Pochodzący z Ukrainy autor Michaił Jelizarow stworzył przedziwną książkę. Na pierwszy rzut oka to powieść z elementami fantastyki, oparta na prostym koncepcie. Istnieje siedem książek. Pod tak zwyczajnymi tytułami jak: Proletariacka, Srebrzysty Nurt, Narwa, itd. ukrywają się: Księga Pamięci, Księga Cierpienia, Księga Radości, Księga Siły, Księga Władzy, Księga Gniewu oraz zaginiona Księga Sensu. Ich autor, Dmitrij Aleksandrowicz Gromow, dawno już nie żyje, jednak jego – niedoceniana przez dekady – literacka spuścizna okazuje się mieć niezwykłą moc. Ten, kto raz znajdzie się pod wpływem którejkolwiek z Ksiąg, będzie gotów oddać za nią życie. Oczywiście działalność „bibliotek” i „czytelni” zrzeszonych wokół Ksiąg jest nieoficjalna i niejawna, a ich tajemnice pilnie strzeżone.

Po lekturze naszły mnie trzy przemyślenia.

Primo: Książka Jelizarowa to złożona metafora. Autor w sposób przenośny odwołuje się do systemu socjalistycznego, mentalności ludzi wychowanych w reżimowym ustroju, ich zniewolonych umysłów, ale nie tylko. Bibliotekarza można odczytywać jako rozliczenie z każdą – dawną i współczesną – formą ucisku, ograniczania wolności, manipulacji. Powieść zawiera wiele podskórnych sensów i każdy czytelnik może w niej odnaleźć nowe symbole i ukryte znaczenia.

Secundo: Myślę, że z Bibliotekarza płynie następująca nauka: Człowiek opętany utopijną ideą jest potencjalnie zabójczy, a każda, nawet najbardziej szlachetna intencja, może w mgnieniu oka ulec wypaczeniu i stać się swoim przeciwieństwem. Historia nie raz tego dowiodła.  Gdy w grę zaczyna wchodzić walka o dominację, władzę i pieniądze, zaczyna się – czasem jawna, częściej zakonspirowana – rzeź.

Tertio: Mistyczne Księgi właśnie tym były – iluzją prawdy i dobra, ślepą uliczką. Miały być ucieczką od totalitarnego systemu, kontrą dla programowego ateizmu, dowodem na istnienie absolutu, boga. Tymczasem skupione wokół Ksiąg stowarzyszenia stawały się równie opresyjne i bezwzględne jak ustrój, od którego się odcinały, a ten, kto posiadał najwięcej Ksiąg – nieważne w jak barbarzyński sposób zdobytych stawał się samozwańczym guru. Jelizarow pokazuje, jak bardzo człowiek potrzebuje w coś wierzyć, jak poszukuje idei, która zagwarantuje mu zbawienie, nieśmiertelność. Dla takiej osoby wszystko może stać się przedmiotem kultu, nawet książka. I zawsze znajdzie się ktoś gotowy to wykorzystać.

Księgi uzależniały ludzi jak narkotyk. Generowały moc i miały silne oddziaływanie psychosomatyczne. Najpierw wpływały na stan umysłu, psychikę, a następnie wyzwalały metamorfozę ciała. Dzięki lekturze Księgi kobiety i mężczyźni młodnieli, regenerowali siły, stawali się bezwzględnymi żołnierzami, psychicznie i fizycznie przygotowanymi na to, by zabijać w jej obronie. Jednak wszystkie zmiany były tylko tymczasowe. Kiedy spełnili swoje zadanie, moce opuszczały i ciało i ducha. Żeby przetrwać, potrzebna był kolejna dawka Księgi.

Tak jak komunizm zaklinał rzeczywistość, tworzył świat, którego nie było, który istniał tylko w umysłach, tak gromowskie tomy również tworzyły alternatywny świat. Magia słowa ukryta w Księgach miała – podobnie jak nowomowa – moc kreowania rzeczywistości.

