Książkę tę zabrałam na weekendowy wyjazd nad jezioro. Pogoda była fatalna. Dużo deszczu, mało słońca. Siedziałam w lesie zawinięta w koc z kubkiem kawy w dłoni i pochłaniałam jak zahipnotyzowana opowiadania nieznanej mi dotąd autorki…

Yiyun Li pochodzi z Chin, ale od dwudziestu lat mieszka w Stanach Zjednoczonych. Jej utwory były wielokrotnie nagradzane, pisarka jest szczególnie ceniona w USA i Wielkiej Brytanii. Polscy czytelnicy mieli okazję zapoznać się z kilkoma zbiorami opowiadań i powieściami autorki, wszystkie opublikowało Wydawnictwo Czarne.

Jeśli chodzi o opowiadania ze zbioru Złoty chłopak, szmaragdowa dziewczyna, nie mogę przestać zadawać sobie pytania, co takiego w nich jest? Co tkwi w tych z pozoru banalnych historiach, że tak magnetyzują, pobudzają do refleksji i stawiania sobie pytań, na które znalezienie odpowiedzi jest niemal niemożliwe? Teksty Li są enigmatyczne, wizja świata w nich ukryta raczej pesymistyczna. Wszystkie opowieści przenika przytłaczające poczucie samotności i pustki.  Na jednym biegunie jest smutek i brak nadziei, na drugim trudna do zrozumienia bierność i zgoda na nędzny los. Bohaterowie opowieści Li nie buntują się, nie walczą, są jak lunatycy – znieczuleni podporządkowują się przeznaczeniu.

Książka opisuje zupełnie inny od naszego świat i krąg kulturowy, więc może nie powinna być oceniana przez pryzmat doświadczeń i światopoglądu Europejczyka, ale trudno nie nazwać patologicznymi relacji rodzinnych – i ogólnie międzyludzkich, społecznych – sportretowanych przez Yiyun Li. Nie przemawia do mnie sprzedawanie własnych dzieci obcym ludziom i usprawiedliwianie tego czynu argumentem, że w innej rodzinie będzie im lepiej! Nie godzę się na porywanie kobiet i wydawanie ich siłą za mąż za starców! Jak kobieta może godzić się na całkowite pozbawienie podmiotowości, bycie pokorną służącą swojego męża? Jak człowiek może żyć w świecie, w którym nie ma miejsca na prawdziwą miłość, namiętność, szczere oddanie?

Na okładce zbioru widzimy kobietę i mężczyznę. Ich sylwetki są nieostre, twarze rozmyte. Są równie tajemniczy, jak niektóre elementy chińskiego świata opisywane przez Yiyun Li. Złoty chłopak, szmaragdowa dziewczyna to z jednej strony lektura o świecie całkiem nam obcym, z drugiej, bliskie każdemu człowiekowi, uniwersalne historie o życiu i przemijaniu.

Dziewięć tekstów zawartych w zbiorze to całkowicie odrębne opowiadania, które jednak spina ledwie widoczna nić (na przykład tajemniczy epizod z wsiadającym do pociągu mężczyzną, ukrywającym w wiklinowym koszyku dziecko z pierwszego opowiadania, w którymś z kolejnych znajduje wyjaśnienie). Powracające w utworach Li tematy to: więzi rodzinne, samotność wśród ludzi, tradycyjne wartości nieprzystające do współczesnego świata, patriarchat i stosunek do autorytetów, przepaść pokoleniowa, zaaranżowane związki bez krzty miłości, adopcja, tabu związane z homoseksualizmem, samobójstwo, kara śmierci… Większość z tych tematów pojawia się w niemal każdej historii. Oczywiście mojej uwadze nie uszło też, że Li często wraca w swoich tekstach do motywu bliźniąt (krótkie fragmenty dotyczące tego motywu możecie przeczytać TUTAJ, na stronie Doppelganger Universe, którą od niedawna tworzę). Wszystko to każe zastanowić się nad życiorysem pisarki. Czyżby to przywiązanie do pewnych lejtmotywów powracających w opowiadaniach było echem osobistych doświadczeń autorki, o której biografii niewiele wiadomo…?

Yiyun Li ma niezwykły dar snucia prostych a jednocześnie przesiąkniętych liryzmem opowieści. Nie znalazłam w jej tekstach ani jednego zbędnego zdania. Minimum słów, maksimum treści. Wyrafinowanie i prostota zarazem. Jeśli cenicie ten rodzaj literatury, Złoty chłopak, szmaragdowa dziewczyna was nie zawiedzie.

large_zloty_chlopak

Autor: Yiyun Li
Tytuł: Złoty chłopak, szmaragdowa dziewczyna
Przekład: M. Kłobukowski
Wydawnictwo: Czarne
Liczba stron: 247
Wydanie: I (2016)
Oprawa: Miękka ze skrzydełkami
Format: 12.5 x 20 cm
Cena z okładki: 34.90
ISBN:978-83-8049-317-9

Książka trafiła do mnie dzięki uprzejmości Wydawnictwa Czarne.

wydawnictwo czarne logo