Wybaczcie, że określeń komiks i powieść graficzna będę używać zamiennie. Jak większość czytelników, niezajmujących się fachowo tym tematem, traktuję obie nazwy jako synonimy. Nie jestem ani wielką fanką, ani tym bardziej znawcą komiksów/powieści graficznych. Dopiero odkrywam ten gatunek. I nie ukrywam, jestem zafascynowana. W mojej domowej biblioteczce znalazły się ostatnio Jamilti izraelskiej autorki Rutu Modan i kultowy już komiks Maus Arta Spiegelmana. Pojawiła się też powieść graficzna poświęcona sylwetce słynnego ekspresjonisty, Edvarda Muncha, i środowisku artystycznemu, w którym się obracał. Niesamowita książka. Monumentalna i bezkompromisowa opowieść o europejskich artystach epoki fin de siècle’u. Malarze, poeci, dramatopisarze, kompozytorzy, rzeźbiarze i ich muzy. Edvard Munch, August Strindberg, Stanisław Przybyszewski, Hans Jaeger, Milly Thaulow, Tulla Larsen, Dagny Juel… Miłość, nienawiść, zazdrość i sztuka. A wszystko to w oparach absyntu, w towarzystwie psychodelicznych kompozycji wygrywanych na fortepianie i szalonego tańca. Jak żyła bohema w Krystianii i Paryżu? Kverneland o(d)powiada obrazem.

Po lewej Munch w dojrzałym wieku, po prawej artysta malujący słynny portret Strindberga

Steffen Kverneland pracował nad tą wyjątkową książką siedem lat. I wcale nie jest tak, że komiks o Munchu to czysta fantazja i zabawa formą. Materiałem źródłowym były dzienniki Muncha oraz monografie o artyście. Munch Kvernelanda to włożona w ramy medium komiksowego biografia. Achronologiczna opowieść o życiu wybitnego człowieka, jego artystycznych ścieżkach i niezapomnianych dziełach. Munch, jeden z pierwszych, którzy odważyli się malować nie to, co widzieli, ale tak jak widzieli. Przez pryzmat emocji, lęków i tęsknot, obsesyjnie wracając do pewnych motywów.

Muza artystów, Dagny Juel, wirująca w tańcu. Obok Munch i Strindberg

Tym co mnie zaskoczyło, a zarazem zachwyciło w komiksie Kvernelanda są reinterpretacje dzieł Muncha. Czasami grafik odtwarza cały obraz, innym razem wkomponowuje w komiksowy kadr wyimki z dzieł Muncha. Zestawiłam kilka takich obrazów, byście mogli nasycić wzrok pracami obu twórców oraz porównać Muncha oryginalnego i komiksowego.

Edvard Munch „Popioły” | Steffen Kverneland powieść graficzna „Munch”

Jeśli interesuje was biografia norweskiego artysty i krótki przewodnik po jego sztuce, pod turkusowym linkiem znajdziecie mój esej zatytułowany Edvard Munch – życie, twórczość, obsesje. Właściwie wszystko co w nim zawarłam, znajdziecie też u Kvernelanda, tyle że w odmiennej formie. 

Edvard Munch autoportret „Nocny wędrowiec” | Steffen Kverneland powieść graficzna „Munch”

Kverneland miesza różne stylistyki, w pewien sposób rozgranicza epizody z życia Muncha, stosując odmienne techniki plastyczne. Kubizm, taszyzm, akwarela, szkic ołówkiem, pastel, etc. Kolorystyka poszczególnych części komiksu dynamicznie się zmienia. Raz feeria barw, innym razem monochromatyczne zestawienia czerni i czerwieni, ascetyczne czarno-białe szkice, a nawet sepia jak ze starej fotografii.

Barwne życie bohemy. 

Wizerunkom starzejącego się Muncha bliżej do realizmu, zaś młodego artystę portretuję grafik karykaturalnie, podkreślając jego duże oczy i wydatny podbródek. Na niektórych rysunkach widoczne są inspiracje stylem secesyjnym, oprócz tego w całej książce można dostrzec odwołania do kolorystyki i charakteru najsłynniejszego obrazu Muncha, Krzyku.