Księgi dawały, ale też brały. Dawały nadludzką siłę, długowieczność, kontrolę i władzę nad innymi, odwagę i męstwo. Pozbawiały smutku i strachu, ale odbierały coś jeszcze – tożsamość. Księga Pamięci zmieniała człowieka. Zawłaszczała jego pamięć na rzecz pamięci urojonej – piękniejszej, wypełnionej po brzegi szczęściem, ale jednak fałszywej, sztucznie spreparowanej, wypierającej prawdziwe ja. Ograbiony z indywidualizmu człowiek stawał się jednym z wielu podobnych ogniw w systemie.

Wniosek: Nie warto umierać za księgę. Jakąkolwiek.

Na zakończenie kilka słów o nieprzypadkowych nawiązaniach Jelizarowa do Romantyzmu. W Bibliotekarzu znajdziemy charakterystyczne dla tej epoki pojmowanie roli pieśni – pieśni w szerokim rozumieniu, jako poezji. Każda z gromowskich Ksiąg wydaje się być taką właśnie pieśnią, która nie tylko zagrzewa do boju i daje siłę, ale też wprowadza w stan ekstazy, otwiera drogę do poznania pozazmysłowego, oferuje transcendencję i nieśmiertelność.

W powieści pojawia się też swoista wizja rosyjskiego mesjanizmu. Główny bohater i narrator doświadcza, pod wpływem lektury Księgi Sensu, iście mickiewiczowskiego widzenia. Mistyczne objawienie nie pozostawia złudzeń – w jego rękach leży bezpieczeństwo i spokój narodu, jeśli wybraniec nie poświęci swego życia, „radziecką Ojczyznę” czeka rychły koniec. Federacja zostanie rozerwana na strzępy przez „odwiecznego Wroga”. Tylko Aleksiej Wiazincew może uchronić Rosję, a kto wie czy nie całą Europę, przed zagładą.

Dla mnie osobiście książką ma tylko jeden minus. Trochę mnie nużyły zbyt długie opisy przygotowań do bitew, uzbrojenia wojowników, strategii militarnych i samych scen batalistycznych. Ale z drugiej strony mogę sobie wyobrazić, że męską części czytelników właśnie te fragmenty szczególnie zainteresują.

Kto nie powinien czytać tej książki? Gerontofobicy, ponieważ hiperrealistyczne portrety zgrzybiałych bohaterów oraz przesiąknięte turpizmem opisy wyglądu będą ich nękać w nocnych koszmarach. Autor nie sili się na eufemizmy. Nie znajdziemy w powieści potraktowanej z szacunkiem „dojrzałej kobiety”, „starszej pani”, „babci”, „staruszki” czy „seniorki”, są w niej za to nazwane wprost, i opisane z najdrobniejszymi szczegółami, wstrętne „staruchy”, żądne krwi obmierzłe babsztyle, budzące odrazę stare wiedźmy, które rozkładają się na oczach czytelnika.

Wszystkim pozostałym polecam tę niezwykłą powieść. Osobom, które szukają w literaturze czegoś więcej niż lekkostrawna rozrywka, gwarantuję – po lekturze Bibliotekarza dużo się myśli. O historii, mechanizmach władzy i przemocy, o wolności, manipulacji, a także o dwoistej naturze człowieka, który z jednej strony dąży do rozwoju intelektualnego i duchowego, a z drugiej – mimo ucywilizowania – pozostaje owładniętym prymitywnymi, morderczymi instynktami zwierzęciem.

 img006

Autor: Michaił Jelizarow
Tytuł: Bibliotekarz
Przekład: I. Korybut-Daszkiewicz

Wydawnictwo: MUZA SA
Liczba stron: 414
Wydanie: I (2012)
Oprawa: Miękka ze skrzydełkami
Format: 14 x 20 cm
Cena z okładki: 34.99
ISBN: 978-83-7758-198-8