CZEPIAM SIĘ KSIĄŻEK

"Książki często występują w moich snach erotycznych"

Tag: historia sztuki

Literacka ekfraza z perspektywy podglądacza. Antologia opowiadań „W świetle i w mroku”

Siedemnaście kultowych oraz tych mniej znanych dzieł Edwarda Hoppera. Siedemnaścioro popularnych a także tych mniej znanych autorów, historyków sztuki, ludzi kultury, którzy zasiedli do stworzenia opowiadań. Inspiracją miał być dla nich jeden konkretny obraz Amerykanina. Co na nim zobaczyli?

Co widzisz ty, spoglądając na malowidła pędzla Hoppera? Ja, do tej pory, miałam szereg spójnych skojarzeń. Po lekturze W świetle i w mroku horyzont tych wyobrażeń mocno się poszerzył.

Continue reading

Spojrzenie w oczy. „Twój Vincent” [czepiam się filmu]

Obraz. W tym słowie kryje się dwuznaczność. Jeden z synonimów filmu, stosunkowo rzadko używany, bo nie do końca oddaje czym jest obraz ruchomy.

Obraz, nawet jeśli jest statyczny, ma moc oddziaływania na zmysły, wyobraźnię i emocje. Żaden z tysięcy filmów, które obejrzałam przez trzydzieści lat mojego rozczytanego i rozoglądanego życia nie zasługuje tak bardzo na nazwanie go obrazem jak Twój Vincent

Continue reading

Sztuka i popkultura – powieść graficzna „Munch” Steffena Kvernelanda [komiksowo]

Wybaczcie, że określeń komiks i powieść graficzna będę używać zamiennie. Jak większość czytelników, niezajmujących się fachowo tym tematem, traktuję obie nazwy jako synonimy. Nie jestem ani wielką fanką, ani tym bardziej znawcą komiksów/powieści graficznych. Dopiero odkrywam ten gatunek. I nie ukrywam, jestem zafascynowana. W mojej domowej biblioteczce znalazły się ostatnio Jamilti izraelskiej autorki Rutu Modan i kultowy już komiks Maus Arta Spiegelmana. Pojawiła się też powieść graficzna poświęcona sylwetce słynnego ekspresjonisty, Edvarda Muncha, i środowisku artystycznemu, w którym się obracał. Niesamowita książka. Monumentalna i bezkompromisowa opowieść o europejskich artystach epoki fin de siècle’u. Malarze, poeci, dramatopisarze, kompozytorzy, rzeźbiarze i ich muzy. Edvard Munch, August Strindberg, Stanisław Przybyszewski, Hans Jaeger, Milly Thaulow, Tulla Larsen, Dagny Juel… Miłość, nienawiść, zazdrość i sztuka. A wszystko to w oparach absyntu, w towarzystwie psychodelicznych kompozycji wygrywanych na fortepianie i szalonego tańca. Jak żyła bohema w Krystianii i Paryżu? Kverneland o(d)powiada obrazem.

Continue reading

Sylwia Zientek „Podróż w stronę czerwieni” [recenzja premierowa]

Najnowsza powieść Sylwii Zientek to historia trzech kobiet – i jednej kobietki – wyruszających w samochodową podróż tropami kontrowersyjnej młodopolskiej artystki, która w połowie życia dokonała symbolicznej przemiany w mężczyznę, przez co została uznana za obłąkaną…

Podróż w stronę czerwieni charakteryzuje eklektyczna forma, dzięki której błyskawicznie się ją czyta. Mamy tutaj prawdziwy wielogłos: pierwszoosobową narrację głównej bohaterki Ewy, cytaty z jej intymnego dziennika zwanego Notatnikiem Toskańskim, fragmenty zapisków jej męża, wyimki z bloga Fantasmagoria, na którym po raz pierwszy zetknęła się z twórczością i życiorysem Marii Komornickiej (blog ten naprawdę istnieje, prowadzi go sama Sylwia Zientek, jej teksty o sztuce i artystach możecie znaleźć także na portalu Niezła Sztuka), do tego powstające w trakcie podróży kolejne fragmenty scenariusza filmu o Marii Komornickiej pod tytułem „Złota kocica”, oraz niemało cytatów z poezji i prozy autorstwa Komornickiej. Wszystko to tworzy dynamiczny literacki kolaż, który pochłania czytelnika.