Edvard Munch wprowadza Dagny Juel w krąg krystiańskiej bohemy artystycznej

Kverneland odmalowuje genezę wielu obrazów norweskiego artysty. Do fragmentów tych trzeba podejść z dystansem, niemniej nadają opowieści płynność, pokazują, że obrazy Muncha zainspirowało życie, doświadczenia przefiltrowane przez wrażliwość malarza. Grafik sporo miejsca poświęca muzom artysty, uwiecznionym na wielu obrazach Milly Thaulow i Dagny Juel.

Edvard Munch „Madonna” | Steffen Kverneland powieść graficzna „Munch”

W książce pojawiają się też ironiczne komentarze do współczesnego odczytywania dzieł Muncha. Tak jakby Kverneland mówił, że w pewnym stopniu na zawsze pozostanie tajemnicą, co myślał i czuł Munch, jaka intencja mu przyświecała.

Munch dużo pisał, w pewnym sensie był też literatem, chociaż nie publikował. Zapisywał swoje impresje, które z czasem przekształcały się w dzieła malarskie, pozostawił po sobie obszerne dzienniki. Według Kvernelanda Munch miał stworzyć roboczą wersję prakomiksu. Podobnie jak wielu innych artystów – chociażby William Blake – marzył o syntezie obrazu i słowa. 

Edvard Munch „Wieczór na ulicy Karla Johana” | Steffen Kverneland powieść graficzna „Munch”

Powieść graficzna Kvernelanda to z jednej strony rysunkowa biografia i przewodnik po twórczości Muncha dedykowany laikom, z drugiej są tu skróty myślowe i aluzje, które zrozumie tylko ktoś, kto już trochę zagłębił się w życiorys artysty. Myślę, że to gratka dla miłośników malarstwa, ale też książka, która może obudzić fascynację sztuką, u kogoś, kto niekoniecznie był nią zainteresowany. Tym bardziej, że Kverneland stymuluje odbiorcę i rozbudza jego ciekawość. Znajdziemy tu nie tylko obrazy Muncha, ale też wielkie dzieła sztuki z innych epok, chociażby Sąd Ostateczny Hansa Memlinga. Będę tropić podobne artystyczne cytaty przy ponownej lekturze/oglądaniu. 

Tak jak w filmie czasami pojawia się jego reżyser, aby mrugnąć okiem do widza i przydać obrazowi smaczku, tak i tu ujawnia się autor komiksu. Głównie w formie rysunkowej, ale jest też kilka fotografii. Kverneland wraz z przyjacielem kroczy śladami Muncha, odwiedza miejsca w których bywał, snuje refleksje nad jego twórczością, a czasami bezwzględnie kpi z artysty i towarzystwa, w którym obracał się u schyłku XIX wieku. Współczesne poszukiwania Kvernelanda tworzą ramę książki.

W połowie Muncha pada znanie: Czuję jakbym tworzył coś w rodzaju zastępczej autobiografii Kvernelanda. Twórca komiksu utożsamia się z artystą, dostrzega pewne analogie w swoim i jego życiorysie. Choroba i śmierć kolejnych członków rodziny wywarła ogromne piętno na wrażliwości i twórczości Muncha. Podobnego dramatu doświadczył norweski twórca komiksów.

Edvard Munch „Chore dziecko” | Steffen Kverneland powieść graficzna „Munch”

Pewnie dlatego poświęcił długie lata na zgłębianie biografii Muncha i przekładanie epizodów z życia artysty na kolejne komiksowe kadry.  Munch to komiks wyrosły z pasji i z podobną pasją odmalowany. Prawdziwy skarb w domowej biblioteczce.

Autor: Steffen Kverneland
Tytuł: Munch
Wydawnictwo: Timof i Cisi Wspólnicy

Przekład: H. Garczyńska
Liczba stron: 280
Wydanie: I (2014)
Oprawa: Twarda
Format: 21.5 x 27.5 cm
ISBN: 978-83-63963-5
Cena z okładki 126.00