Bram Stoker (1847-1912) nie był wcale pierwszym autorem wampirycznych opowieści grozy, ale z pewnością był tym, który wampira unieśmiertelnił. Do stworzonego przez irlandzkiego pisarza schematu historii o krwiopijcach, literatura i popkultura odwołuje się do dziś.

Stoker od najmłodszych lat oswajał się ze śmiercią. W dzieciństwie poważnie chorował, a gdy schorzenie ustąpiło, jego ulubionym miejscem zabaw stał się pobliski cmentarz. Wyobraźcie sobie siedmioletniego chłopca, który przechadza się samotnie po nekropolii… Było to miejsce podwójnie mroczne, ponieważ nie był to zwykły cmentarz, a miejsce pochówku ludzi wyklętych, samobójców. W tamtym okresie wiele się też słyszało o grzebanych żywcem ofiarach epidemii cholery w hrabstwie Sligo. Można przypuszczać, że miało to ogromny wpływ na zrodzenie się w wyobraźni późniejszego pisarza nieumarłych – istot zawieszonych między życiem a śmiercią – których literacki wizerunek Stoker spopularyzował.

DSC_1605

Najsłynniejsza z powieści Brama Stokera, to jednak nie tylko wytwór wyobraźni. Powstanie Draculi poprzedziły siedmioletnie badania. Stoker studiował z zapałem legendy o wampirach. Z odnalezionych notatek pisarza wynika, że początkowo planował zatytułować utwór The Undead, czyli Nieumarły. Dracula w takim kształcie w jakim znają go czytelnicy na całym świecie, jest skróconą – na prośbę wydawcy – wersją oryginalnego dzieła Stokera. Po śmierci pisarza część jego niepublikowanych dotąd utworów trafiło do druku. Znalazł się wśród nich ów odrzucony rozdział Draculi, który polscy czytelnicy mogą znaleźć w wydanym przez C&T zbiorze opowiadań Gość Draculi. Taki też tytuł nosi otwierające tom opowiadanie, a właściwie uznany za zbędny epizod z powieści Dracula, traktujący o spotkaniu Jonathana Harkera z wampirzycą. Doszło do niego w Noc Walpurgii, w trakcie podróży do Transylwanii, zanim jeszcze prawnik dotarł do zamku hrabiego Draculi. Postać krwiożerczego upiora jest wzorowana na Elżbiecie Bathory (u Stokera to Hrabina Dolingen z Gratzu w Styrii). Bohater natyka się na grobowiec, w którym spoczywa nieumarła i zostaje przez nią zaatakowany. Pozostałe utwory ze zboru to nowele utrzymane w stylistyce makabry i grozy, jednak pozbawione wątków wampirycznych.

DSC_1575

Za historyczny pierwowzór Draculi uchodzi średniowieczny hospodar wołoski znany jako Vlad Palownik – którego rodowe nazwisko brzmi Drăculea – ale co ciekawe, o jego istnieniu dowiedział się Stoker dopiero w trakcie pracy nad książką. Tłumaczy to dlaczego powieściowy wampir pochodził z mrocznej krainy zwanej Transylwanią, z którą prawdziwy Dracula niewiele miał wspólnego. Autora zafascynowało, że wiele doniesień o wampirycznych istotach pochodzi właśnie z tego rejonu Europy. Dracula jest zatem dziełem literackim, które wyrosło na fundamencie mieszanki historii, legend i mitów. Osadzona w epoce wiktoriańskiej – czasach współczesnych autorowi – historia niestety nie przyniosła Stokerowi za życia należnej mu sławy. Dopiero wraz z wynalezieniem i rozwojem kina, Dracula stał się postacią kultową.

????????????????????????????????????

