CZEPIAM SIĘ KSIĄŻEK

"Książki często występują w moich snach erotycznych"

Tag: Państwowy Instytut Wydawniczy

Giorgio Manganelli – „Centuria. Sto krótkich powieści rzek” [recenzja]

Tomik Centuria. Sto krótkich powieści rzek, już po kilkunastu stronach wzbudził moją nieufność… Lubię – nawet bardzo – ład i symetrię, ale tylko w życiu, nie w literaturze. A tymczasem każda z opowieści Giorgio Manganellego jest niemal dokładnie tej samej długości, co wydaje się mocno podejrzane. Wahania są niewielkie, w granicach trzech, czterech linijek tekstu. Najczęściej to dokładnie czterdzieści trzy wiersze…

Czy każde zjawisko, każde uczucie, każdy lęk, nadzieja czy marzenie zasługuje na dokładnie taki sam objętościowo komentarz? Od – szacunkowo – dwóch tysięcy do dwóch tysięcy czterystu znaków ze spacjami. Czy literatura współczesna powinna być tak pedantycznie przykrojona i zamknięta w ciasnych ramach? Ktoś powie, takie ograniczenie jest znakiem wyjątkowego literackiego kunsztu. Zgoda, ale może też być znakiem sztuczności, fałszu, zimnej kalkulacji, dla której nie widzę w literaturze miejsca.

Continue reading

„Prawdziwa poezja przemawia do nas nim zostanie zrozumiana” – poematy T.S. Eliota

Mój związek z poezją to bardzo skomplikowana sprawa. Nie umiem pisać wierszy i do niedawna uważałam, że nie umiem ich też czytać. To trudne. A poezja nie powinna być trudna w odbiorze. Jest kilku poetów których bardzo cenię. Tadeusz Różewicz, Czesław Miłosz, Leopold Staff, Paul Verlaine, Rainer Maria Rilke, a z absolutnej klasyki Mickiewicz i Shakespeare. Często wracam do twórczości Edgara Allana Poego, ale to wciąż mało. Przyznaję, czytam zbyt mało poezji.  Chyba bardziej przemawia do mnie proza poetycka. Mam słabość do poematów Stanisława Przybyszewskiego, ogromne wrażenie zrobiły na mnie teksty ubiegłorocznej laureatki Nagrody Nike, Bronki Nowickiej. Moim najnowszym odkryciem jest twórczość T.S. Eliota. Z jednej strony bardzo liryczna, z drugiej zaskakująca prostotą i naturalnością. Znalazłam niedawno w antykwariacie dwa tomiki Eliota. Wybór poezji opublikowany w 1988 roku przez Państwowy Instytut Wydawniczy i Cztery kwartety w oryginale – Four Quartets od A Harvest Book. 

Prawdziwa poezja przemawia do nas nim zostanie zrozumiana (…) niekonieczne od razu trzeba pojąc treść poezji, by móc się nią cieszyć – lecz radość poetyckiego doznania zachęca nas do podjęcia wysiłku aby tę treść zrozumieć – twierdził Thomas Stearns Eliot. Może właśnie tak było ze mną i z Prufrockiem. Bo właśnie od poematu Pieśń miłosna J. Alfreda Prufrocka, od jego pierwszych wersów, zaczęło się moje uwielbienie dla Eliota. Zaznaczam jednak, że wszystko co tutaj piszę, piszę z pozycji laika. Nie zagłębiłam się w eseje i twórczość krytycznoliteracką Eliota ani w biografię noblisty. Nie czytałam nic poza dwoma wspomnianymi tomikami. Kiedyś na pewno to nadrobię, a tymczasem kilka mocno subiektywnym obserwacji z lektury wierszy, które sprawiły, że mam ochotę na więcej poezji.

Continue reading