Pupilla to kolejna – po Początku świata – książka z serii „Przygody ciała”, która mnie niebywale wciągnęła. Katarzyna Przyłuska-Urbanowicz kreśli historię lolitek obecnych w literaturze i sztuce XX wieku, posługując się entomologiczną metaforą. Zgodnie z tą analogią, nimfetka jest stadium larwalnym (larva) późniejszej dorosłej kobiety (imago). Tyle że, jak zauważa autorka, lolity z jakiegoś powodu nie mają szansy przekształcić się z fille fatale w femme fatale, bo regułą jest, że umierają młodo…

Według słownika pupilla to z francuskiego „dziewczynka”, „uczennica”, „pupilka” oraz „źrenica”. Dociekając etymologi tego słowa, Katarzyna Przyłuska-Urbanowicz dodaje też znaczenia takie jak: laleczka, sierota, poczwarka. W publikacji wydawnictwa Słowo/obraz terytoria pupilla staje się częściowo synonimem lolity – dziecka i drapieżnego demona seksu w jednym. Nieskalanej i perwersyjnej zarazem, anielsko-demonicznej kusicielki.

Drapieżne dziewczynki to figury inicjacji, patronujące odbieraniu niewinności – intelektualnej, erotycznej, metafizycznej. Figury paradoksalne, bo istniejące dzięki zwodniczej masce kogoś, kto inicjacji potrzebuje. W tym tkwi ich siła i na tym między innymi polega groza zapowiadanego przez nie doświadczenia.

Takich niejednoznacznych młodocianych kokietek było w sztuce więcej, niż się początkowo zdaje. Rozdział pierwszy książki poświęcony jest postaci Lulu ze sztuki Franka Wedekinda. Autorka ukazuje jak jego utwory ewoluowały, wzajemnie się przenikały i dopełniały (dlatego, co podkreśla, w przypadku niemieckiego pisarza ciężko mówić o jednym konkretnym dziele). Poznajemy wciągającą historię transformacji twórczości Wedekinda, zmagań z cenzurą i oskarżeniami o nieobyczajność i ugłaskanej wersji sztuki o Lulu, jaka ostatecznie trafiła do publiczności, podczas gdy oryginał był przez dekady zamknięty w sejfie. Rozdział drugi poświęcony jest malarstwu francuskiego artysty o polskich korzeniach, Balthusa. Trzeci – moim zdaniem najciekawszy – to dogłębna i zajmująca analiza Lolity Vladimira Nabokova, w powiązaniu z innymi utworami rosyjskiego pisarza, eksponującymi postać nimfetki. W czwartym rozdziale autorka przygląda się filmowi Nocny portier w reżyserii Liliany Cavani, opowiadającemu o sadomasochistycznej  relacji byłego esesmana i młodziutkiej dziewczyny, Lucii, która wyszła cało z obozu koncentracyjnego. Ostatni rozdział dotyczy malarstwa i rysunków Jerzego Nowosielskiego. Wszystkie wymienione wyżej utwory i nazwiska są jednak tylko punktem wyjścia dla niezwykle złożonej i bogatej w konteksty  analizy motywu nieletniej uwodzicielki.

Na okładce  książki widzimy fotografię Sally Mann, amerykańskiej fotografki która często uwieczniała swoje córki w pozach i stylizacjach na podobieństwo dojrzałych kobiet. Zdjęcia te mogą się wydawać kontrowersyjne, jednak z drugiej strony, gdy porównać je z twórczością innych fotografów – chociażby francuskiej artystki i skandalistki Iriny Ionesco – przestają szokować. Przy okazji podobnych ujęć rozpętuje się dyskusja o granicach sztuki i jej pornografizacji. Czy fotografia artystyczna może być sama w sobie pornograficzna, czy też zależy to od intencji artysty, kontekstu jaki towarzyszy jej powstaniu i od tego jak jest odbierana w danej grupie, społeczeństwie, etc.?

Autorka Pupilli pisze o dziewczynkach, które tylko z pozoru są infantylnymi istotami, ofiarami męskiej żądzy, a tak naprawdę sprytnymi manipulatorkami i doświadczonymi seksualnymi drapieżnikami. Nic dziwnego, że dokonują dekonstrukcji ładu społecznego i moralnego. Książka dotyka kontrowersyjnych tematów takich jak: pedofilia, kazirodztwo, prostytucja dziecięca, ale czy zagadnienia te nie zasługują na krytyczne zbadanie? Czy na zawsze mają pozostać w sferze tabu?

U progu XX wieku ambiwalentna wizja kobiety jako istoty niebezpiecznej, a zarazem bezbronnej, na wpół modliszki, na wpół nimfy, czerpie swoją moc ze szczególnego połączenia dwóch innych wielkich fantazji kulturowych: o rozwiązłej, pozbawionej ludzkich uczuć kurtyzanie i niewinnym, silnie emocjonalnym dziecku.

Czy nam się ta wizja wydaje oburzająca i niemoralna, to już kwestia indywidualna. Książka Katarzyny Przyłuskiej-Urbanowicz, jako opracowanie motywu fille fatale w sztuce i literaturze, jest lekturą zdecydowanie godną polecenia. Mimo że to pozycja naukowa, nie można odmówić jej narracyjnej lekkości. Mam wrażenie, że autorka ma bardzo rozwinięty zmysł poetycki. Kiedy opisuje wydarzenia rozgrywające się na scenie teatralnej, obraz czy filmowy kadr to nie jest zwykły opis, tylko swoista ekfraza. Fascynujący temat przedstawiła w nie mniej fascynującej formie. Uwielbiam takie książki!

100356388

Autor: Katarzyna Przyłuska-Urbanowicz
Tytuł: Pupilla. Metamorfozy figury drapieżnej dziewczynki w wyobraźni symbolicznej XX wieku
Wydawnictwo: słowo/obraz terytoria
Liczba stron: 325
Wydanie: II (2015)
Seria wydawnicza: Przygody ciała
Oprawa: Miękka ze skrzydełkami
Format: 16.5 x 22 cm
Cena z okładki: Brak
ISBN: 978-83-7453-312-6