Co za okładka! Androgyniczna twarz uwalana błotem i krwią. Dłonie dotykające twarzy i szyi. Dłonie dziwnie zdeformowane, z krogulczymi pazurami… Człowiek czy bestia? Żywy czy trup? Spoglądająca martwym wzrokiem postać przypomina zakopanego żywcem człowieka, który jakimś cudem wygrzebał się z grobu… Ból. Cierpienie. Pustka. Pragnienie zemsty… Co wyraża ta twarz…?

Oglądając tak mroczną okładkę, byłam przekonana, że mam przed sobą zbiór opowiadań grozy. Biorąc do ręki Historie śmiertelne myślałam, że wkraczam w świat horroru i makabry. Ale wydawca nieźle sobie zadrwił z czytelnika, albo to ja wpadłam w pułapkę stereotypów i szablonowego myślenia. Bo tom Mateusza Kuśmierka, poza tytułem i budzącą dreszczyk niepokoju okładką, niewiele ma z literacką grozą wspólnego. A wiecie co jest w tym najdziwniejsze – że wcale nie jest mi z tego powodu przykro. Historie śmiertelne to kawał dobrej książki. Osadzonej głównie we współczesności, pełnej wyrazistych bohaterów, opowiadającej o ludziach, którzy z różnych powodów znaleźli się nad przepaścią. Trafiamy w sam środek piekła. Tyle że to ziemskie inferno, które ludzie sami sobie zgotowali. Piekło wojny, piekło więzienia, piekło przemocy domowej, piekło związku bez miłości, piekło…

Continue reading