Nie jest łatwo napisać biografię osoby, która od blisko dwóch wieków nie żyje. W przypadku Blake’a jest to dodatkowo trudne, ponieważ to artysta niedoceniony przez sobie współczesnych, w epoce w której żył i tworzył odbierany jako nieszkodliwy wariat o artystycznych ambicjach. Mało kto zawracał sobie głowę zachowywaniem korespondencji, czy kolekcjonowaniem pamiątek po Blake’u… Mimo to Peterowi Ackroydowi udało się bardzo dokładnie zrekonstruować życiorys tego – jak pokazał czas – wybitnego artysty i wizjonera.

Ackroyd, autor poczytnych książek historycznych i powieści – między innymi Golema z Limehouse, o którym pisałam całkiem niedawno – wziął na warsztat postać osiemnastowiecznego poety, malarza i mistyka. Ackroyd przyznaje, że wiele informacji zaczerpnął z wcześniejszej XIX-wiecznej biografii Blake’a autorstwa Aleksandra Gilchrosta, ale jego książka jest czymś więcej niż historią życia Blake’a. To dokument całej epoki, opowieść o środowisku artystycznym stolicy Anglii, o ludziach którzy zapisali się na kartach historii. Osobnym bohaterem książki jest miasto, Londyn. Widać, że równie mocno jak Blake’a pasjonuje i inspiruje też Ackroyda. A dzięki talentowi narracyjnemu pisarza, możemy wraz z nim i z Blakiem wybrać się w podróż po ciasnych uliczkach osiemnastowiecznego Londynu.

William Blake przyszedł na świat w 1757 roku w kupieckiej rodzinie. Od najmłodszych lat zdradzał talent rytowniczy i artystyczny, ale było jeszcze coś, co go wyróżniało. Otóż William Blake rozmawiał z duchami…

Biografię Blake’a otwierają słowa:

„W wizjonerskiej wyobraźni Williama Blake’a nie istnieją narodziny i nie istnieje śmierć, nie ma początku ani końca, jest tylko wieczna pielgrzymka w czasie i wieczności.”

Artysta był z jednej strony mocno wierzący, z drugiej nieustannie dociekał pierwotnych i prymitywnych prawd o człowieku i świecie. Twierdził, że jest tylko narzędziem, tworzy pod boskie dyktando. Nie ustawał też w wysiłkach, by do sztuki świeckiej wnieść element sacrum. Wizje, halucynacje, sny na jawie, czy jakkolwiek nazwiemy odmienne stany świadomości, które dotykały Blake’a, to nie ulega wątpliwości, że są one fascynującym przejawem  jego bogatego życia wewnętrznego. Czy Blake naprawdę widywał duchy? Miał szósty zmysł, czy też był dzieckiem obdarzonym zbyt wybujałą wyobraźnią, z której nigdy nie wyrósł i nawet w dorosłości żył w świecie imaginacji?

Blake jawi się jako człowiek paradoks. Jego życie naznaczyły kontrasty i przeciwieństwa: rzemiosło – sztuka, naśladownictwo – oryginalna kreacja, rutyna i powtarzalność czynności rytowniczego fachu – natchnienie, wiara chrześcijańska – poszukiwanie inspiracji w okultyzmie, alchemii, magii. Ackroyd niezwykle zajmująco przybliża nam jego dwoistą naturę i złożoną osobowość.

Najbardziej rozpoznawalne dzieła angielskiego artysty to malowidła inspirowane motywami biblijnymi. Blake zilustrował także – między innymi – Raj utracony Miltona oraz Boską Komedię DantegoDo jego najbardziej znanych dzieł poetyckich należą: Jeruzalem, Pieśni Niewinności i Pieśni Doświadczenia, Vala albo cztery Zoa. Był twórcą niezwykle płodnym i pracowitym. Udało mu się stworzyć syntezę malarstwa i poezji. Połączenie słowa i obrazu – tylko tak mógł w jednym dziele ujawnić wszystkie swoje talenty: malarski, poetycki i rytowniczy.

Biograf rzadko podejmuje próbę interpretowania dzieł Blake’a, skupia się raczej na przedstawieniu jego metody twórczej, opisie życia artysty, eksponowaniu zdarzeń, które znalazły odzwierciedlenie w jego twórczości, i zobrazowaniu, jak sztuka Blake’a koresponduje z jego doświadczeniami. Ackroyd wspomina w różnych miejscach o mitologii Blake’a – między innymi postaci Albiona – ale nie systematyzuje elementów stworzonej przez artystę wizji kosmogonii i swoistego systemu filozoficznego Blake’a. Zainteresowani zgłębianiem tych zagadnień zmuszeni będą szukać informacji w innych źródłach.

Na koniec kilka słów o polskiej edycji Blake’a od wydawnictwa Zysk i S-ka. Książkę przetłumaczyła Ewa Kraskowska. I długie i krótsze fragmenty dzieł Blake’a cytowane przez Ackroyda możemy czytać zarówno w angielskim oryginale, jak i polskim przekładzie. Najbardziej znany wiersz Blake’a, Tygrys, mamy tu aż w czterech różnych tłumaczeniach. Moim ulubionym przekładem nieodmiennie pozostaje wersja Stanisława Barańczaka. W ponad pięćsetstronicowym tomie znajdziemy też mnóstwo czarno-białych i kolorowych fotografii dzieł Blake’a.

Nie ukrywam, że lektura Blake’a była dla mnie niesamowitym przeżyciem. Sama się sobie dziwię, że tak mnie poruszyła. Z jednym tylko twierdzeniem Ackroyda nie mogę się zgodzić:

„Ludzie świeccy po dziś dzień nie darzą Blake’a zbytnim podziwem, głównie dlatego, że nie chcą zrozumieć tajemnic, które pragnął odkryć zarówno w swej poezji, jak i w sztuce”.

Myślę, że nie jest to prawdą. Blake może zafascynować każdego wrażliwego człowieka, niezależnie od wyznania czy światopoglądu. W jego twórczości skrywają się prawdy, które dotyczą nas wszystkich.

10e684847d966c1ba1af22c6fed6b0aa

Autor: Peter Ackroyd
Tytuł: Blake
Przekład: E. Kraskowska
Wydawnictwo: Zyski i S-ka
Liczba stron: 544
Wydanie: I w tej edycji (2016)
Oprawa: Twarda z obwolutą
Format:  24 x 17.5 cm
Cena z okładki: 55.00
ISBN: 978-83-7785-765-6

Książka trafiła do mnie dzięki uprzejmości wydawnictwa Zysk i S-ka.

Firma_logo