CZEPIAM SIĘ KSIĄŻEK

"Książki często występują w moich snach erotycznych"

Tag: cytat (page 1 of 2)

Jennifer budzi się znowu.
Prosi żebym rozsunęła zasłony.
Robię to.
Ale śmierć wciąż tam jest,
stoi samotnie w ogrodzie
w czarnym, nasuniętym ciasno przed wiatrem kapturze.
Chciałam zasłonić portiery.
Ale Jennifer błaga mnie, żeby tego nie robić.
Kiedy znów zasypia,
zasuwam zasłony.
Wiem o Śmierci, ale nie lubię jej oglądać.

– Diane Wakoski „Pięć snów Jennifer Snow i jej testament” – 

Z czasem stał się wielkim miłośnikiem czekania. Lubi czekać. Sam niezwykle punktualny, nie znosi punktualnych, którzy swoją maniacką dokładnością pozbawiają go niewiarygodnej rozkoszy, jaką daje ów pusty ułamek czasu, w którym nie dzieje się nic, co ludzkie, przewidywalne, aktualne, w którym wszystko w sposób nieokreślony i radosny pachnie przyszłością (…) Oczekiwanie staje się przygodą, jest niespokojne, dziecinne.

– Giorgio Manganelli „Centuria. Sto krótkich powieści rzek” – 

Potem przyszło lato sześćdziesiątego szóstego roku, bardzo suche i gorące (…) Pszenica wymierała na polach, wszystko więdło i usychało. A ludzie wierzyli, że to wina dziewczynek, dlatego ksiądz jeszcze gorliwiej wyganiał z nich diabła i coraz częściej mówił o ofierze. Że siostry w ogóle nie powinny żyć, że tylko krew zmaże winę, z jaką się urodziły. Nie wiem, czy rzeczywiście byłby w stanie je zabić. Może nie, może nie był aż tak szalony. Chciałbym w to wierzyć.

– Anna Kańtoch „Wiara” – 

Udawałem więc, że czytam, aby go oszukać, gdyż on również mnie śledził; i nagle poczułem z całą pewnością, że on czyta przez moje ramię, że stoi tuż i muska mi ucho. Wstałem i odwróciłem się tak szybko, że o mało nie upadłem (…) Było widno jak w biały dzień… a ja nie zobaczyłem się w lustrze. Było puste, jasne, nasycone światłem. Nie było tam mojego obrazu… A ja stałem naprzeciwko. Od góry do dołu widziałem duże, przejrzyste szkło. Spoglądałem oszalałbym wzrokiem i nie śmiałem podejść bliżej, czując dobrze, że on jest pomiędzy lustrem a mną, że jeszcze raz wymknie mi się z rąk, że to jego niewidoczne ciało wchłonęło moje odbicie.

– Guy de Maupassant „Horla” – 

Wbrew zakazowi matki zaczęłam sypiać z Czarnym. Czarny pachniał sianem i mlekiem, a na szyi miał śnieżnobiałą mapę Afryki. Przychodził do mnie w nocy, kładł się na pierzynie i mrucząc, poruszał łapkami tak, jakby chciał ugnieść na niej drożdżowe ciasto. Odkąd znalazłam go na strychu, żyłam z nim w dziwnej symbiozie: nosiłam w swetrze jak niemowlę, podkradałam dla niego śmietanę z kredensu, a w niedzielę oddawałam mu swoje skrzydełko z rosołu. 

– Wioletta Grzegorzewska „Guguły” – 

Tapeta ma pewną właściwość, której nikt poza mną nie dostrzega, a mianowicie zmienia się w zależności od oświetlenia. Gdy słońce wpada przez wschodnie okno – zawsze czekam na pierwszy, wyrazisty promień świtu – zamiana następuje tak szybko, że aż trudno mi uwierzyć. Dlatego tak uważnie ją śledzę (…) Nocą w każdym oświetleniu – o zmierzchu, przy blasku świec albo lampy, a zwłaszcza przy księżycu – na ścianach widać kraty. Tak wygląda zewnętrzny motyw, za którym wyraźnie ukazuje się kobieta. 

– Charlotte Perkins Gilman „Żółta tapeta” – 

Przez dziurę w pniu drzewa widzi cały, młody księżyc, który przypomina mu zapiekankę. Ale kiedy przygląda się bliżej, widzi ukrytą w nim twarz. Dlaczego nikt mu nie powiedział, że ten człowiek na księżycu krzyczy z przerażenia?

– Lauren Groff „Arkadia” – 

I tak się właśnie kończy świat
I tak się właśnie kończy świat
I tak się właśnie kończy świat
Nie hukiem ale skomleniem. 

– T.S. Eliot „Wydrążeni ludzie” – 

Sen leży i czeka na mnie, głęboki, ciemny i ciepły. Robię krok w otchłań i on tam jest, gotów mnie złapać, gdy spadam, a wspomnienia wciągają mnie, wciągają…

– Camilla Way „Obserwując Edie” – 

Lalki i pajacyk we wnętrzu domku wyglądają tak samo i poruszają się tak samo, najwyraźniej wyszły spod jednej matrycy: każda figurka ma dwoje oczu, dwoje uszu, dwie ręce, dwie nogi, jedne usta, jedną głowę i jeden tułów, do tego każda chodzi na tylnych łapach. Pies jest zdezorientowany. Na szczęście sfatygowane twarze czterech lalek pomalowane są żółtą emalią, a twarz pajacyka niebieską. Emalia odpada z twarzy.

