CZEPIAM SIĘ KSIĄŻEK

"Książki często występują w moich snach erotycznych"

Tag: opowiadania

Jabłka i inne żywioły. Maciej Płaza – „Skoruń” [recenzja]

Skoruń, wiejski mikrokosmos zamknięty w szklanej kuli. Ilekroć usłyszę – jeszcze do niedawna tak obco brzmiące – słowo skoruń, wyobrażę sobie właśnie ją. Kulę, której wnętrze wypełnia drewniana chata i kilka drzew. Przed domem będzie stał wysoki mężczyzna, mimo że miniaturowy i niewyraźny, na jego szarej twarzy dostrzegę wyraz gniewu i zaciętości. W mikroskopijnym okienku zobaczę też twarz kobiety. Zatroskaną, może trochę zlęknioną. Nigdzie nie będzie chłopca. Nazywanego skoruniem, leniem, podmieńcem, łobuzem… Nie ma go w szklanej kuli. W mojej wyobraźni on jeden wyrwał się z tego świata. Jest już poza nim.

Każda szklana kula wypełniona jest płynem i drobinkami czegoś, co mieni się i odbija światło, nie inaczej jest z literacką szklaną kulą Macieja Płazy. Jego kieszonkowy glob wypełnia gęsta woda. Woda, która nie raz sprowadzała na mieszkańców tego świata widmo powodzi. I tylko jedno jest w niej niezwykłe, jeden szczegół różni ją od szklanych kul, które widziałam w filmach i na sklepowych wystawach. Kiedy nią potrząsam, zamiast konfetti i brokatu widzę jabłka. Różnej wielkości, wszystkich kolorów i kształtów. Owoce, które zawisają na chwilę jak w próżni, a potem bardzo powoli spływają w dół, by osadzić się na dachu domu, na gałęziach drzew i wilgotnej ziemi.

Continue reading

Weronika Murek – „Uprawa roślin południowych metodą Miczurina” [recenzja]

Gdybym miała scharakteryzować debiutancką książkę Weroniki Murek jednym słowem, byłoby to słowo zaskoczenie. Bo oto mam przed sobą zbiór opowiadań, który nie jest tym czym się wydaje… Ten barokowy tytuł książki i równie wymyślnie zatytułowane kolejne opowiadania (przyznajcie się, kto – podobnie jak ja – przed ostatecznym zatopieniem się w lekturę, ogląda książkę ze wszystkich stron, zagląda do spisu treści i dyskretnie zerka na ostatnią stronę, żeby się upewnić, że tam jest), tych kilka słów, które widzimy na długo przed tym, nim zaczniemy naprawdę czytać… Te słowa są jak znaczone karty. Zapamiętujemy je. Zamieniają się w naszych umysłach w obrazy, i skojarzenia. Są jak obietnica. Weronika Murek swoimi obietnicami wyprowadza czytelnika w pole, bo żaden z tekstów nie jest tym, czego się spodziewamy. Błądzimy. Długo nie widać na horyzoncie znajomych miejsc i ludzi, wszystko jest dziwne, odrealnione, nieswoje, ale ostatecznie ta podróż wiele nas uczy. Nie tylko tego, by nie oceniać po pozorach.

Continue reading

Po tym występie w Mam talent zmieniłem fryzurę, zgoliłem wąsy i skończyłem z Freddiem. To tak, jakbym samego siebie wsadził do trumny, spuścił do dołu i przysypał ziemią. Byłem sobie trupem, grobem i zniczem.

– Grzegorz Bogdał „Ty mnie, ja ciebie” z tomu „Floryda” –

Jan Jakub Kolski – „Jańcio Wodnik i inne nowele” [recenzja + konkurs]

Jańcio Wodnik i inne nowele to zbiór sześciu obszerniejszych opowiadań, z których większość została zekranizowana przez samego autora. Jan Jakub Kolski jest nie tylko pisarzem, ale też scenarzystą filmowym i teatralnym oraz reżyserem. Zarówno jego proza jak i filmy przenoszą w świat baśniowy, ale i mroczny, nieprzewidywalny, niepokojący.