W powieści tej aktualna historia o ludziach z krwi i kości przenika się z opowieścią o zmarłej blisko siedemdziesiąt lat temu nonkonformistycznej artystce i enfant terrible epoki modernizmu. Mimo że bohaterkami opowieści Sylwii Zientek są głównie kobiety, a pisarka nie boi się mówić o niepokojach, kompleksach i poczuciu osamotnienia współczesnych przedstawicielek płci pięknej (nawet jeśli mają u boku mężczyznę, rodzinę, przyjaciół), nie jest to książka tylko i wyłącznie o kobietach. To powieść o nas wszystkich. Ludziach na wskroś współczesnych – z ich uzależnieniem od serwisów społecznościowych, narcyzmem, snobizmem, kreowaniem własnego wizerunku, eksponowaniem prywatności, a przede wszystkim fałszem. Udawaniem szczęścia i spełnienia, przybieraniem masek mających niewiele wspólnego z tym, jacy jesteśmy w rzeczywistości. Właśnie ta diagnoza kondycji współczesnego człowieka pozwala przeprowadzić analogię pomiędzy życiem bohaterki powieści, Ewy – zagubionej „kobiety sukcesu”, która nie jest pewna własnej tożsamości – a uznanej za szaloną, napiętnowanej i odizolowanej od społeczeństwa Marii Komornickiej, która buntowała się przeciwko przypisywanej kobiecie roli i w dramatyczny sposób wyrzekła swojej płci.

Continue reading

Katarzyna Przyłuska-Urbanowicz „Pupilla” [recenzja]

Pupilla to kolejna – po Początku świata – książka z serii „Przygody ciała”, która mnie niebywale wciągnęła. Katarzyna Przyłuska-Urbanowicz kreśli historię lolitek obecnych w literaturze i sztuce XX wieku, posługując się entomologiczną metaforą. Zgodnie z tą analogią, nimfetka jest stadium larwalnym (larva) późniejszej dorosłej kobiety (imago). Tyle że, jak zauważa autorka, lolity z jakiegoś powodu nie mają szansy przekształcić się z fille fatale w femme fatale, bo regułą jest, że umierają młodo…

Według słownika pupilla to z francuskiego „dziewczynka”, „uczennica”, „pupilka” oraz „źrenica”. Dociekając etymologi tego słowa, Katarzyna Przyłuska-Urbanowicz dodaje też znaczenia takie jak: laleczka, sierota, poczwarka. W publikacji wydawnictwa Słowo/obraz terytoria pupilla staje się częściowo synonimem lolity – dziecka i drapieżnego demona seksu w jednym. Nieskalanej i perwersyjnej zarazem, anielsko-demonicznej kusicielki.

Drapieżne dziewczynki to figury inicjacji, patronujące odbieraniu niewinności – intelektualnej, erotycznej, metafizycznej. Figury paradoksalne, bo istniejące dzięki zwodniczej masce kogoś, kto inicjacji potrzebuje. W tym tkwi ich siła i na tym między innymi polega groza zapowiadanego przez nie doświadczenia.

Continue reading

Peter Ackroyd – „Blake” [recenzja premierowa]

Nie jest łatwo napisać biografię osoby, która od blisko dwóch wieków nie żyje. W przypadku Blake’a jest to dodatkowo trudne, ponieważ to artysta niedoceniony przez sobie współczesnych, w epoce w której żył i tworzył odbierany jako nieszkodliwy wariat o artystycznych ambicjach. Mało kto zawracał sobie głowę zachowywaniem korespondencji, czy kolekcjonowaniem pamiątek po Blake’u… Mimo to Peterowi Ackroydowi udało się bardzo dokładnie zrekonstruować życiorys tego – jak pokazał czas – wybitnego artysty i wizjonera.

Ackroyd, autor poczytnych książek historycznych i powieści – między innymi Golema z Limehouse, o którym pisałam całkiem niedawno – wziął na warsztat postać osiemnastowiecznego poety, malarza i mistyka. Ackroyd przyznaje, że wiele informacji zaczerpnął z wcześniejszej XIX-wiecznej biografii Blake’a autorstwa Aleksandra Gilchrosta, ale jego książka jest czymś więcej niż historią życia Blake’a. To dokument całej epoki, opowieść o środowisku artystycznym stolicy Anglii, o ludziach którzy zapisali się na kartach historii. Osobnym bohaterem książki jest miasto, Londyn. Widać, że równie mocno jak Blake’a pasjonuje i inspiruje też Ackroyda. A dzięki talentowi narracyjnemu pisarza, możemy wraz z nim i z Blakiem wybrać się w podróż po ciasnych uliczkach osiemnastowiecznego Londynu.

Continue reading

Thierry Savatier „Początek świata” [recenzja premierowa]

Początek świata. Olej na płótnie o wymiarach czterdzieści sześć na pięćdziesiąt pięć centymetrów, namalowany w 1866 roku przez francuskiego realistę Gustave’a Courbeta. Obraz – znany także jako Pochodzenie świata – który przez niemalże sto trzydzieści lat pozostawał w ukryciu. Otoczone złą sławą, legendarne dzieło przedstawiające akt kobiecy z obnażonym łonem. Współcześnie ikona kobiecej seksualności i symbol twórczej wolności. A jak odbierano obraz dawniej?

