CZEPIAM SIĘ KSIĄŻEK

"Książki często występują w moich snach erotycznych"

Tag: fantastyka

„Horla” Guya de Maupassanta. Dwie wersje opowiadania

John Gardner powiedział, że istnieją właściwie tylko dwie opowieści: jedna o wyruszaniu w podróż, druga o pojawianiu się kogoś obcego. Trudno się z tym nie zgodzić. Bycie w drodze jest genezą większości literackich i filmowych fabuł. Początek podróży bądź jej kres… Podróży rozumianej bardzo szeroko, nie zawsze dosłownie. Metaforycznej, fantazmatycznej, niejednokrotnie podróży w głąb siebie. 

Nie inaczej jest w przypadku klasycznego opowiadania Guya de Maupassanta, Horla. Znajdziemy w nim podróż w dosłownym rozumieniu tego słowa, odnajdziemy też ucieczkę. Udamy się w podróż symboliczną za sprawą literackiej introspekcji, wędrówki do wnętrza własnego umysłu i duszy. Ale przede wszystkim spotkamy tajemniczego przybysza. Intruza, który pojawił się nieproszony i z pewnością nie ma dobrych intencji.

Continue reading

Małgorzata Saramonowicz – „Xięgi Nefasa. W zaświatach” [recenzja premierowa]

Od premiery pierwszej części Xiąg Nefasa zatytułowanej Trygław. Władca Losu minął niemal dokładnie rok. Do księgarń trafiła właśnie kontynuacja powieści Małgorzaty Saramonowicz, tom W zaświatach. Nefas powraca do świata żywych i do snucia niesamowitej opowieści o dziejach Polski w XII wieku. Nadal jest to książka w dużej mierze oparta o historyczne podania, ale w drugim tomie stężenie niesamowitości i fantastyki jest znacznie większe niż w powieści inicjującej cykl.

Jak wspominałam przy okazji recenzowania pierwszej odsłony cyklu o Nefasie, nie jestem fanką fantastyki, jednak wyjątkowo dobrze mi się czyta prozę Saramonowicz. Autorka z powodzeniem łączy konwencję powieści historycznej z fantastyczną, i ma dar tworzenia wciągającej narracji. W tomie W zaświatach pojawia się arsenał istot nadprzyrodzonych znanych z folkloru. Cały słowiański bestiariusz pod postacią wszechobecnych upiorów, wampirów, rusałek, dusiołków, topielic, etc. Ale powieść zainteresuje nie tylko miłośników mitologii i demonologii słowiańskiej.

Continue reading

Małgorzata Saramonowicz „Xięgi Nefasa. Trygław władca losu” [recenzja]

A działo się to w kraju Polan rozpostartym pomiędzy Morzem Barbarzyńskim a Okrutnymi Górami, pełnym lasów nieprzebytych i pól żyznych, poprzecinanych rzekami. W kraju onym doświadczyć można było wszelkich humorów natury: wiosny opromienionej nadzieją odrodzenia, rozgrzewającego upałem lata, jesieni bogatej w plony i zimy, która wszystko pokrywała bielą. Powietrze tu było zdrowe, a ziemia hojna: las miododajny, rzeki rybne, a rola żyzna. Konie wytrzymałe, woły chętne do orki, krowy mleczne, a owce wełniste. Futer z lisów, kun, wilków, a nawet niedźwiedzi mnogość wielka, a mięs z zajęcy i jeleni tyle, że ludziom całkiem spowszedniało. Głodu tu nikt nie zaznawał. Starczyło jedno potężne zwierzę turem zwane, aby cała wieś wyżywić się mogła. Miasta były bogate, wsie ludne, kościoły wysokie. Kraj ten przyciągał handlarzy, wędrowców i rzemieślników, a Władca jednako dbał o każdego mieszkańca, czy to kupca, czy to rycerza, czy to kmiecia. Książę miał bowiem wybitną cechę sprawiedliwości i pokory […] ludem rządził bezstronnie i sprawiedliwie, za co Bóg Wszechmogący udzielił mu tyle dzielności potęgi i zwycięstw, ile w nim samym obaczył dobroci i sprawiedliwości wobec siebie i ludzi.

Przytoczony fragment to ustęp z Dziejów autorstwa książęcego kronikarza Nefasa. Tytułowy bohater powieści Małgorzaty Saramonowicz jest postacią fikcyjną, ale czy do końca? Może pisarkę zainspirował Gall Anonim, o którym do dziś niewiele wiemy? Nefas skrzętnie ukrywa swoją tożsamość, obcokrajowiec jest wyjątkowo tajemniczym człowiekiem. Powieść nie daje też ostatecznie odpowiedzi na pytanie kim jest. Czyżby autorka planowała kolejny tom Xiąg Nefasa?

Continue reading

Maciej Kaźmierczak „Zwierzyna” [debiut – recenzja premierowa]

Daleko mi do wegetarianki, ale tempo w jakim pożarłam Zwierzynę, nawet mnie samą przeraziło. Nie ma krzty przesady w stwierdzeniu, że tom Macieja Kaźmierczaka jest dla mnie – w kategorii: twórczość polskich autorów – odkryciem roku.

