Są takie noce, kiedy coś niepokoi. Złe myśli nie pozwalają zasnąć. Coś niewidzialnego, ale wyraźnie złowieszczego, czai się w kącie. Powietrze jest zimne jak lód. Nie wiesz czy leżeć nieruchomo i cierpliwie czekać na sen, czy wstać z łóżka, chodzić bez celu po mieszkaniu, patrzeć na odcinające się na tle mroku białe ściany, wyglądać przez okno… Boisz się tego, co mógłbyś zobaczyć? Czyje oczy odnajdą twój wzrok w mroku nocy?

Nocny gość. Poetycki hołd oddany innemu poecie? Próba rekonstrukcji ostatnich chwil życia nadwrażliwego artysty? Historia nawiedzenia przez ducha? Wiersz Broniewskiego może być tym wszystkim. Z osobna albo jednocześnie. Mój zmysł do tropienia w literaturze podwojeń, podsuwa mi jeszcze inną możliwą interpretację. Przemawia do nas człowiek, który niedługo umrze. Który albo sam zaplanował, albo wyczuwa szóstym zmysłem zbliżający się nieuchronnie kres życia. Nawiedza go jego własne widmo, doppelgänger, zwiastun śmierci. Mężczyzna nie jest gotowy na to spotkanie, usiłuje odsunąć obraz własnego końca. Jest bezradny wobec przeznaczenia, którego już nie sposób zmienić. Nocny gość, wielowarstwowa liryczna opowieść. Mroczna literacka wizja, zaszczepiająca w wyobraźni sugestywne obrazy w kolorze bieli i krwistej czerwieni. 

Przypomina mi się kolejny wiersz, opowiadający historię podobnego spotkania, ale o nim napiszę wam innym razem. Tymczasem zostawiam was z Nocnym gościem. Wyjątkowym utworem, jednym z niewielu, które znam na pamięć. Często wpatruję się w te słowa. Nocny gość i Sen we śnie Edgara Allana Poego, dwa wiersze, które starannie wykaligrafowałam na ścianach w mieszkaniu i mogę czytać bez końca. Teraz tu jest mój dom, ale kiedy myślę o przyszłości, wybrażam sobie przeprowadzkę do innego miejsca, zawsze w końcu nachodzi mnie myśl, że szkoda mi będzie zostawiać te wiersze.

Dlaczego pukasz do okien
nocą, gdy zasnąć nie mogę?
Dlaczego ciężkim, powolnym krokiem
budzisz skrzypiącą podłogę?
A potem stajesz koło mnie,
a potem siadasz przy mnie –
oczy masz białe, ślepe i ogromne,
ręce masz zimne.
Pokazujesz mi plamę wilgotną,
ten ciemny ślad na koszuli,
i każesz mi ręką dotknąć,
i każesz do ust przytulić…
I znowu, i znowu, i znowu
stąpasz przez puste mieszkanie,
szalone, czerwone słowa
krwią wypisujesz na ścianie.
Ach, w oczach mi coraz ciemniej,
ach, coraz boleśniej w piersi –
odejdź, odejdź ode mnie,
nie pisz na ścianie tych wierszy!
Ja je znam, ja je dobrze pamiętam,
jak dziecię umarłe, pieszczę
wiersze okrutne, wiersze przeklęte,
słowa trumienne, złowieszcze.
Nie umiałeś ich zgubić, zapomnieć,
poszukać jaśniejszych, milszych –
a teraz nocą przychodzisz do mnie
i patrzysz na mnie, i milczysz…
A kiedy odejdziesz nad ranem,
oczy bezsenne będą bardzo boleć,
wtedy zobaczę zdjęty sznur od firanek
i otwartą brzytwę na stole.

____________________________

A jakie obrazy stają wam przed oczami, kiedy chłoniecie te przejmujące słowa?

*

Władysław Broniewski (1897-1962), polski poeta i tłumacz. Politycznie zaangażowany twórca epoki międzywojennej i powojennej. Autor liryki żołnierskiej, wierszy patriotycznych oraz poezji biograficznej.

Siergiej Jesienin (1895-1925), poeta rosyjski, jeden z twórców manifestu imażynizmu. Pięciokrotnie żonaty, w tym z wnuczką Lwa Tołstoja, Sofią Tołstoj, oraz legendarną amerykańską tancerką Isadorą Duncan. Poeta miał problemy alkoholowe, a depresja i agresywne zachowania zawiodły go do szpitala psychiatrycznego. Zagadkowa śmierć Jesienina nadal wzbudza kontrowersje. Został odnaleziony w pokoju hotelowym. Powieszony i z podciętymi żyłami. Miał zostawić wiersz pożegnalny napisany krwią. Natychmiast zrodziła się teoria, jakoby samobójcza śmierć poety miała być w rzeczywistości morderstwem o podłożu politycznym. 

 *

Tekst Nocnego gościa znajdziecie między innymi w zbiorze Wiersze i poematy Stanisława Broniewskiego wydanym w 1977 roku przez Państwowy Instytut Wydawniczy, a także w antologii polsko-rosyjskiej poezji i prozy, Ballada o przyjaźni.

Utwór Broniewskiego zainspirował między innymi punkową kapelę Pidżama Porno. Nieznacznie zmodyfikowany i skrócony wiersz zamienił się w melancholijny rockowy kawałek, którego posłuchacie tutaj

Ikona wpisu przedstawia niezatytułowany obraz francuskiej artystki Isabelle Vialle.