CZEPIAM SIĘ KSIĄŻEK

"Książki często występują w moich snach erotycznych"

Month: Październik 2016

Marek Šindelka – „Zostańcie z nami” [recenzja premierowa]

W moje ręce wpadła kolejna książkowa nowość od wydawnictwa Afera, które specjalizuje się głównie – ale nie tylko – we współczesnej literaturze czeskiej. Marek Šindelka to autor absolutnie mi nieznany, ale z informacji na skrzydełku książki dowiedziałam się, że, mimo młodego wieku, jest w ojczyźnie cenionym i odnoszącym sukcesy pisarzem. Zanim zabrałam się za lekturę tomu jego opowiadań, wyczytałam jeszcze na odwrocie okładki następuję słowa: Šindelka pisze rytmicznie, dynamicznie, w punkt, bez dłużyzn, jakby zdawał sobie sprawę, że w naszych czasach nic, co nie spodoba się „od pierwszego kliknięcia”, nie zostanie przeczytane.

No właśnie… Po lekturze dwóch pierwszych niedługich opowiadań w mojej głowie pojawiła się myśl, że albo nie potrafię zrozumieć i docenić prozy czeskiego autora – bo w opowiadaniach Imię i Łuk zupełnie nie dostrzegłam jego kunsztu – albo ten opis to zmyślna prowokacja. Wydawca testuje czytelnika, sprawdza, czy jest jednym z tych małostkowych i powierzchownych odbiorców, którzy nie doczekawszy się już na początku literackich fajerwerków, odkładają książkę nie dając jej – i sobie – prawdziwej szansy. Przecież już sam tytuł zbioru, Zostańcie z nami, zdaje się sugerować, że warto „zostać”. Ta fraza to sygnał, że autor ma coś w zanadrzu,  że jeszcze nas zaskoczy. I rzeczywiście tak się dzieje.

Continue reading

Carl Sagan – „Kosmos” [recenzja]

Wiecie dlaczego zapragnęłam przeczytać Kosmos Carla Sagana? Nie, wcale nie przez zbieżność tytułu z moim książkowym odkryciem roku czyli Kosmosem Gombrowicza. Zapałałam kosmiczną ciekawością, ponieważ usłyszałam o tej książce w Stranger Things

W jednym z odcinków serialu szukający zaginionego przyjaciela chłopcy pytają nauczyciela, Pana Clarke’a, czy to czasem nie Sagan pisał w Kosmosie o możliwości istnienia równoległych wszechświatów. Tak trochę to zabawne, już widzę jak dwunastolatkowie czytają Sagana, ale z drugiej strony, nie jest to niemożliwe…

Paralelne wszechświaty. Od lat fascynuje mnie to zagadnienie. Dlatego kiedy usłyszałam tę frazę, w połączeniu z tytułem książki i nazwiskiem autora, wiedziałam, że to pozycja dla mnie. Miałam wyjątkowe szczęście, bo napisana w latach osiemdziesiątych książka właśnie została wznowiona przez Wydawnictwo Zysk i S-ka.

Continue reading

Charles Bukowski – „Śmieję się z bogami” [recenzja premierowa]

Śmieję się z bogami to kolejna – po O literaturze. Wykłady w Berkeley, 1980 Cortázara – publikacja od wydawnictwa W Podwórku, która jest zapisem dialogu między wielkim pisarzem, a całymi generacjami czytelników i twórców literatury. I choć tutaj sytuacja komunikacyjna była znacznie bardziej intymna niż w przypadku wykładów Cortazara, możemy chyba uznać Fernandę Pivano za medium i przedstawicielkę wszystkich tych, którzy chcieliby poznać tajniki pisarstwa i zajrzeć za kulisy życia osobistego Bukowskiego.

Włoska dziennikarka, pisarka i tłumaczka spotkała się po raz pierwszy z sześćdziesięcioletnim wówczas Charlesem Bukowskim w 1980 roku. Uzbrojona w notatnik i dyktafon odwiedziła pisarza w jego domu w San Pedro. Owocem ich szczerej rozmów jest wywiad rzeka, którego polskie wydanie właśnie trafiło do księgarń.

