CZEPIAM SIĘ KSIĄŻEK

"Książki często występują w moich snach erotycznych"

E.O. Chirovici – „Księga luster” [recenzja przedpremierowa]

Księga luster podbija rynek wydawniczy na całym świecie. Pierwsza napisana po angielsku powieść rumuńskiego ekonomisty, dziennikarza i autora, Eugena Ovidiu Chirovici, zachwyciła wydawców i krytyków. Jednak czy książka na pewno jest warta całego tego szumu? I tak, i nie… 

Agent literacki, Peter Katz, otrzymuje fragment powieści nieznanego autora. Historia intryguje go na tyle, że postanawia się z nim skontaktować, przeczytać dalszy ciąg i rozważyć publikację książki. Tyle że autor umiera, a reszta maszynopisu – o ile w ogóle istnieje – przepada jak kamień w wodę. Nikt by się tym nie przejął, gdyby nie fakt, że książka jest zapisem autentycznych wydarzeń. Opowiada o zamordowanym przed laty profesorze. Ta głośna sprawa sprzed kilku dekad do dziś nie została wyjaśniona, a morderca prawdopodobnie nadal żyje. Wtajemniczony przez agenta literackiego dziennikarz śledczy ma nie tylko zbadać autentyczność informacji zawartych w pierwodruku, ale też spróbować odszukać kolejne rozdziały. Jeden zaginiony maszynopis prowadzi do kolejnego, mnożą się zagadki i tropy, a każdy z zaangażowanych w wydarzenia sprzed lat opowiada skrajnie inną historię… 

Kłamią, czy zawodzi ich pamięć? Co ciekawe właśnie tym zajmował się zamordowany profesor Wieden, badaniami nad pamięcią, mechanizmami tworzeniem się wspomnień i ich okaleczaniem. Czy naukowiec był cynicznym manipulatorem, który „uwielbiał dla zabawy grzebać ludziom w głowach, jakby myszkował w cudzym domu”?

Bibliofilów z pewnością zainteresuje ta szkatułkowa powieść o książce, i książka w książce. Chirovici wie jak złapać czytelnika na narracyjną przynętę. Już pierwsze zdanie nadesłanej do wydawnictwa Katza powieści, sprawia, że zanurzamy się w z pozoru zwyczajny i dobrze znany, ale tak naprawdę upiorny świat, w którym demonami są zwyczajni ludzie.

Dla większości Amerykanów 1987 był rokiem, kiedy akcje poszły w górę, a potem spadły na łeb na szyję, afera Iran-Contras wstrząsnęła Białym Domem, gdzie na fotelu prezydenckim zasiadał Ronald Reagan, a „Moda na sukces” zaczęła szturmem wdzierać się do naszych domów. Dla mnie był to rok, w którym się zakochałem i dowiedziałem, że diabeł naprawdę istnieje. 

Przyznajcie, macie ochotę czytać dalej. Przytoczę zatem jeszcze jeden fragment.

Jak stwierdził kiedyś ktoś znany, tak naprawdę opowieść nie ma początku ani końca. Istnieją tylko fragmenty wybrane arbitralnie przez narratora, by umożliwić czytelnikowi przyjrzenie się wydarzeniu, które rozpoczęło się wcześniej i skończy znacznie późnej.

Autor umiejętnie wyselekcjonował to, co dla powieści kluczowe i niezbędne oraz pominął wszystko, co wprowadzałby – do tej i tak zawikłanej historii – chaos. W liczącej nieco ponad trzysta stron książce nie ma zbędnych słów. Jeśli pisanie uznać za rzemiosło, to Chirovici jest jego mistrzem. Perfekcyjnie skonstruował i spisał tę posępną opowieść. Zgrabnie wplótł w historię rozważania nad fenomenem pamięci, jednak są to przemyślenia raczej powierzchowne. Większe wrażenie zrobiła na mnie lektura powieści Fatum i Furia, w której podobnie jak tu, mieliśmy do czynienia z historią opowiadaną z odmiennych perspektyw i namysłem nad percepcją, subiektywnym postrzeganiem rzeczywistości.

