Czy każdy wampir musi wysysać krew? Zdawać by się mogło, że tak. Pożywianie się krwią jest jego immanentną cechą… Literatura zna jednak i inne wampiry. Takie, które mimo że nie wbijają ostrych kłów w nagie szyje, są równie mroczne i niebezpieczne. Kto wie, czy nawet nie bardziej…

Wampir Władysława Stanisława Reymonta to utwór niezwykły na tle pozostałej twórczości młodopolskiego artysty. Akcję osadził pisarz w Londynie. Powieść z 1911 roku przesycona jest mistycyzmem i atmosferą grozy. Bohaterką tej mrocznej historii jest Daisy, piękna, młoda i wyjątkowo enigmatyczna kobieta. Jak się okazuje, nienasycona uwodzicielka, omamiająca mężczyzn femme fatale. Z tych, którzy padną jej ofiarą, wysysa… życie.

Reymont sportretował kobietę, która czerpie swoją siłę i moc, odbierając młodym mężczyznom życiodajną energię. Daisy to wyjątkowo groźny wampir – wampir psychiczny, energetyczny. Manipuluje, odbiera wolną wolę, hipnotyzuje, kontroluje umysły i doprowadza do szaleństwa…

Analogiczną postać znajdziemy w twórczości mistrza niesamowitości i grozy, Stefana Grabińskiego. Sara Braga – bohaterka opowiadania W domu Sary – również wysysała siły witalne ze swoich kochanków, zachowując dzięki temu długowieczność, nieskazitelną urodę i młodość.

Właśnie te i podobne symboliczne reprezentacje motywu kobiety fatalnej w literaturze i sztuce legły u podstaw metaforycznego określania dominujących, niebezpiecznych kobiet mianem modliszek, demonów, a z czasem i wampirów.

Continue reading