Na pewno nie raz zdarzyło się wam trafić na książkę, której autor postawił sobie za cel nie tylko opowiedzenie jakiejś historii – i to z najdrobniejszymi detalami, tak że nieszczęsny czytelnik jest bombardowany masą zbędnych szczegółów, które mógłby sam sobie dopowiedzieć albo, nie bez satysfakcji, odmalować po swojemu w wyobraźni – ale też dogłębne przeanalizowanie jej genezy, drobiazgowe opisanie motywacji bohaterów, wreszcie zadecydowanie za was, co macie o tym wszystkim myśleć, w jaki sposób ocenić, jak wartościować wydarzenia i ludzi, o których czytacie… Takich książek jest wbrew pozorom bardzo wiele i są utrapieniem dla czytelnika, którego pozbawia się przyjemności współtworzenia literackich światów. Dlatego zapominamy o nich w kwadrans po przeczytaniu ostatniej strony… Debiutancka powieść Andrew Michaela Hurleya jest przeciwieństwem opisanego powyżej fenomenu. Dawno już nie czytałam tak nieoczywistej i angażującej powieści. Skończyłam ją przedwczoraj i od tamtej pory nieustannie zastanawiam się nad tym, co wydarzyło się w Moorings…

Moorings. Miejsce o którym narrator mówi:

Często nachodziła mnie myśl, że jest tu za dużo czasu. Że to miejsce jest chore od czasu. Udręczone przez czas. Nie upływał tutaj tak, jak powinien. Nie miał dokąd uchodzić i nie poganiała go żadna nowoczesność. Gromadził się więc niczym czarna, gnijąca woda na moczarach (…) Moorings wyglądało jak miejsce wielokrotnie porzucone. Miejsce, które przegrało.

Czy stary dom na skraju lasu, do którego udają się bohaterowie, jest siedliskiem diabła? Czy posiadłość może być nawiedzona? Czy w legendzie o Alice Percy – rzekomej czarownicy na której okoliczni mieszkańcy dokonali samosądu – jest ziarno prawdy…? Moor to z angielskiego wrzosowisko, ale ta nazwa zdaje się też ukrywać łacińskie mors czy francuskie mort – śmierć. Bez wątpienia jest to miejsce mroczne, skrywające wiele tajemnic i niebezpieczne. Z pewnością czai się tu śmierć. Część z tych, którzy pojawią się w Moorings, już stamtąd nie wróci.

DSC_3438

Hurley po mistrzowsku buduje atmosferę zagrożenia i niesamowitości. Pustki to opowieść o grupie ludzi, którzy udają się w odizolowane od reszty świata miejsce, by przygotować się duchowo do wielkanocnego spotkania z Chrystusem. Jest wśród nich kilkoro dorosłych, młody i niedoświadczony ksiądz oraz dwóch zagubionych chłopców. Znaleźli się na odludziu, z dala od swoich bezpiecznych domów, z dala od cywilizacji, niepokojeni dziwnymi zachowaniami garstki ludzi mieszkających w okolicy… Tutaj nikt nikomu nie ufa. Nikt nie wpuszcza obcych za próg własnego domu. Wszyscy mają sekrety. W ludziach dokonują się tajemnicze metamorfozy… Niewielu trwa na tej jałowej, martwej ziemi, ale ci którzy pozostali w Mooorings, mają ku temu piekielnie ważne powody…

Po co w ogóle udawać się w takie posępne i niebezpieczne miejsce? Pielgrzymi, decydują się na to, ze względu na chłopca nazywanego zdrobniale Hanny. To nastolatek, który emocjonalnie i intelektualnie przypomina dwulatka. Rodzina i przyjaciele wierzą, że Moorings – w połączeniu z żarliwą wiarą i modlitwami – jest w stanie go uzdrowić. W okolicy znajduje się źródełko z wodą o cudownych właściwościach. Chłopiec musi tylko oczyścić swoją duszę, obmyć ciało, napić się świętej wody, a odzyska sprawność, zacznie mówić, stanie się podporą lokalnej społeczności… Tak bardzo w to wierzą, ale czy ich oczekiwania, się spełnią?

