Za niecałe trzy tygodnie na rynku pojawi się książka Sekrety Twin Peaks autorstwa współscenarzysty słynnego serialu, Marka Frosta. Wprost nie mogę się doczekać, kiedy wpadnie w moje ręce, a tymczasem przygotowałam krótki przegląd pozycji książkowych, które stanowią dopełnienie serialowego świata i są dla miłośników Miasteczka Twin Peaks – zarówno wiernych fanów, jak i tych nowo przybywających, których jest ostatnio coraz więcej – pozycjami obowiązkowymi.

Serial Miasteczko Twin Peaks z miejsca zrobił furorę. Kiedy tylko trafił na ekrany telewizyjne w USA zaczęło się twinpeaksowskie szaleństwo, które trwa nieprzerwanie od ponad dwudziestu pięciu lat. Jednak kto śledził poczynania najprzystojniejszego na świecie agenta, Dale’a Coopera, ten wie, że dwa sezony serialu nie dają odpowiedzi na wszystkie pytania. Wiele tajemnic i wątków pozostaje nierozwiązanych. Tę lukę częściowo wypełnia napisany przez córkę twórcy Twin Peaks niezwykle poczytny Sekretny dziennik Laury Palmer, a także późniejszy film pełnometrażowy Ogniu krocz ze mną. Dziennik Laury został wydany także w Polsce przez nieistniejące już niezależne wydawnictwo FIS i – jak na polskie realia – również stał się bestsellerem.

Jennifer Lynch Sekretny dziennik Laury Palmer (The Secret Dairy of Laura Palmer, 1990)

Książka Jennifer Lynch to quasi-autentyczny pamiętnik dojrzewającej Laury Palmer. Dziewczyna notuje w nim swoje doświadczenia i refleksje od dwunastego roku życia. Początkowo wpisy pojawiają się dość nieregularne, z czasem stają się coraz częstsze, głębsze, bardziej tajemnicze i mroczne.

dsc07199

Najbardziej niepokoi świadomość Laury, że niedługo zginie i nie może temu w żaden sposób zapobiec. Jej los jest przypieczętowany.

Staram się każdego dnia zapamiętać twarz, która spogląda na mnie z lustra. Trzymam się jej mocno. Wyobrażam sobie, że będę uciekać, kiedy porównam ją ze swymi szczątkami, o których często śnię, że zostaną wkrótce znalezione.

Być może nawet chce w jakiś sposób przyspieszyć swój koniec, stąd autodestrukcyjne zachowaniami, narkotyki i niebezpieczne związki… W dzienniku Laury poraża brak nadziei i zgoda na to, co nieuchronnie się zbliża.

Słyszę ostrzeżenie, że umysł, w którym żyję, należy do kogoś, kto zna życie za dobrze i wie, że kończy się ono najczęściej bez ostrzeżenia. Zadaje nam ciosy, prowokuje do marzeń, kiedy w rzeczywistości nie ma to sensu. Przemilcza to, że jest na tej planecie plan naszkicowany dla mnie. Ten umysł natomiast go zna. Realność tego, że nie można wybrać zdarzeń, dnia czy nawet chwili, bo zanim jeszcze otworzyłaś oczy, by zobaczyć po raz pierwszy światło, ktoś ukrywający swe wielkie zło wybiera ciebie. Puszcza w ruch swego rodzaju butelkę i śmieje się z władzy, jaką ma w tej prostej zabawie w selekcję.

Intymny dziennik Laury to chyba nawet w większym stopniu zapis jej życia wewnętrznego – zmagań z sobą i demonicznym Bobem – niż zewnętrznego. To z kim się spotkała, co robiła i komu oddała swoje ciało, staje się nieważne w obliczu jej cierpienia i poczucia osamotnienia. Poddaje się złu, bo nie ma nikogo, kto mógłby ją przed nim uchronić.

Sekretny dziennik Laury Palmer to bardzo wiarygodny zapis życia dojrzewającej dziewczyny. Momentami infantylny, miejscami wulgarny – ale czy nie właśnie takie są nastolatki? Laura bywa też nostalgiczna, jak na przykład w kilku lirycznych, wierszowanych fragmentach dziennika.

