CZEPIAM SIĘ KSIĄŻEK

"Książki często występują w moich snach erotycznych"

Tag: książka w książce

Renée Knight „Sprostowanie” [recenzja]

Kiedy widzę na okładce książki frazesy typu: „Mroczna podróż w głąb ludzkiej psychiki”, robię się podejrzliwa i myślę: „Oho… Kolejne wielkie dzieło współczesnego marketingu”. Jednak powieściowy debiut Renée Knight pozytywnie mnie zaskoczył.

Sprostowanie to powieść o sześciorgu ludziach, których losy krzyżują się za sprawą skrywanego przez dwadzieścia lat sekretu. Zaryzykuję jednak stwierdzenie, że to nie oni są głównymi bohaterami tej historii. Są nimi pewna książka i pamięć.

Chyba każdy mól książkowy uwielbia książki o książkach i książki w książce. Sprostowanie właśnie tym jest. Jego bohaterka, Catherine, zamieszkuje w nowym domu. W przeprowadzkowej zawierusze odnajduje pewną książkę, której – jest pewna – nie kupowała i nigdy wcześniej nie widziała. Zaintrygowana zaczyna czytać i… rozpada się. Idealny nieznajomy to opowieść o niej, o wydarzeniu sprzed lat, które jest jej największym sekretem. Tajemnicą, którą wiele razy chciała się z kimś podzielić, ale nigdy nie znalazła dość sił i odwagi.

Continue reading

David Toscana „Ostatni czytelnik” [recenzja]

Co przychodzi ci do głowy, kiedy spoglądasz na okładkę książki Ostatni czytelnik? Mnie jedno nazwisko. René Magritte. A konkretnie pewna fotografia, na której malarz ubrany w elegancki garnitur i czarny melonik zasłania twarz prawą dłonią. Anonimowy pan w kapeluszu, którego oblicza nie można dojrzeć, jest także bohaterem wielu obrazów artysty, takich jak chociażby Syn człowieczy, Spacer samotnego marzyciela, Bukiet ready-made. To, że projektant okładki polskiego wydania książki Davida Toscany zainspirował się postacią i twórczością belgijskiego surrealisty, aż bije po oczach. Zapożyczył o Magritte’a nie tylko wizerunek, ale i jego główne przesłanie – tajemniczość.

Zapewne większość ludzi zna parafrazę słynnej wypowiedzi Alfreda Hitchcocka, która jest często umieszczania w artykułach na temat filmów i książek. Na początku trzęsienie ziemi, a potem napięcie już tylko rośnie. No cóż, zdanie to nijak się ma do książki meksykańskiego autora. Ostatni czytelnik to coś na kształt antykryminału. Fabuła rozpoczyna się od znalezienia w studni ciała dziewczynki, a później… napięcie już tylko spada. Jest trup, jest zagadkowa zbrodnia, ale wydaje się, że nikomu – nawet matce dziecka – nie zależy na odkryciu prawdy i ukaraniu sprawcy. Policja co prawda aresztuje miejscowego mężczyznę, ale czy nie jest on jedynie kozłem ofiarnym?

Continue reading