W 1997 roku austriacki reżyser Michael Haneke zrealizował film Funny Games (dziesięć lat później sam stworzył lepiej znany szerszemu odbiorcy remake z popularnymi amerykańskimi aktorami w rolach głównych). Powieść Opętani jest dla mnie literackim odpowiednikiem tego filmu. Nie wiem, czy Chuck Palahniuk oglądał Funny Games, ale zawarł w swojej książce tę samą myśl. Człowiek kocha przemoc, uwielbia patrzeć na cierpienie innych, jest żądnym krwi potworem, który swój głód zaspokaja czytając horrory, oglądając makabryczne filmy, zabijając w wirtualnym świecie gier komputerowych. W ten sposób pośrednio, a co najważniejsze bez żadnych konsekwencji, wyładowuje agresję i zaspokaja mroczne, krwiożercze instynkty.

Książka Palahniuka, podobnie jak film Hanekego, jest misternie zaplanowaną grą z odbiorcą. Obaj twórcy zdają się zadawać pytanie: Skoro to takie obrzydliwe i wynaturzone, to dlaczego na to patrzysz? Dlaczego nie wyłączysz telewizora/nie przerwiesz lektury? Nie zrobisz tego, bo zło cię fascynuje. Chcesz kolejnej dawki okropieństw, następnej historii obnażającej ludzką ohydę. Twoją ohydę.

Continue reading