odsłania przed czytelnikiem, jaki był Vonnegut prywatnie, pozwala dowiedzieć się nieco więcej na temat tego w jaki sposób tworzył i utwierdzić w przekonaniu, że amerykański autor był człowiekiem nietuzinkowym, ekscentrycznym – ale w pozytywnym tego słowa znaczeniu – i obdarzonym unikatowym poczuciem humoru.

Continue reading