W moje ręce wpadła kolejna książkowa nowość od wydawnictwa Afera, które specjalizuje się we współczesnej literaturze czeskiej. Marek Šindelka to autor absolutnie mi nieznany, ale z informacji na skrzydełku książki dowiedziałam się, że, mimo młodego wieku, jest w ojczyźnie cenionym i odnoszącym sukcesy pisarzem. Zanim zabrałam się za lekturę tomu jego opowiadań, wyczytałam jeszcze na odwrocie okładki następuję słowa: Šindelka pisze rytmicznie, dynamicznie, w punkt, bez dłużyzn, jakby zdawał sobie sprawę, że w naszych czasach nic, co nie spodoba się „od pierwszego kliknięcia”, nie zostanie przeczytane.

No właśnie… Po lekturze dwóch pierwszych niedługich opowiadań w mojej głowie pojawiła się myśl, że albo nie potrafię zrozumieć i docenić prozy czeskiego autora – bo w opowiadaniach Imię i Łuk zupełnie nie dostrzegłam jego kunsztu – albo ten opis to zmyślna prowokacja. Wydawca testuje czytelnika, sprawdza, czy jest jednym z tych małostkowych i powierzchownych odbiorców, którzy nie doczekawszy się już na początku literackich fajerwerków, odkładają książkę nie dając jej – i sobie – prawdziwej szansy. Przecież już sam tytuł zbioru, Zostańcie z nami, zdaje się sugerować, że warto „zostać”. Ta fraza to sygnał, że autor ma coś w zanadrzu, że jeszcze nas zaskoczy. I rzeczywiście tak się dzieje.

Continue reading