CZEPIAM SIĘ KSIĄŻEK

"Książki często występują w moich snach erotycznych"

Tag: kolaż

Słowo, obraz, surrealizm. „Zawsze jest na krótko” – niezwykła książka w pudełku

Obracam w dłoni coś, co trudno zdefiniować. Kartkę książki, pocztówkę, kartę do literackiej gry w klasy? Wiersz zilustrowany kolażem albo kolaż dopełniony wierszem? Czytam, patrzę, obracam dookoła i staram się uchwycić, gdzie tu góra, gdzie dół, który obraz połączyć z którym tekstem… Perspektyw jest wiele. Mnóstwo możliwości. Chaos to nierozszyfrowany porządek – pisał José Saramago. Lubię taki niby chaos, jaki reprezentuje Zawsze jest na krótko.

Trochę dadaizm, wyraźnie surrealizm, zdecydowanie postmodernizm. Dwadzieścia kart. „Książka w pudełku”, która symbolizuje rozpad, przypadkowość, zmienność, wariantywność. Przesunięcie znaczeń i rozbicie kontekstów. Zarówno w obrazie jak i słowie.

Continue reading

Alicja w krzywym zwierciadle. Marta Motyl „KochAna”

Na stoliku stała buteleczka z przytwierdzoną do szyjki za pomocą nitki karteczką. Alicja przeczytała na niej pięknie wykaligrafowane słowa: „Wypij mnie”. Alicja zdecydowała się skosztować płynu. Był on bardzo smaczny miał jednocześnie smak ciasta z wiśniami, kremu, ananasa, pieczonego indyka, cukierka i bułeczki z masłem. Po chwili buteleczka została opróżniona (…) Nagle zauważyła pod stolikiem małe, szklane pudełeczko. Otworzyła je i znalazła w środku ciasteczko z napisem: „Zjedz mnie”, pięknie ułożonym z rodzynek. Dobrze, zjem to ciastko – rzekła Alicja. Jeśli przez to urosnę, to dosięgnę kluczyka, jeśli zaś jeszcze bardziej zmaleję, to będę mogła przedostać się przez szparę w drzwiach – pisał Lewis Carroll w Alicji w Krainie Czarów. Fragment ten idealnie pasuje na motto dzisiejszego tekstu…

Dowiedziawszy się, że zabieram się za lekturę jej debiutanckiej książki, Marta Motyl zasugerowała pół żartem, pół serio, żebym była wyrozumiała, bo nie jest dumna ze swojego stylu, gdy stawiała pierwsze literackie kroki. Fakt, napisała KochAną jako bardzo młoda i niedoświadczona autorka, zatem spodziewałam się trochę literackiej nieudolności, książki niedoszlifowanej, niedojrzałej… Nic z tego. KochAna udowadnia, że Marta jest stworzona do pisania. Takiego debiutu nie trzeba się wstydzić.

Continue reading