W tym tygodniu podróże w czasie sponsorowali Kurt Vonnegut i Kurt Cobain. W środę byłam na niecodziennym koncercie. Mam na myśli występ ukraińskiego zespołu M. Others, który gra covery Nirvany. No, może niezupełnie. A raczej, nie tylko. Właściwie to trzyosobowa kapela jest namiastką nieistniejącej już legendy amerykańskiej sceny grunge’owej.

Kiedy Kurt Cobain wypisał się z tego świata, miałam osiem lat. Rzecz jasna nie słuchałam jeszcze wtedy Nirvany, ale dokładnie pamiętam szum wokół samobójstwa muzyka. Szczególnie zapadła mi w pamięć rozmowa moich starszych kuzynek. Po kolejnej wzmiance w prasie, dyskutowały na temat teorii spiskowych, które pojawiały się lawinowo. Bliscy nie mogli uwierzyć w samobójstwo Cobaina. Fani nie mogli uwierzyć w jego śmierć. Tacy ludzie są przecież nieśmiertelni.

Continue reading