Stopniowo zatapiamy się w ponury krajobraz i złowróżbną atmosferę. Podskórnie wyczuwamy grozę i niesamowitość, a w głowie, jak uporczywy refren, słyszymy biblijne słowa z motta książki:

Wyrzuca złe duchy mocą ich przywódcy.

Pustki to powieść o kilku rodzajach wiary. Wierze dogmatycznej i fanatycznej. Wierze w metafizykę i nadprzyrodzoność. Oraz wierze w człowieka i tylko w niego. Z jednej strony despotyzm i przekonanie, że należy za wszelką cenę trzymać się przykazań i obrządków, z drugiej łączenie doktryny chrześcijańskiej z niemalże pogańskimi rytuałami i gusłami. Do tego kapłan, który jako jedyny zdaje się zachowywać umiar, zdrowy rozsądek i ludzkie oblicze. Jak zapewne wiele opowieści z religią w tle, Pustki demaskują hipokryzję i wiarę pozorną, taką która rozpada się przy mocniejszym podmuchu wiatru.

Na pewnym poziomie jest to także powieść obyczajowa o rodzinie. O braku akceptacji, odsuwaniu odpowiedzialności przez dorosłych i obarczaniu dziecka ciężarem ponad siły. O piętnie, które zdaniem dominującej matki trzeba zmazać za wszelką cenę, zapominając o przyzwoitości i zwyczajnej ludzkiej trosce.

Wracając do tego, o czym pisałam w pierwszym akapicie, to czego brakuje złemu pisarstwu w teorii literatury nazywane jest miejscami do wypełnienia, bądź pustymi (sic!) miejscami. W Pustkach jest wiele takich miejsc. I to jest właśnie wartościowa literatura. Taka, która prowokuje do myślenia. Która każe wyobrazić sobie pewne rzeczy, uzupełnić luki, postawić kilka hipotez, podyskutować z innym czytelnikiem, jak to czy tamto odebraliśmy… Proza Andrew Michaela Hurleya pozwala na własną interpretację. Mało tego, domaga się jej od nas.

Niedookreśloność i enigmatyczność jest fundamentem dobrego pisarstwa i Hurley ten fundament postawił. Po pierwsze, pozwala odbiorcy uczestniczyć w tworzeniu tej historii. Po drugie, to co przelewa na papier, przekazuje w taki sposób, że na długo zagości to w naszej pamięci. Wiele pytań pozostaje bez odpowiedzi, ale samo ich postawienie, jest punktem wyjścia dla rozmyślań, które powinny towarzyszyć lekturze. Pustki to jedna z tych powieści, o których będę mówić znajomym, którzy zapytają, co ciekawego ostatnio czytałam. To książka, którą w pewnym sensie współtworzymy. Bo autor nie wykłada w niej kawy na ławę. Stawia przed czytelnikiem ziarna, młynek, kawiarkę, kubek i kilka innych rekwizytów. A ostateczny smak i aromat naparu będzie już zależeć od nas…

DSC_3444

*

Andrew Michael Hurley – Brytyjczyk mieszkającym w Lancashire. Jest nauczycielem języka angielskiego. Wydał dotąd dwa zbiory opowiadań, Pustki (The Loney) to jego powieściowy debiut. Książka została początkowo opublikowana przez niszowe wydawnictwo w zaledwie trzystu egzemplarzach. Szybko zdobyła zainteresowanie czytelników i przychylność krytyków. W 2015 roku Pustki wznowiono. Powieść wyróżniono nagrodą Costa Book Award w kategorii debiut roku oraz British Book Industry Award za najlepszą książkę roku.

Datę premiery polskiego wydania Pustek od Wydawnictwa W.A.B. wyznaczono na 31 sierpnia. 

211535

Autor: Andrew Michael Hurley
Tytuł: Pustki
Tytuł oryginału: The Loney
Tłumaczenie: D. Cieśla-Szymańska
Wydawnictwo: W.A.B.

Data premiery: 31 sierpnia 2016
Liczba stron: 398
Wydanie: I (2016)
Oprawa: Miękka
Format: 12 x 19 cm
ISBN: 978-83-280-2751-0

Książka trafiła do mnie dzięki uprzejmości Wydawnictwa W.A.B.

logo wydawnictwo wab