Wyobraźcie sobie, że spacerujecie miastem, a z nieba spadają wam pod nogi opowiadania. Kartki opadają powoli, można złapać je w locie albo podnieść którąś z ziemi. Autor tomu Zwierzyna zorganizował taki happening – a przynajmniej zrobił to w wyobraźni. Otwierające zbiór opowiadanie jest – początkowo dość enigmatycznym – manifestem współczesnego artysty. Przez osadzenie twórcy w roli geniusza, mistrza, demaskatora, a nawet demiurga posiadającego moc kreacji oraz transformacji ludzkich umysłów, gustów i potrzeb, przywodzi na myśl romantyczne i młodopolskie manifesty poetyckie. Przy okazji autor tworzy swoje literackie alter ego, z którym niemal stapia się w jedność. To drugie ja jest kontestatorem o dość brutalnej, wywrotowej naturze i zbrodniczej wyobraźni. Ostatecznie obaj decydują się na bezkrwawą rewolucję artystyczną, której zwieńczeniem jest rozrzucenie z dachu wieżowca kartek maszynopisu… Kolejne teksty zbioru możemy traktować jako te unoszące się w powietrzu strony, zadrukowane historiami z którymi autor chce dotrzeć do czytelników.

Continue reading

Thomas Ligotti – „Teatro Grottesco” [recenzja]

Teatro Grottesco to jak dotąd jedyna wydana w Polsce antologia napisanych na przestrzeni kilkudziesięciu lat opowiadań Thomasa Ligottiego. Nie mogę sobie przypomnieć, jak ta książka znalazła się w moim domu. Kupiona kiedyś razem z innymi pozycjami, wsadzona na półkę i zapomniana zwróciła moją uwagę dopiero podczas niedawnych porządków po remoncie. Nie wiedziałam, że posiadam taki skarb.

Lektura Teatro Grottesco była dla mnie sentymentalną podróżą do przeszłości. Do czasów, kiedy mając naście lat zaczytywałam się w takich autorach jak H. P. Lovecraft czy E. A. Poe. Ci klasycy literatury grozy są – obok Franza Kafki i Brunona Schulza – wymieniani jako literaccy przodkowie Thomasa Ligottiego (pisarz nie ukrywa, że miał okazję zapoznać się z polską literaturą i szczególnie ceni twórczość Schulza właśnie). Osobiście dodałabym do tej listy jeszcze Hoffmanna, Orwella, Lema, Dostojewskiego, Borgesa i Grabińskiego, których utwory przypominały mi się w trakcie lektury zbioru opowiadań amerykańskiego twórcy weird fiction.

Continue reading

Kurt Vonnegut „Armagedon w retrospektywie”

Armagedon w retrospektywie to zbiór niepublikowanych dotąd opowiadań Kurta Vonneguta. Znajduje się w nim jedenaście utworów literackich, list przyszłego pisarza wysłany do rodziców niedługo po zakończeniu drugiej wojny światowej oraz przemówienie z 2007, którego autor niestety nie zdążył wygłosić przed śmiercią.

Zbiór otwiera wstęp autorstwa Marka Vonneguta – syna zmarłego pisarza – który odsłania przed czytelnikiem, jaki był Vonnegut prywatnie, pozwala dowiedzieć się nieco więcej na temat tego w jaki sposób tworzył i utwierdzić w przekonaniu, że amerykański autor był człowiekiem nietuzinkowym, ekscentrycznym – ale w pozytywnym tego słowa znaczeniu – i obdarzonym unikatowym poczuciem humoru.

Continue reading

Michaił Jelizarow „Bibliotekarz” [recenzja]

Pochodzący z Ukrainy autor Michaił Jelizarow stworzył przedziwną książkę. Na pierwszy rzut oka to powieść z elementami fantastyki, oparta na prostym koncepcie. Istnieje siedem książek. Pod tak zwyczajnymi tytułami jak: Proletariacka, Srebrzysty Nurt, Narwa, itd. ukrywają się: Księga Pamięci, Księga Cierpienia, Księga Radości, Księga Siły, Księga Władzy, Księga Gniewu oraz zaginiona Księga Sensu. Ich autor, Dmitrij Aleksandrowicz Gromow, dawno już nie żyje, jednak jego – niedoceniana przez dekady – literacka spuścizna okazuje się mieć niezwykłą moc. Ten, kto raz znajdzie się pod wpływem którejkolwiek z Ksiąg, będzie gotów oddać za nią życie. Oczywiście działalność „bibliotek” i „czytelni” zrzeszonych wokół Ksiąg jest nieoficjalna i niejawna, a ich tajemnice pilnie strzeżone.

Continue reading

Jonathan Carroll „Upiorna dłoń” [zbiór opowiadań]

W twórczości Jonathana Carrolla zaczytywałam się już w szkole średniej, a ponieważ pamięć mam dobrą, tylko krótką, teraz – po ponad dziesięciu latach – jego książki przeżywają u mnie drugą młodość.

Upiorna dłoń to zbiór osiemnastu opowiadań, który otwiera utwór Pan Fiddlehead – krótka powiastka o egoizmie z wyimaginowanym przyjacielem z dzieciństwa w tle. To surrealistyczne opowiadanie przedstawia zderzenie zwyczajnej, szarej codzienności ze światem fantazji, które się materializują i stają na progu naszego domu. Ta niezwykła historia świetnie wprowadza czytelnika w klimat pisarstwa Carrolla.

Continue reading