Od światła w moim oknie może wejrzeć we mnie
Lecz dostrzegam go dopiero kiedy jest blisko
Oddychając z uśmiechem koło mego okna
Przychodzi po mnie
Kręć się kręć
Wyjdź i baw się baw
Leż i nie ruszaj się leż

Okruch rymów i piosenek
Fragmenty lasu w moich włosach i ubraniu
Czasem widzę go obok
Choć wiem że nie może tu być
Czasem czuję go obok
I wiem że muszę to jakoś znieść

Kiedy wołam
Nikt nie może mnie usłyszeć
Kiedy szepcę
Myśli że to tylko do niego
Mój głosik w gardle
Zawsze myślę że musiałam
Coś zrobić
Lub mogę coś zrobić
Ale nikt n i k t nie spieszy z pomocą
Mówi
Dziewczynce małej jak ty

Co ciekawe w książce znajdziemy puste strony. Tak, te same które wyrwał Bob (Leland), by uchronić się przed zdemaskowaniem, zanim Laura ukryła dziennik u Harodla… Autorka i wydawca zadbali o autentyzm i mroczny klimat publikacji. To książka, którą każdy fan Twin Peaks powinien znać, tym bardziej że to jedyna wydana w Polsce pozycja dookreślająca i dopełniająca lynchowskie serialowe uniwersum.

John Fitten Goldsmith Sowy nie są tym, czym się wydają (The Owls Are Not What They Seem, 1998)

Sowy nie są tym czym się wydają to książka z gatunku fan fiction, zaaprobowana przez twórców serialu. I chociaż nie została nigdy wydania w formie papierowej, trafiła do dystrybucji internetowej. Oryginał pochodzi z końcówki lat 90-tych, ale po latach doczekaliśmy się też polskiego przekładu. E-booka znajdziecie w sieci, a przeczytać go warto, bo idealnie wpasowuje się w klimat opowieści o miasteczku Twin Peaks.

Sowy… nie są tak jak Sekretny dziennik Laury Palmer pisane prozą. To gotowy scenariusz filmowy. Dialogi między bohaterami, plus didaskalia. Bardzo prosta forma, płynnie stapia się z serialowym oryginałem. Akcja trwa nieco ponad dobę. Zaczyna się w środku nocy – bezpośrednio po feralnych wyborach Miss Twin Peaks, porwaniu Annie i „opętaniu” Coopera – a kończy nad ranem kolejnego dnia. Nieco ponad doba, a dzieje się w tym czasie, oj dzieje. Można by z tego cały trzeci sezon nakręcić.

John Fitten Goldsmith (właściwie nie do końca wiadomo czy nie jest to pseudonim za którym ukrywa się dwoje lub więcej twórców) napisał bardzo dynamiczny scenariusz, który jest genialnym suplementem do serialowej historii, która tak nagle się urywa. Otrzymujemy odpowiedzi na kilka nurtujących pytań – chociaż i tu nie wszystkie tajemnice zostają rozwikłane – a dodatkowo prawdziwie lynchowski klimat surrealizmu i grozy.

Czy Audrey przeżyła wybuch w banku? Czym dokładnie jest projekt „Błękitna Księga”? Co tak naprawdę łączy Windoma Earle’a z Twin Peaks i czy był tu już wcześniej? Co ukrywa ukochany Audrey, Jack? Czy Johnny Horne też ma mroczny sekret? Sowy… wam odpowiedzą.

Ale najważniejszym pytaniem jest oczywiście kim/czym jest Bob. I tutaj z pomocą przychodzi nieoceniona Pieńkowa Dama. Okazuje się, że słynny szkic z podobizną Boba przedstawia jej nieżyjącego już męża… Ale czy to ma jakiejkolwiek znaczenie, jaką twarz i czyją duszę zabiera Bob? To tylko tymczasowa cielesna powłoka. Zło pozostaje nieuchwytne.

To nie jest mój mąż. To zło… Zło potrzebuje twarzy. Zło zabiera tych, którzy z nim walczą. Mrok wygrywa bitwę i zatrzymuje ciało jako swoje trofeum. Dusza zostaje uwięziona.