Dracula ma formę bardzo popularnej w tamtych czasach – bo przydającej autentyzmu – powieści epistolarnej. Wykreowany przez Stokera hrabia, ma w sobie wszystkie cechy archetypicznego wampira. Późniejsze literackie i filmowe wampiry będą powieleniem lub wariacją na temat stworzonego przez Brama Stokera wzorca wszechpotężnego krwiopijcy. A oto jak przedstawiają się jego immanentne cechy. Po pierwsze przywiązanie do ziemi ojczystej, swoisty patriotyzm wampira przejawiający się tym, że – jeśli opuszcza swoje ponure zamczysko na odludziu i udaje w daleką podróż – bezpiecznie czuje się tylko mając „pod ręką” ziemię z terenów ojczystych. Dlatego wojażom wampirów towarzyszą trumnopodobne skrzynie, wypełnione po brzegi ziemią na przykład z cmentarza czy rodzinnego grobowca. Po drugie dieta, krew która zapewnia im nie tylko młodość, ale w sprzyjających warunkach także nieśmiertelność. Po trzecie wampir jest aktywny nocą, a śpi za dnia. Interesujące jest to, że stokerowski wampir – na podobieństwa wilkołaka – najsilniejszy i najaktywniejszy jest podczas pełni. Po czwarte krwiopijca może przemieniać się w dowolne zwierzę, a nawet przyjąć formę mgły i przedostać się niepostrzeżenie w każde miejsce. Transformacja wampira w zwierzę – nierzadko w wilka – również upodabnia go do wilkołaka, z którym swego czasu bywał mylony i utożsamiany. Oprócz tego Dracula włada żywiołami, ma wpływ na pogodę, zwierzęta i oczywiście na ludzi. Hipnotyczna moc krwiopijcy pomaga mu uwodzić i zabijać ofiary, bez robienia zbyt wielkiej jatki. Oczywiście wampiry używają przemocy i są bezwzględnymi drapieżnikami, ale mają w sobie pewną cechę – nazywaną od pewnego czasu abiektalnością – która sprawia, że budzą strach, wstręt i odrazę, a jednocześnie są pociągające, fascynują człowieka – szczególnie odmiennej płci.

I tak płynnie przechodzimy do najważniejszego. Wampir równa się erotyzm. Jak zauważyła Maria Janion, mimo pozornie moralizatorskiego charakteru powieści Stokera, na jej pierwszy plan wysuwa się właśnie erotyzm. Należy pamiętać, że dzieło to powstało u schyłku epoki wiktoriańskiej, która jak żadna inna w historii represjonowała seksualność i czyniła z niej największe tabu. Nic dziwnego, że artyści poszukiwali wymyślnych metafor na wyrażenie nieskrępowanej cielesności i rozkoszy zmysłowej. Sam autor odżegnywał się od podobnych interpretacji, tłumacząc, że nie było to jego intencją…

Podsumowując, wampiry są wyjątkowe pociągające, wiecznie młode i piękne, a ich ukąszenie  – porównywane do śmiertelnego pocałunku – może być metaforą aktu miłosnego. Krwiopijca to takie oryginalne i mroczne przebranie, które ma ukryć wstydliwe i wypierane pragnienia, lubieżność, niepohamowane żądze. Jak widać istota zwana wampirem ma bogatą i różnorodną symbolikę, którą wyjątkowo przyjemnie się zgłębia.

DSC_1561

*

Nie opisałam oczywiście wszystkich atrybutów nieumarłego, które składają się na portret prawampira w powieści gotyckiej. Niektóre z wampirycznych właściwości, takie jak brak odbicia w lustrze albo cienia, strach przed czosnkiem i dewocjonaliami, na trwałe zapisały się w popkulturze i opowiem o ich genezie w kolejnych odsłonach cyklu.

Od jakiegoś czasu roi się w literaturze i kinie od wcale niestrasznych wampirów. Jeśli interesują was te przerażające, sięgnijcie po klasykę literatury wampirycznej. Najlepiej oddawać się lekturze nocą, ale jeżeli choć trochę wierzycie w wampiry i nie chcecie kusić losu, bezpieczniej będzie czytać w świetle słonecznym.

*

Ekranizacje prozy Brama Stokera to temat na odrębny artykuł. Przy okazji dzisiejszego wpisu mogę polecić zainteresowanym film dokumentalny Wielkie tajemnice historii – Prawdziwe życie Draculi.

DSC_1607

Bram Stoker Dracula, Wydawnictwo Zielona Sowa, Kraków 2008. Bram Stoker Gość Draculi, Wydawnictwo C&T, Toruń 2013.