Pasjonat historii sztuki Thierry Savatier drobiazgowo odpowiada na to pytanie, zabierając czytelnika w podróż po Europie XIX i XX wieku. Autor metodycznie bada dzieje obrazu, tak jak biograf znanego człowieka bada jego życie. Rekonstruuje historię płótna, które przechodziło z rąk do rąk kolekcjonerów sztuki, a w czasie wojny zostało zrabowane z bankowego skarbca hrabiego Hatvany’ego. Książka Savatiera jest monografią dzieła sztuki, ale chyba można też nazwać ją biografią. I wcale nie dlatego, że opisuje losy kolejnych właścicieli obrazu, ale dlatego, że Początek świata też miał życie. Niezwykle ekscytujące i pełne tajemnic. Dodatkowo intryguje fakt, iż odtworzenie dziejów Początku świata  było utrudniane. Z jakiegoś powodu kolejni właściciele płótna trzymali w sekrecie fakt jego posiadania, a nawet intencjonalnie mylili tropy, tak by obrazu nie można było zidentyfikować. Savatier „systematycznie stawia pod znakiem zapytania wiedzę, którą uznawano za niepodważalną”. Krytykuje i obala ustalenia, z którymi nie może się zgodzić. Posługuje się przy tym metodami naukowymi, zbiera dowody w postaci danych historycznych, dokumentów i świadectw żyjących jeszcze osób, których losy skrzyżowały się z dziejami Początku świata. Kwestie, w których brakuje solidnych dowodów pozostawia otwarte. Przedstawia swoje hipotezy – zawsze tylko takie, które mają sensowne przesłanki i opierają się na prawdopodobieństwie – ale nie forsuje ich na siłę. Mimo rzetelnego opracowania autorstwa Savatiera wiele pytań i kwestii – jak chociażby tożsamość modelki – nie udaje się jednoznacznie rozstrzygnąć, pozostawiając przestrzeń dla dalszych badań.

Continue reading

Salvador Dali „Dziennik geniusza” [recenzja]

Salvador Dali – kontrowersyjny artysta, rozpoznawany pod każdą szerokością geograficzną malarz surrealista, posiadacz najsławniejszych „wąsów-radarów” na świecie (jak wyjaśniał, wąsów na wzór rogów nosorożca). Człowiek, który wypowiedział słowa: „Jedyna różnica między wariatem a mną polega na tym, że ja nim nie jestem”.

Dziennik geniusza to książka bardzo nietypowa. Jest skarbnicą wiedzy o twórcy: jego upodobaniach, fantazjach, fobiach, obsesyjnym wręcz uwielbieniu dla życiowej partnerki i muzy artystycznej Gali, wreszcie o warsztacie pracy rewolucyjnego malarza, filmowca, pisarza i prekursora metody paranoiczno-krytycznej w sztuce. Jednocześnie jednak nie sposób traktować tego, co wypisuje Dali poważnie. Jest to lektura tylko i wyłącznie dla ludzi obdarzonych dystansem, poczuciem humoru i zamiłowaniem do absurdu.

Continue reading

Bárbara Mujica „Frida” [recenzja]

Książka ta bywa błędnie nazywana biografią Fridy Kahlo. Historia opisana przez Bárbarę Mujicę nie jest życiorysem Fridy, ale dziełem literackim osnutym na motywach z jej życia. Sama autorka – w zamykającej publikację nocie – tłumaczy, że tworząc tę książkę zamierzała „nie tyle udokumentować życie Fridy Kahlo, ile uchwycić istotę jej osobowości”.

Nie znaczy to jednak, że historia spisana przez Mujicę jest całkowicie nieprawdziwa. Autorka umieściła w niej informacje na temat kultury meksykańskiej, osadziła powieść w realiach społecznych, politycznych i historycznych, nadała jej klimat tamtych czasów. Niewątpliwie odwołała się także do biografii artystki, oraz jej męża Diega Rivery, ale wplotła do fabuły także fikcyjne wątki i postaci.

Continue reading

Magdalena Grzebałkowska „Beksińscy. Portret podwójny” [recenzja]

Choć mam już swoje lata, nadal dostaję od rodziców prezent z okazji Dnia Dziecka. W tym roku było to kilka książek, w tym Beksińscy. Portret podwójny. Książka towarzyszyła mi podczas wakacyjnego wypoczynku, a jej lektura była dla mnie niezwykłym doświadczeniem.

„Jak biografowie potrafią oddzielić własne życie od przedmiotu biografii?” – pytał początkujący pisarz, Tomasz Abbey, w Krainie Chichów Carrolla. Magdalena Grzebałkowska chyba nie miała tego problemu. Napisała pasjonującą książkę w sposób rzeczowy i profesjonalny. Największym atutem jej tekstu jest pozbawiona pozytywnego czy negatywnego wartościowania narracja. Autorka z reporterską dokładnością i obiektywizmem portretuje życie Beksińskich. Już krótki fragment, który przeczytamy na odwrocie okładki: „Zdzisław Beksiński nigdy nie uderzy swojego syna. Zdzisław Beksiński nigdy nie przytuli swojego syna”, jest przepełniony dwuznacznością. To proste, chłodne stwierdzenie wstrząsa czytelnikiem, a przy tym mistrzowsko oddaje złożoność osobowości sławnego malarza.

Continue reading