Prosta, surrealistyczna grafika na okładce. Dwa światy. Jeden wklejony w drugi. Kontrasty, które płynnie się stapiają. Inaczej niż w lustrze, czwarty tomik poetycki młodego autora, Damiana Dawida Nowaka (1989). Starannie i estetycznie wydana książka, w środku pięćdziesiąt pięć wierszy. O dorastaniu i wkraczaniu w dorosłość; o wielkim mieście, przestrzeni odczuwanej jednocześnie jako obca i swoja; o rodzinie i stracie; o wierze i jej braku, współczesnych fałszywych bożkach. Poetycki komentarz do ponowoczesnego świata i naszego wirtualnego życia, momentami wręcz jawna krytyka cywilizacji, w takiej formie jak ją oglądamy od około dekady; wieszczenie końca prawdziwej sztuki i kultury wysokiej; wreszcie liryka miłosna. Bogaty tematycznie zbiór, który można odbierać jako wyraz lęków, zwątpień i pragnień.

należy się obawiać
lustrowania tego co pod skórą
należy szorować powierzchnię zakładać
coraz to nowe wierzchnie warstwy
portali i haseł kont i zmyśleń
„mezopotamia” lub inny „złoty cielec”
zdjęć profilowych – prawda w proszku
po dodaniu wody – rozczarowanie
(prawda w proszku)

tworzę albumy fotograficzne pełne katalogi
archiwa wspomnień lub zbiorowe ich
groby (…)
jeśli nocą drapię w twoje okno przepraszam
ja czasem tęsknię za tym czego nie było
(knię, fragment)

Trudno oprzeć się wrażeniu, że to poezja bardzo osobista (część wierszy otwarcie dedykowana bliskim), ale autor wchodzi też w cudze buty, próbuje przemawiać w imieniu tych, których obserwuje. Z bliska i daleka, ze wszystkich na nowo obcych miejsc.

„nikomu nie współczuję tak jak sobie
nikogo nie jest mi żal jak siebie
nikomu nie ufam – zwłaszcza sobie”
powtarzał do okna autobusu człowiek
(kierowca nocnego, fragment)

Duże wrażenie zrobił na mnie wiersz o zmarłym Ojcu. Bardzo niejasny, hermetyczny zapis – jak można się domyślać – wspomnień i doświadczeń autora. Niepokojący tekst, dużo lepszy niż otwierający tom ojciec na fb. Z pozoru prosty obraz oddany skromnymi słowami i bez patosu, nieoczekiwanie coś we mnie poruszył. Czuć w nim niejednoznaczność i wielowarstwowość. Właśnie takie teksty sprawiają, że czytelnik próbuje pośrednio wedrzeć się do głowy autora. Co wtedy czuł, o czym myślał, co widział?

brak to puste korytarze
pustka to brak zapachu
a ja wyczuwam ruch
widziałem cię
na schodach do garażu
jakbyś nigdy nie musiał
zakładać sztywnej czerni
dziś się wyprowadzamy
a ja strasznie boję się
że gdy wrócisz
spotkasz obcych ludzi
(o zmarłym Ojcu)

Do „ulubionych” zaliczę również kolejny autoportret. Z pozoru chaotyczny i fragmentaryczny utwór ze świetną puentą w postaci ostatniego dwuwersu to przejmujący obraz niepokoju i niepewności. 

od tylu lat wprawiam się w nieistnieniu
nie mogę uwierzyć w stare zdjęcia

widziałem znajomą twarz w cudzym oknie
ani przez chwilę nie myślałam aby zagadać

mówią że z przyjaciółmi można milczeć – 
ze mną można nie mieć o czym rozmawiać

czuję dyskomfort na myśl
na każdą z nich
(kolejny autoportret)

Umieszczam tu najlepsze moim zdaniem wyimki, jednak nie będę ukrywać, że tomik jako całokształt wywołuje mieszane uczucia. Zbiór Nowaka jest wart uwagi, ale niepozbawiony wad. Szczerość, intrygująca myśl i mocna puenta mieszają się z banałem. Tonacja kilku tekstów jest męcząca, literackie, biblijne i mitologiczne nawiązania wydają się miejscami niedopasowane do kontekstu, sztuczne i pretensjonalne, momentami ręka aż świerzbi, aby wykreślić ołówkiem zbędne słowo czy zdanie. Jakkolwiek absurdalnie to zabrzmi, Inaczej niż w lustrze zachwyca i nie zachwyca, bo poziom wierszy jest nierówny. 

W czarnej szmince autor pisze:

nie umiem przekonać że to nie kicz
a ironiczny artystyczny kamp

Jednak o świadomie zastosowanej konwencji kiczu w tym tomiku nie może być mowy, estetyki kampowej też tu nie dostrzegam. Przeciwnie. Inaczej niż w lustrze to elegancki zbiór, w którym znakomite, wyrafinowane teksty sąsiadują z wierszami przeciętnymi. 

Jeśli jesteście poszukiwaczami sensu i nonsensu we współczesnej polskiej poezji spod pióra młodych autorów, sięgnijcie koniecznie i oceńcie, czy Inaczej niż w lustrze przemawia do waszej wyobraźni i wrażliwości.

*

Zachowałam oryginalną pisownię wielkich i małych liter. Wszystkie cytaty pochodzą z tomu Inaczej niż w lustrze. Kilka wcześniejszych wierszy autora  przeczytacie tutaj. Szczególnie warto zwrócić uwagę na obrazowanie i metaforykę tekstu Puste opakowanie po magnezie.

Autor: Damian Dawid Nowak
Tytuł: Inaczej niż w lustrze
Wydawca: Font. Fundacja Otwartych Na Twórczość

Liczba stron: 64
Wydanie: I (2018)
Oprawa: Miękka ze skrzydełkami
Format: 14.5 x 20.5 cm

Za nadesłanie egzemplarza recenzenckiego dziękuję autorowi.