CZEPIAM SIĘ KSIĄŻEK

"Książki często występują w moich snach erotycznych"

Tag: Bram Stoker

Elizabeth Kostova „Historyk” [WAKACJE Z WAMPIRAMI #4]

Historyk Elizabeth Kostovej to kolejna książka czerpiąca z legendy nieśmiertelnego Draculi, a do tego powieść z gatunku tych, które ostatnio szczególnie lubię – czyli łączących rzetelną wiedzę historyczną z elementami fikcji, mitów i legend. Mimo, że napisana ponad dekadę temu, zdaje się cieszyć niesłabnącą popularnością i to nie tylko wśród fanów opowieści o wampirach.

Forma książki nawiązuje do klasycznej powieści Brama Stokera. Historyk nie jest w całości powieścią epistolarną, ale znajdziemy tu mnóstwo dokumentów i korespondencji, a także spisywane przez bohaterów wspomnienia – dokładnie tak jak Draculi irlandzkiego pisarza. W przypadku Historyka również mamy do czynienia z qasi-autentycznymi dokumentami, archiwaliami i księgami, które mają stworzyć klimat realizmu i uwiarygodnić snutą opowieść.

Continue reading

Bram Stoker „Dracula” i „Gość Draculi” [WAKACJE Z WAMPIRAMI #2]

Bram Stoker (1847-1912) nie był wcale pierwszym autorem wampirycznych opowieści grozy, ale z pewnością był tym, który wampira unieśmiertelnił. Do stworzonego przez irlandzkiego pisarza schematu historii o krwiopijcach, literatura i popkultura odwołuje się do dziś.

Stoker od najmłodszych lat oswajał się ze śmiercią. W dzieciństwie poważnie chorował, a gdy schorzenie ustąpiło, jego ulubionym miejscem zabaw stał się pobliski cmentarz. Wyobraźcie sobie siedmioletniego chłopca, który przechadza się samotnie po nekropolii… Było to miejsce podwójnie mroczne, ponieważ nie był to zwykły cmentarz, a miejsce pochówku ludzi wyklętych, samobójców. W tamtym okresie wiele się też słyszało o grzebanych żywcem ofiarach epidemii cholery w hrabstwie Sligo. Można przypuszczać, że miało to ogromny wpływ na zrodzenie się w wyobraźni późniejszego pisarza nieumarłych – istot zawieszonych między życiem a śmiercią – których literacki wizerunek Stoker spopularyzował.

Continue reading

Roland Topor – „Bal na ugorze”

Dzisiejsza recenzja rozpoczyna się – na wzór otwarcia Balu na ugorze – ostrzeżeniem. Uprzedzam, że tym razem piszę nie tylko o literaturze. Dzisiejszym tekst zawiera mnóstwo wspomnień i subiektywnych wrażeń. Traktuje o książkach, filmach, moich osobistych doświadczeniach, etc. Krótko mówiąc, o sztuce, życiu i śmierci.

Po raz pierwszy mam okazję napisać na blogu o autorze, którego uważam za genialnego człowieka i artystę totalnego, dlatego nie umiem ograniczyć się do prostej recenzji przeczytanej lektury. W ogóle zauważyłam już jakiś czas temu, że pochłaniając kolejne utwory, nierzadko na tyle mocno przesiąkam ich stylem, że kiedy siadam do pisania recenzji, w pewnym stopniu ten styl kopiuję. Wszystko to dzieje się podświadomie i intuicyjnie, dlatego nie zamierzam tego zwalczać. Dzisiaj daję się ponieść i zamierzam pogawędzić trochę w duchu toporowskim.

Continue reading