CZEPIAM SIĘ KSIĄŻEK

"Książki często występują w moich snach erotycznych"

Tag: realizm magiczny

Każda podróż jest ucieczką przed śmiercią. Joanna Bator „Wyspa Łza”

„Każda podróż jest ucieczką przed śmiercią”, pisze Joanna Bator w Wyspie Łzie. Ucieczką przed przemijaniem, ale i bezsensem trwania w bezruchu. Poprzez podróż wyraża się potrzeba spontaniczności i czerpania z życia garściami. Daleka wyprawa może też być ucieczką przed własnym cieniem, doppelgangerem, który za nami podąża. Taka podróż jest pełna niesamowitych zdarzeń. Życie zaczyna przypominać sen na jawie, realne przeplatać się z fantastycznym…

Continue reading

S. K. Tremayne „Bliźnięta z lodu” [recenzja premierowa]

Śmierć przytrafia się każdemu (…)
a przeżycie śmierci czyjejś
jest zawsze
w jakiś sposób przeżyciem śmierci własnej.

R. Kleśta-Nawrocki

Nie mogłam przejść obojętnie obok książki S. K. Tremayne z dwóch irracjonalnych powodów. Sobowtórowe sylwetki na okładce i słowo „bliźnięta” w tytule to dla mnie wystarczająca rekomendacja.

Lydia i Kirstie – bliźnięta z lodu. „Urodziły się w najzimniejszy, najmroźniejszy dzień roku i miały lodowobłękitne oczy i włosy jasne jak śnieg.” Wyglądały identycznie. Nawet rodzice nie potrafili ich rozróżnić. Dopóki, nie zaczęły mówić, dopóki nie ujawniły się ich skrajnie różne temperamenty…

Dwie śliczne dziewczynki. Przebojowa Kirstie i introwertyczna Lydia. Kiedy mają siedem lat, zaczynają eksperymentować ze swoimi osobowościami. „Topniejące, zlewające się ze sobą” bliźnięta udają siebie nawzajem, testują rodziców. Robią to, co każde dziecko. Bawią się. Ale te jeux interdits, zakazane zabawy, mogą okazać się niebezpieczne. Tematowi bliźniąt niedaleko do motywu sobowtóra, a wszyscy wiemy, jak kończą się historie o rywalizujących ze sobą doppelgängerach… Cytując Johana Grimonpreza: „Mówi się, że jeśli spotkasz swojego sobowtóra, powinieneś go zabić. Albo on zabije ciebie. Was dwoje, to o jedno za dużo”.

Continue reading

Jonathan Carroll „Upiorna dłoń” [zbiór opowiadań]

W twórczości Jonathana Carrolla zaczytywałam się już w szkole średniej, a ponieważ pamięć mam dobrą, tylko krótką, teraz – po ponad dziesięciu latach – jego książki przeżywają u mnie drugą młodość.

Upiorna dłoń to zbiór osiemnastu opowiadań, który otwiera utwór Pan Fiddlehead – krótka powiastka o egoizmie z wyimaginowanym przyjacielem z dzieciństwa w tle. To surrealistyczne opowiadanie przedstawia zderzenie zwyczajnej, szarej codzienności ze światem fantazji, które się materializują i stają na progu naszego domu. Ta niezwykła historia świetnie wprowadza czytelnika w klimat pisarstwa Carrolla.

Continue reading