Recenzja z lekkim poślizgiem, bo książkę Laline Paull przeczytałam już ponad tydzień temu, ale opowiem wam jak to ze mną i z Rojem było.

Pierwsze rozdziały pochłonęłam jak zahipnotyzowana. Właśnie na początku powieści tak silnie wyczuwalna jest paralela pomiędzy światem pszczół a światem ludzi. Po kilkunastu stronach, na których autorka skumulowała różne oblicza przemocy aparatu władzy wobec jednostki i ukazała opresywność kontroli absolutnej, byłam gotowa zaliczyć Rój do tak zwanych powieści parabolicznych, które uwielbiam. Indoktrynacja od chwili narodzin. Wszechobecne hasło: „Podporządkowanie, posłuszeństwo, służba”… Świat przedstawiony w powieści w metaforyczny sposób odzwierciedla ludzkie społeczeństwo, ukazując pułapki utopijnych idei i zagrożenia systemu totalitarnego dla wolności jednostki. Rój jako alegoria państwa zamkniętego na zewnętrzne, broniącego się przed, obcym, innym, państwa rządzonego przez dyktatora, który wymaga bezwzględnego posłuszeństwa… Rzeczywiście na początku lektury właśnie tak postrzegałam książkę Laline Paull, jednak im dalej brnęłam w tę opowieść, tym coraz rzadziej wyobrażałam sobie w miejsce pszczół ludzi. I chociaż analogia między egzystencją pszczelą a ludzką sama się nasuwa, to może wcale nie dlatego, że autorka chciała zbudować wielką literacką metaforę człowieczego losu, ale dlatego że nasze życie w pewnych aspektach rzeczywiście bardzo przypomina życie pszczół…

Po lekturze całości Roju powiedziałabym, że jest to próba nakreślenia pszczelej mitologii na podstawie losu jednostki. Główna bohaterka na kartach tej książki rodzi się, staje częścią ulu, spełnia swoją misję i umiera. Jej życie jest odbiciem losu sześćdziesięciu tysięcy innych pszczół mieszkających w tym samym ulu. Społeczeństwo pszczół to społeczeństwo sobowtórów. Identyczny wygląd, identyczna egzystencja, kolektywny trud, samotna śmierć. I chociaż w ulu, podobnie jak w naszym świecie, istnieją podziały na rasy, lepsze i gorsze rody oraz coś na kształt stanów społecznych, ostatecznie pszczoły są sobie równe. W obliczu zagrożenia walczą ramię w ramię, w obliczu śmierci każda jest tak samo bezbronna, pszczela policja karze równie surowo pszczołę z samego dna drabiny społecznej jak i królową…

3

Flora to imię własne jednostki, protagonistki tej opowieści, ale też nazwa całego jej rodu. Dlatego Flora posiada też numer, jak więzień w obozie. Flora 717. Jest jedną z robotnic trudniących się oczyszczaniem ula. Wywodzi się z najniższego stanu, ale okazuje się być kimś wyjątkowym. Flora jako jedyna z rodu posiada dar mowy. To symboliczne i znamienne. Zwykła pszczoła, której przeznaczeniem jest być niemą, posiada głos. Oprócz tego odznacza się inteligencją, sprytem, przenikliwością, niezgodą na panujące w ulu zasady. Flora okaże się buntowniczką, która naruszy odwieczny porządek ula, ale wykaże się również niezwykłą odwagą i brawurą, która ten pszczeli dom ocali.

4

Kompozycja książki przypomina baśń. Towarzyszymy Florze w kolejnych epizodach, śledzimy mniejsze i większe dramaty, walkę z przeciwnościami, pokonywanie niebezpieczeństw. Od pewnego momentu fabuła staje się dość przewidywalna i schematyczna – jak to w baśni. Ale wcale nie umniejsza to przyjemności z lektury. Czytamy wolniej, z mniejszym niepokojem, ale nie mniejszym zaangażowaniem. Historia Flory jest uniwersalnym mitem o pszczole, jako jednej z wielu jej podobnych. Literackim przedstawieniem kołowrotu życia i śmierci.

O czym śnią pszczoły? Chyba o podobnych rzeczach jak ludzie. W snach uzewnętrznia się ich lęk prze śmiercią i zagładą, czasem śnią o cieple, miłości, macierzyństwie, często o lataniu. W Roju można się doszukiwać aluzji do rasizmu i mizoginii, komentarza na temat ról społecznych kobiet i mężczyzn, na pewno znajdzie się niejedna osoba, która spróbuje odczytać tę powieść w duchu badań feministycznych… To wszystko tutaj jest, ale trzeba pamiętać, że jest to głównie opowieść o pszczołach. Maleńkich stworzeniach, bez których świat przestałby istnieć. Od pewnego czasu bardzo aktualne jest pytanie, co się stanie z ludzkością, kiedy wyginą pszczoły. Przeciętny człowiek – dumny i arogancki, uważający się za ostatnie ogniwo w łańcuchu pokarmowym – nawet nie ma świadomości, ile zawdzięcza pszczołom. Ale Laline Paull wcale o tym nie pisze. Do tej refleksji dochodzimy sami, po czasie, jeśli lektura Roju przemówi do nas głębiej. Autorka nie wynosi pszczół na piedestał, przeciwnie ukazuje ich zwyczajność i niewidzialność. Dopiero po lekturze powieści Paull dostrzegam pszczoły i od tej pory nie raz zadumam się nad ich zwykłością-niezwykłością.

1

Pszczoły zafascynowały mnie na tyle, że zaraz po przeczytaniu Roju udałam się w odwiedziny do znajomego pszczelarza. Musiałam się dowiedzieć, czy Paull wiernie opisuje pszczelą rzeczywistość, czy zwyczajnie puszcza wodze fantazji. Już wiem, że powieść brytyjskiej autorki odzwierciedla w najdrobniejszych szczegółach egzystencję pszczół. Oczywiście znajdują się tu elementy fantastyki, ale można też uznać powieść za źródło rzetelnej podstawowej wiedzy o  pszczołach.  Od narodzin począwszy, poprzez opis tego jak pszczoły się odżywiają, jak się komunikują i przekazują sobie wiedzę (sic!), po opis hierarchii panującej w ulu. Jaka jest średnia długość życia pszczoły; co dzieje się w ulu zimą; jaka jest rola trutni; jak wygląda proces rozmnażania pszczół; czy pszczoły chorują…? Wszystko to było dla mnie dotąd zagadką, ale Laline Paull nakreśliła pszczele uniwersum z ogromną precyzją. Do tego autorka ma bardzo szczególny dar opisywania wrażeń zmysłowych, zapachów, faktur, wszelkich muśnięć i drgań, które pszczoła – a wraz z nią czytelnik – odczuwa całym ciałem.

Rój to piękna opowieść o uporządkowanym świecie, do którego wdziera się chaos. O bezwzględności i okrucieństwie, ale też braterstwie, altruizmie i ofiarności. To wyjątkowa książka warta wyjątkowej uwagi.

14352567_1096011493819388_636389127222372110_o-1

*

Dziękuję Panu Teodorowi Gburowi za niezwykle pouczająca rozmowę o pszczołach, możliwość sfotografowania jego rodzinnej pasieki i słoik pysznego miodu.

A za książkę Rój Laline Paull w formie e-booka dziękuję wydawnictwu
Prószyński i S-ka.

proszynski4

Autor: Laline Paull
Tytuł: Rój
Przekład: T. Wilusz
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Liczba stron: 384
Wydanie: I (2016)
Oprawa: Miękka
Format: 13 x 20 cm
ISBN: 978-83-8069-452-1