Jeśli oczekujecie od literatury, że poruszy was i skłoni do głębszej refleksji, musicie szukać dalej. Księgę luster świetnie się czyta, to wciągająca historia, w której mroczny klimat równoważony jest nieoczywistym humorem. Jest tajemniczo, momentami ta literacka opowieść przypomina film noir. Zagadkowe zdarzenia, spiski, ścigający się z czasem emerytowany detektyw, a do tego piękna kobieta, femme fatale, która odmieni życie niejednego mężczyzny… Powieść niewątpliwie jest stylowo napisana, ale brakuje jej tego czegoś, pierwiastka, który sprawiłby, że czytelnikowi wyrwie się: „Wow!”. Przeczytałam tę książkę błyskawicznie, rzeczywiście trudno się od niej oderwać, ale czy za dwa, trzy tygodnie będę pamiętała, o czym pisze Chirovici. Wątpię. Pozycja dla miłośników wartkich fabuł, które niekoniecznie niosą ze sobą nieprzeciętne przesłanie.

9788324037414

Autor: E.O. Chirovici
Tytuł: Księga luster
Wydawnictwo: Znak Literanova

Liczba stron: 335
Wydanie: I (2017)
Oprawa: Miękka 
Format: 14.5 x 20 cm

Dziękuję wydawnictwu Znak Literanova za nadesłany egzemplarz recenzencki.

Bez nazwy-1

 

7 Comments

  1. Avatar
    Anna Koblowska

    4 marca 2017 at 13:02

    Przeczytanie Twojej recenzji w towarzystwie aromatycznej kawy – wspaniały element dzisiejszego dnia. Sięgnę po książkę, na pewno. Choć przyznaję, szukam na Twoim blogu książki tak dobrej jak „Pustki”, które poznałam właśnie tutaj. Ciekawa każdej kolejnej recenzji serdecznie pozdrawiam :)

    • Karolina Nos-Cybelius
      Karolina Nos-Cybelius

      4 marca 2017 at 18:33

      Dziękuję, bardzo mi miło to słyszeć, a właściwie czytać ;) Też ostatnio myślałam o „Pustkach”. Serio. I też czekam na lekturę w podobnym klimacie i tego formatu. Może sam autor „Pustek” uraczy nas za jakiś czas swoją kolejną powieścią… A tymczasem wyczekuję planowanej niebawem premiery „Arkadii” Lauren Groff, autorki powieści „Fatum i Furia”. Znasz? Całkiem inny gatunek co prawda, ale równie tajemnicza i wciągająca lektura :)

      • Avatar
        Anna Koblowska

        7 marca 2017 at 10:28

        „Fatum i Furia” słyszałam, ale nie czytałam. Polecasz zatem obie? „Fatum i furię” oraz „Arkadię”?

        • Karolina Nos-Cybelius
          Karolina Nos-Cybelius

          7 marca 2017 at 16:31

          Trochę źle mnie zrozumiałaś. Sama jeszcze nie czytałam „Arkadii”, bo premiera dopiero za kilka tygodni, nie wiem czy tym razem się trafi jakiś egzemplarz przedpremierowy do recenzji ;D Ale „Fatum i Furia” jest świetna (polecam gorąco) i dlatego spodziewam się, że poziom „Arkadii” nie będzie gorszy, chociaż nigdy nie wiadomo… nie chwalmy dnia przed zachodem słońca ;)

  2. Avatar
    Anna Koblowska

    18 marca 2017 at 16:44

    Źle się wyraziłam, bo zrozumiałam sens Twojej wypowiedzi ;D zatem „Fatum i Furia” wciągnięte na listę książkowych poszukiwań.

    • Karolina Nos-Cybelius
      Karolina Nos-Cybelius

      19 marca 2017 at 15:35

      Jestem pewna, że Cie wciągnie. I nawet jeśli sama historia nie przypadnie Ci do gustu, lektura na pewno będzie obfitowała w emocje i przemyślenia. Podobno czytelnicy Lauren Groff dzielą się na takich, którzy ja kochają i którzy nienawidzą, nic po środku ;)

  3. Avatar
    Anna Koblowska

    19 marca 2017 at 19:05

    Dzięki :)

    na pewno będę pamiętać o tym tytule.

Dodaj komentarz