CZEPIAM SIĘ KSIĄŻEK

"Książki często występują w moich snach erotycznych"

Miesiąc: Luty 2019

Za oknem mruga noc
hamulec bezpieczeństwa kusi

Marcin Karnowski „Kuszetka”

Słowo, obraz, surrealizm. „Zawsze jest na krótko” – niezwykła książka w pudełku

Obracam w dłoni coś, co trudno zdefiniować. Kartkę książki, pocztówkę, kartę do literackiej gry w klasy? Wiersz zilustrowany kolażem albo kolaż dopełniony wierszem? Czytam, patrzę, obracam dookoła i staram się uchwycić, gdzie tu góra, gdzie dół, który obraz połączyć z którym tekstem… Perspektyw jest wiele. Mnóstwo możliwości. Chaos to nierozszyfrowany porządek – pisał José Saramago. Lubię taki niby chaos, jaki reprezentuje Zawsze jest na krótko.

Trochę dadaizm, wyraźnie surrealizm, zdecydowanie postmodernizm. Dwadzieścia kart. „Książka w pudełku”, która symbolizuje rozpad, przypadkowość, zmienność, wariantywność. Przesunięcie znaczeń i rozbicie kontekstów. Zarówno w obrazie jak i słowie.

Continue reading

Coś srebrnego dzieje się w chmur dali.
Wicher do drzwi puka, jakby przyniósł list.
Myśmy długo na siebie czekali.
Jaki ruch w niebiosach! Słyszysz burzy świst?

– Bolesław Leśmian „Szczęście”

Realizm (nie)magiczny Joanny Bator. „Chmurdalia” i inne dale

Duch męża Jadzi, który nawet po śmierci ogląda telewizję z ulubionego fotela. Fotograf Ludek, który na zdjęciach widzi, kto niebawem opuści świat żywych. Schorowana Halina planująca zakup własnej trumny, żeby zaoszczędzić kłopotu synowej. Dwie nierozłączne stare panny, które pewnego dnia zamieniają się w syreny. Żółtooka Murzynka Sara, nowe wcielenie hotentockiej Wenus. Młoda Polka, z pozoru pozbawiona właściwości dziewczyna-mimikra, która ciągle jest w ruchu, wszędzie się dopasowuje i w której każdy widzi kogoś innego. Nagłe zniknięcia bez śladu i ludzie pojawiający się znikąd. Na styku życia i śmierci, na styku tego, co bliskie i dalekie. W Berlinie, Frankfurcie, Kamieńsku, Nowym Jorku, Paryżu i Wałbrzychu. Teraz i kiedyś. Dawno, dawno temu…

Continue reading

Za chwilę zjawi się tu człowiek ze świata Prawdy. Mamy rozsądzić spór między nim a człowiekiem ze świata Złudy.

– Szymon An-ski „Dybuk”

O wędrówce dusz. Motyw literacki: dybuk

Słowo dybuk wywodzi się z hebrajskiego i oznacza „połączenie z kimś”, „przywiązanie do kogoś”. Dybukiem nazywa się ducha, a także fenomen jego wtargnięcia i przejęcia kontroli nad ciałem żywego człowieka, szeroko rozpowszechniony w żydowskim mistycyzmie i wierzeniach.

Większość literackich – i filmowych – przedstawień dybuka ma swoje korzenie w prekursorskim dramacie Szymona Ans-kiego (Szlojme Zajnwela Rapoporta), który autor tworzył aż do śmierci, na przestrzeni lat 1914-1920. To historia nieszczęśliwej miłości i złamanej obietnicy. Opowieść o duchu młodzieńca, który zamieszkał w ciele swojej ukochanej.

Continue reading

Była zima. Chajtele razem ze swoimi towarzyszami, Żydami, musiała nagle uciekać z kryjówki. Miała maleńkie dzieciątko. Porzuciła je w śniegu. Ocalała.

Włodek Goldkorn „Dziecko w śniegu”

O śmierci, świadkach Zagłady i pamięci. Włodek Goldkorn „Dziecko w śniegu”

Kilka dni temu na blogu Kronika kota nakręcacza, pojawiła się recenzja Domu z dwiema wieżami. I choć nie miałam jeszcze w dłoniach książki Macieja Zaremby Bielawskiego, czytając jej recenzję, odniosłam wrażenie, że właśnie poznałam jeden z wariantów tej samej historii. Jedną z opowieści o Żydach, Niemcach i Polakach, o Holocauście, obozach zagłady, tych, którzy zginęli i tych, którzy przetrwali dźwigając ciężar pamięci. O żydowskiej rodzinie, która po swojemu zmagała się z wojenną i powojenną rzeczywistością.

Continue reading