Zastanawialiście się kiedyś jak to możliwe, że w Twin Peaks nie ma dziennikarza? Bo ja tak. Dlaczego żaden reporter nie pojawia się tu, by badać zagadkę śmierci Laury Palmer i przy okazji zatruwać życie mieszkańcom miasteczka? Przecież to takie amerykańskie… Otóż w Sowy nie są tym, czym się wydają ktoś taki wreszcie się pojawia, ale nie jest to obcy człowiek z zewnątrz, tylko osoba pochodząca z mrocznego miasteczka między wzgórzami… Dołóżmy do tego tajemniczą sektę, olbrzyma i karła, złowieszczy pierścień z symbolem z sowiej jaskini, Białą i Czarną Chatę, nieznanych dotąd ojca i brata Coopera i kilka innych postaci i wątków. Jest nawet Julee Cruise śpiewająca na scenie o miłości i śmierci. Mieszanka wybuchowa. Co ważne Sowy… rozwijają nie tylko wątki z serialu, ale i z filmu Fire Walk With Me. Goldsmith naprawdę dogłębnie przestudiował twinpeaksowski świat i dopisał do jego historii kolejny ponury rozdział.

David Lynch W pogoni za wielką rybą (Catching the Big Fish, 2006)

Tę niezwykłą książkę mogłabym wam polecić z wielu powodów, ale skoro mówimy o Twin Peaks, skupię się na rozdziale poświęconym serialowi, a więcej o W pogoni za wielką rybą dowiecie się z mojej wcześniejszej recenzji tej pozycji.

Co wierniejsi fani twórczości Lyncha wiedzą, że reżyser ma dość nietypowy styl pracy. Jako filmowiec często polega na intuicji, imaginacji i inspiracji, która trafia w niego jak grom z jasnego nieba. Nie inaczej było w przypadku Miasteczka Twin Peaks. Co byście powiedzieli na wieść, że postaci demonicznego Boba wcale nie było w scenariuszu serialu? Co byście powiedzieli, gdyby okazało się, że odtwarzający tę rolę Frank Silva był tylko rekwizytorem? Pomagał serialowej ekipie, i chociaż był też zawodowym aktorem, początkowo trafił na plan w całkiem innej roli…

????????????????????????????????????

Nagle jego odbicie pojawia się w lustrze. Niebieska dżinsowa kurtka. Długie siwe włosy. Charakterystyczna twarz. Lynch zamiera. A może krzyczy: „Staaaać”! Rodzi się pomysł, bardzo mroczna wizja… Aż nie chce się wierzyć, że Bob – jedna z najbardziej przerażających postaci w dziejach kina – stała się tym, kim się stała, całkiem przypadkiem…

Polecam wam książkę reżysera i pozostałe opisane w artykule. Oczywiście nie są to wszystkie publikacje, w których znajdziecie tropy do rozwiązania zagadek Twin Peaks. W Stanach Zjednoczonych powstała cała masa okołotwinpeaksowskich książek. Są to publikacje fan fiction i dzieła współtwórców serialu. Może kiedyś natkniecie się na przykład na zapis taśm, które Cooper nagrywał na dyktafon dla swojej tajemniczej sekretarki Diane, czyli książkę Diane – Twin Peaks Tapes of Agent Cooper, albo inną lekturę pozwalającą raz jeszcze przenieść się do tego magnetyzującego miasteczka.

Tymczasem twinpeaksowski obłęd trwa. Czekamy na kolejne książki i na nową odsłonę serialu, którego premiera jest zapowiadana na przyszły rok. Wszystkich fanów i fanatyków Twin Peaks pozdrawiam znad kubka parującej kawy, czarnej jak północ w bezksiężycową noc. Do zobaczenia. I oby wcześniej niż za dwadzieścia pięć lat.

*

I jeszcze jedno. Na pewno zauważyliście że w miasteczku Twin Peaks nie brakuje sobowtórów. Podwojeni są Laura i agent Cooper, a nawet bohaterowie serialu w serialu, czyli telenoweli Zaproszenie do miłości. Tak, w Twin Peaks roi się od doppelgangerów. Ale to już temat na odrębny artykuł…

P.S. Czy widzieliście już film Lake Mungo? Opowieść o współczesnej Laurze Palmer… Jeśli nie, to polecam zarówno seans filmowy, jak i lekturę mojego artykułu Twinpeaksowskie inspiracje w Lake Mungo na portalu Film.org.pl.