Dlaczego Ted Bundy – jeden z najsłynniejszych amerykańskich seryjnych morderców – zakładał sztuczny gips na przedramię, kiedy polował na kolejne ofiary? Bo ludzie, widząc kalekę, są przekonani, że nie stanowi dla nich zagrożenia. Bundy udawał, ale Leszek Pękalski naprawdę był „kaleką” i tak go ludzie postrzegali. Kaleka fizyczna, umysłowa i emocjonalna. Nie budził strachu, przeciwnie, wywoływał uczucie litości. Taki stosunek mieli do niego ludzie, którzy znali go od lat, sąsiedzi, znajomi. Dla obcych natomiast był niewidzialny…

Na tym Leszek zawsze wygrywał. Nikt na niego nie zwracał uwagi, bo nie rzucał się w oczy. Był jak cień, był przezroczysty […] To, że był taki szary, nijaki, nierzucający się w oczy, zlewający się z tłem, było jednym z jego największych atutów. Łatwiej wtedy zginąć w tłumie i trudno zostać przez kogoś zapamiętanym.

Magda Omilianowicz w książce Bestia. Studium zła kreśli historię życia mordercy, któremu media nadały przydomek Wampir z Bytowa. W chwili aresztowania miał dwadzieścia osiem lat i prawdopodobnie zabijał już od dekady. Przyznał się do ponad sześćdziesięciu zabójstw, ciał niektórych ofiar nigdy nie odnaleziono. Jak niejeden seryjny morderca w historii (oficjalnie, w świetle prawa, Leszek Pękalski nie jest seryjnym zabójcą, udowodniono mu i został skazany tylko za jedno morderstwo i jeden gwałt, ale przyznał się i opisał ze szczegółami wiele innych zbrodni) znalazł się w areszcie przez przypadek, dlatego trudno tu mówić o sukcesie policji, raczej o porażce, skoro ujęcie zbrodniarza zajęło tyle czasu i kosztowało życie dziesiątki ludzi.

Byłem w mieście B. Zobaczyłem tam kobietę i spodobała mi się. Podszedłem do niej i zaproponowałem żebyśmy się poruchali. Nie chciała to uderzyłem ją kijem w głowę i potem nie żyła już ona, a ja się na niej zaspokajałem.

Pękalski przedstawił śledczym wiele relacji ze zbrodni o zasadniczo zbliżonej treści. Psychiatrzy zdiagnozowali u niego szereg zaburzeń preferencji seksualnych – pedofilię, nimfofilię, nekrofilię oraz sadyzm. Stwierdzili też zgodnie, że mężczyzna zawsze będzie stanowił zagrożenie dla społeczeństwa. Bo dla Pękalskiego każdy jest obiektem seksualnym. Młoda kobieta i staruszka, mężczyzna i chłopiec, dziewczynka, niemowlę. Liczy się dla niego tylko zaspokojenie prymitywnych instynktów – popędu seksualnego i głodu. Najeść się, a potem zabić i zgwałcić. I tak bez końca… A my, dzięki kunsztowi pisarskiemu Omilianowicz, podążamy za mężczyzną krok w krok, od ofiary do ofiary, od zbrodni do zbrodni.

W Bestii. Studium zła mamy do czynienia z ciekawym zabiegiem narracyjnym. Niektóre fragmenty życiorysu Pękalskiego poznajemy niejako z jego ust. Pisarka mistrzowsko wczuła się w infantylną osobowość mordercy i oddała jego specyficzny sposób mówienia, słownictwo, kulejącą składnię. Opowieść Omilianowicz jest o tyle wyjątkowa, że autorka osobiście spotkała się z mordercą, jako dziennikarka miała okazję z nim rozmawiać, zadać pytania, których być może nikt inny mu nie zadał.

W trakcie lektury stopniowo wyłania się portret Leszka Pękalskiego i rodzi pytanie: dlaczego mordował? Powodów może być wiele: dorastanie w patologicznej rodzinie, uczucie odrzucenia, bycia niechcianym dzieckiem, brak miłości i czułości; potencjalne choroby psychiczne w rodzinie, geny (młodszy brat Leszka, Adam, dopuszczał się nadużyć seksualnych wobec dzieci z internatu w którym mieszkał); zmiany organiczne w centralnym układzie nerwowym, które warunkowały jego brak empatii i psychopatię, etc. Intelektualnie mężczyzna jest na poziomie zbliżonym do dziecka – poziom inteligencji wskazuje, że znajduje się na granicy upośledzenia umysłowego w stopniu lekkim – jeśli jednak wziąć pod uwagę, jego doskonałą pamięć, zadziwiająco dobrą znajomość mapy polski i topografii terenu, wyryte w umyśle rozkłady jazdy pociągów i autobusów (dodajmy do tego określenie „cwany”, którym charakteryzowała Pękalskiego niemal każda mająca  z nim styczność osoba oraz fakt, że przez dekadę był nieuchwytnym mordercą) zaczyna się jawić jako idiot savant, idiota i geniusz w jednym. Podwójnie niebezpieczny.

Wyrok Leszka Pękalskiego kończy się za trzy lata. Czy obejmie go tak zwana ustawa o bestiach? A może psychopata wyjdzie na wolność? Jeśli tak się stanie, jak szybko obudzi się w nim drapieżnik, który każe mu znów zaspokoić zabójczy instynkt? Jedną z możliwych odpowiedzi na to pytanie znajdziecie w finale książki. W świetnym zakończeniu autorka antycypuje kroki Leszka Pękalskiego po wyjściu na wolność. Aż ciarki przechodzą po plecach…

Bestia_okladka

Autor: Magda Omilianowicz
Tytuł: Bestia. Studium zła
Wydawnictwo: Od deski do deski!
Liczba stron: 276
Wydanie: II rozszerzone (2016)
Seria wydawnicza: Na F/Aktach
Oprawa: Miękka ze skrzydełkami
Format: 20.5 x 14.5 cm
Cena z okładki: 34.50
ISBN: 978-83-65157-77-5