Tym razem będzie bardzo krótko, bo trafiłam na publikację, która nie zasługuje by się nad nią rozwodzić. Chcę jedynie przestrzec przed nią czytelników.

Rzadko zdarza mi się żałować pieniędzy wydanych na książkę, ale tym razem tak właśnie jest. Nigdy nie zdarzyło mi się porzucić lektury w połowie, ale tym razem tak właśnie było.

Książka „autorstwa” Teodoro Gómeza to kompilacja tego, co sam King napisał w dwóch niebeletrystycznych książkach Danse Macabre oraz – wznowionej niedawno przez wydawnictwo Prószyński i S-ka – Jak pisać. Pamiętnik rzemieślnika. Dlatego każdego zafascynowanego twórczością i biografią pisarza odsyłam to tych dwóch dzieł. A od Gómeza radzę trzymać się z dala.

Pierwsza połowa tej książki – traktująca o dzieciństwie, młodości i wczesnej twórczości Kinga – może nawet zafascynować czytelnika, ale ja nie mogłam oprzeć się wrażeniu, że skądś to wszystko znam. I rzeczywiście. Danse Macabre i Jak pisać. I chociaż Gómez umieszcza po cytatach nawiasy ze źródłem, to nie przyzna przecież, że oprócz tych cytatów połowa jego książki to kryptocytat. Jakby tego było mało, autor chyba nie tylko nie czytał powieści Kinga, ale nawet ekranizacji jego utworów nie obejrzał uważnie, gdyż w opisach jednych i drugich roi się od błędów merytorycznych. Kiedy po raz enty zobaczyłam, że Gómez myli wątki fabularne oraz imiona bohaterów utworów Kinga, tego już było mi za wiele. Zamknęłam książkę. Resztę tylko przejrzałam, aby przekonać się, że autor nie napracował się zbyt wiele. Wyliczenia i krótkie opisy kolejnych powieści Kinga oraz ich ekranizacji – wszystko to bez trudu znajdziemy w Internecie. A ponieważ Gomez nie analizuje, a jedynie streszcza – i to z błędami – nie przedstawia to żadnej większej wartości.

Dodam tylko, że miałam kiedyś okazję zapoznać się z obszernymi fragmentami książki z tej samej serii wydawniczej – ale oczywiście innego autora –  na temat życia i twórczości Edgara Allana Poe i była bez porównania wnikliwsza i rzetelniej napisana.

Stephen King jest człowiekiem o niesamowitej wyobraźni i niewątpliwej umiejętności przelewania pomysłów na papier, a mimo to jest niedoceniany, szufladkowany jako autor literatury „tylko” popularnej. King ma rzesze fanów, ale krytycy literaccy deprecjonują jego osiągnięcia. Niezależnie jednak od tego czy ktoś jest Kinga fanem, czy wręcz przeciwnie, na pewno zgodzi się, że nie zasłużył na to, by zrobić o nim tak dyletancką książkę. Mimo to powstała, a pan Gómez zarobił sobie na sławie poczytnego autora. Ja zastanawiam się gdzie był wtedy redaktor i jak to możliwe, że tak niekompetentni ludzie zabierają się za pisanie książek.

 king

Autor: Teodoro Gómez
Tytuł: Człowiek i twórca. Stephen King
Przekład: M. Mróz

Wydawnictwo: MUZA SA
Seria wydawnicza: Człowiek i twórca
Liczba stron: 183

Wydanie: Wydanie I (2008)
Oprawa: Miękka
Format: 13 x 20,5 cm
Cena z okładki: 24.90
ISBN: 978-83-7495-499-0