– Radka Denemarková „Przyczynek do historii radości” – 

Po tym występie w Mam talent zmieniłem fryzurę, zgoliłem wąsy i skończyłem z Freddiem. To tak, jakbym samego siebie wsadził do trumny, spuścił do dołu i przysypał ziemią. Byłem sobie trupem, grobem i zniczem.

– Grzegorz Bogdał „Ty mnie, ja ciebie” z tomu „Floryda” –

Żeby w coś uwierzyć, musisz to przeżyć. Musisz ubrudzić sobie błotem dłonie i mieć ziemię pod paznokciami. Musisz ryć w poszukiwaniu prawdy.

– Sarah Pinborough „Co kryją jej oczy” –

Pamięć można porównać do kliszy filmowej, rozcinanej i na nowo sklejanej przez wykwalifikowanego montażystę, albo do plastycznego tworzywa mogącego przybrać rozmaite kształty (…) Nasza pamięć w niczym nie przypomina kamery wideo, niestrudzenie rejestrującej to, co znajdzie się przed obiektywem. To raczej scenarzysta i reżyser w jednym, z migawek kręcący swój własny film.

– E.O. Chirovici „Księga luster” – 

Sunęłam palcem po twardych grzbietach książek, od lewej do prawej, bez zatrzymywania się. Niech nie będą pewne, którą wybiorę – myślałam. Niech niecierpliwie czekają na uwolnienie z szeregu, żeby stać się wyjątkowymi w moich oczach i dłoniach. Kartkując tę wybraną, nie tylko przesuwałam wzrokiem po linijkach. Wsłuchiwałam się w szelest stronic. Sprawdzałam, czy papier jest gruby, czy cienki, chropowaty, czy gładki. Głaskałam śliskie ilustracje. Wokół mnie rozciągała się uporządkowana cicha przestrzeń.

– Marta Motyl „Moc granatu” –

Repertuar moich ról jest bogaty. Jedną z nich jest Ofelia, pływająca we własnej paranoi. Nie wynurzy się z niej i to jej przekleństwo. Patrzy w gwiazdy i to jej radość. Nie będę nikogo prosić, żeby mnie wyciągnął, ocucił. Zabrałby mi gwiazdy. Jeszcze się nie utopiłam w obłędzie.

– Marta Motyl „KochAna” –

Nie zostałam stworzona do bycia malarką, a marzyłam o tym przez okres dzieciństwa i będąc nastolatką (…) Na szczęście co i rusz okazywało się, że daję radę malować słowami. One wyrażają moje przeżycia i obserwacje najdoskonalej.

– Marta Motyl –

Oto tu, w Centrum Świata, pod korzeniami Drzewa Życia czeka cię dziewięć pięter podziemnych, dziewięć dolnych krain, każda rządzona przez innego boga. Wiedz, Nefasie, że ten, kto chce zdobyć mądrość, musi przebyć je wszystkie.

– Małgorzata Saramonowicz „Xięgi Nefasa. W zaświatach”–

Owszem to drobiazg, ale czy moje życie kiedykolwiek składało się z czegoś innego?

– Karl Ove Knausgård „Moja walka. Księga I”–

Mark Frost „Sekrety Twin Peaks” [The Secret History of Twin Peaks]

Jako wierna fanka Miasteczka Twin Peaks niecierpliwie czekałam na polską premierę Sekretów Twin Peaks i wiele sobie po tej publikacji obiecywałam. Książka Marka Frosta nie zaspokoiła mojego apetytu na twinpeaksowskie sekrety i rozwiązania mrocznych zagadek miasteczka nad wodospadem. Z jednej strony to wyczekiwana sentymentalna podroż do świata ulubionego serialu, z drugiej książka pozostawia wielki niedosyt i obawy o kształt nowej odsłony serialu (więcej  o tym pisałam w recenzji dla portalu Film.org.pl, którą można przeczytać TUTAJ).

Nadal jednak uważam, że dla miłośników Twin Peaks jest to pozycja obowiązkowa, książka, którą każdy fan powinien mieć na półce. Ma lepsze i słabsze miejsca, ale znalazło się w niej sporo inspirujących myśli i aforyzmów, których część przytaczam poniżej. Te krótkie cytaty i dłuższe fragmenty są moim zdaniem esencją Sekretów Twin Peaks i kwintesencją twinpeaksowskiej atmosfery niesamowitości.

Continue reading

Dawna ja żyła z dwoma mężczyznami i obu kochała na swój sposób. Nowa ja pragnęła zniknąć bez śladu, bo nawet jeśli były mniej dramatyczne wyjścia, tylko do tego ostatecznego miała przekonanie (…) Dawna ja to Julia Mrok, pisarka, nowa ja nazywam się Anna Karr i jestem nikim.

– Joanna Bator „Rok królika” – 

Older posts