Historie Kolskiego z jednej strony są do siebie podobne – wszystkie dzieją się na wiejskiej prowincji, w przybliżeniu w latach 60-tych i 70-tych, a głównym bohaterem każdej z nich jest prosty mężczyzna – jednak odnajdziemy w tych opowieściach różnorodność, bogactwo tematyki i symboliki. Opisywany przez Kolskiego świat to miejsce na styku realności i snu. Głęboka wiara chrześcijańska, na każdym kroku miesza się z zabobonami i pogańskimi obrzędami. Jasnowidzenie, prorocze sny, wizje i małe cuda są tu niemal codziennością. Spotkania z duchami, które błąkają się po okolicy nie mogąc odejść w zaświaty, widma nie tylko ludzi, ale i zwierząt, których ujrzenie jest złym omenem, groźne istoty znane z legend, przenikające do świata realnego. Klątwy i uroki, prawdziwi uzdrowiciele i szarlatani, stygmatycy, noworodki z ogonkami, strzygi, wodniki i inne demony, miejsca o magicznej mocy, etc., etc. Opowiadania Kolskiego to kwintesencja niesamowitości. Jest nastrojowo, nad każdą chatą unosi się aura tajemnica, ale jednocześnie istnieje balans między ziemskim a nadprzyrodzonym. Wszystkie elementy do siebie pasują, nie czujemy się przytłoczeni nadmiarem niezwykłości, jesteśmy skłonni uwierzyć w istnienie tego nadzwyczajnego świata opisywanego w sposób poetycki i subtelny.

Po chwili zza prześwietlonych na srebrnoszaro drzew wychynęła wolno jakaś postać. Podeszła kilka kroków (…) Był to prawie nagi mężczyzna… z głową wilka (…) Stworzenie podeszło jeszcze dwa kroki. Zatrzymało się. Było dość daleko, a mimo to zobaczyła wyraźnie wielki wilczy łeb z mądrymi oczami, zrośnięty z muskularnym ciałem mężczyzny. Patrzyli na siebie przez długą chwilę. Potem istota wydała z siebie cienki zaświst. Wilczyca postawiła uszy, naprężyła się i kilkoma skokami przypadła do nóg swojego pana. Odeszli w noc.

Continue reading

Yiyun Li „Złoty chłopak, szmaragdowa dziewczyna”

Książkę tę zabrałam na weekendowy wyjazd nad jezioro. Pogoda była fatalna. Dużo deszczu, mało słońca. Siedziałam w lesie zawinięta w koc z kubkiem kawy w dłoni i pochłaniałam jak zahipnotyzowana opowiadania nieznanej mi dotąd autorki…

Yiyun Li pochodzi z Chin, ale od dwudziestu lat mieszka w Stanach Zjednoczonych. Jej utwory były wielokrotnie nagradzane, pisarka jest szczególnie ceniona w USA i Wielkiej Brytanii. Polscy czytelnicy mieli okazję zapoznać się z kilkoma zbiorami opowiadań i powieściami autorki, wszystkie opublikowało Wydawnictwo Czarne.

Jeśli chodzi o opowiadania ze zbioru Złoty chłopak, szmaragdowa dziewczyna, nie mogę przestać zadawać sobie pytania, co takiego w nich jest? Co tkwi w tych z pozoru banalnych historiach, że tak magnetyzują, pobudzają do refleksji i stawiania sobie pytań, na które znalezienie odpowiedzi jest niemal niemożliwe? Teksty Li są enigmatyczne, wizja świata w nich ukryta raczej pesymistyczna. Wszystkie opowieści przenika przytłaczające poczucie samotności i pustki.  Na jednym biegunie jest smutek i brak nadziei, na drugim trudna do zrozumienia bierność i zgoda na nędzny los. Bohaterowie opowieści Li nie buntują się, nie walczą, są jak lunatycy – znieczuleni podporządkowują się przeznaczeniu.

Continue reading