Continue reading

Joanna Bator – wieczór autorski (Olsztyn, Dom Mendelsohna)

Z wczorajszego spotkania z Joanną Bator wyszłam odurzona. Dam sobie dziś spokój ze stopniowaniem napięcia i powiem od razu, bo będzie się działo w moich ulubionych światach – czyli książkowym i filmowym. Po pierwsze trwają prace nad ekranizacją Ciemno, prawie noc (za reżyserię odpowiada Borys Lankosz). Po drugie kolejna powieść Joanny Bator – której premiera za około dwa miesiące – będzie o… sobowtórach i podwojeniach, słowem zaroi się w niej od doppelgängerów. Nie mogło mnie spotkać większe szczęście. Chociaż mogło. I spotkało. Możliwość krótkiej rozmowy z Joanną Bator i podpisane przez nią egzemplarze książek, które zajmą honorowe miejsce w mojej domowej biblioteczce… Na długo zapamiętam ten wieczór.

Continue reading

Łukasz Maurycy Stanaszek – „Wampiry w średniowiecznej Polsce” [recenzja premierowa]

Wraz z końcem lata zamknęłam cykl artykułów „Wakacje z wampirami”, jednak wracam do tego tematu, bo krwiopijcy ponowie w natarciu. Na rynku pojawiła się właśnie publikacja, jakiej jeszcze nie było. Tym razem książka całkowicie abstrahująca od popkulturowych, literackich i filmowych przedstawień wampira. Wampiry w średniowiecznej Polsce to opracowanie raczej wąskiego wycinka wampirycznej rzeczywistości, ale umieszczonego w kontekście całej dostępnej dziś wiedzy o wampirach, nie tylko z Polski czy Europy, ale całego świata. Przenosimy się do średniowiecza, do miasteczek i na daleką prowincję. Obserwujemy jak z połączenia nowo zaszczepionego chrześcijaństwa i przekazywanych od pokoleń ludowych wierzeń, wykluwa się idea wampira. Istoty ludzkiej i nadprzyrodzonej zarazem. Żywego trupa. Martwego ciała ożywionego demonicznym pierwiastkiem…

Continue reading

Jan Jakub Kolski – „Jańcio Wodnik i inne nowele” [recenzja + konkurs]

Jańcio Wodnik i inne nowele to zbiór sześciu obszerniejszych opowiadań, z których większość została zekranizowana przez samego autora. Jan Jakub Kolski jest nie tylko pisarzem, ale też scenarzystą filmowym i teatralnym oraz reżyserem. Zarówno jego proza jak i filmy przenoszą w świat baśniowy, ale i mroczny, nieprzewidywalny, niepokojący.

Historie Kolskiego z jednej strony są do siebie podobne – wszystkie dzieją się na wiejskiej prowincji, w przybliżeniu w latach 60-tych i 70-tych, a głównym bohaterem każdej z nich jest prosty mężczyzna – jednak odnajdziemy w tych opowieściach różnorodność, bogactwo tematyki i symboliki. Opisywany przez Kolskiego świat to miejsce na styku realności i snu. Głęboka wiara chrześcijańska, na każdym kroku miesza się z zabobonami i pogańskimi obrzędami. Jasnowidzenie, prorocze sny, wizje i małe cuda są tu niemal codziennością. Spotkania z duchami, które błąkają się po okolicy nie mogąc odejść w zaświaty, widma nie tylko ludzi, ale i zwierząt, których ujrzenie jest złym omenem, groźne istoty znane z legend, przenikające do świata realnego. Klątwy i uroki, prawdziwi uzdrowiciele i szarlatani, stygmatycy, noworodki z ogonkami, strzygi, wodniki i inne demony, miejsca o magicznej mocy, etc., etc. Opowiadania Kolskiego to kwintesencja niesamowitości. Jest nastrojowo, nad każdą chatą unosi się aura tajemnica, ale jednocześnie istnieje balans między ziemskim a nadprzyrodzonym. Wszystkie elementy do siebie pasują, nie czujemy się przytłoczeni nadmiarem niezwykłości, jesteśmy skłonni uwierzyć w istnienie tego nadzwyczajnego świata opisywanego w sposób poetycki i subtelny.

Po chwili zza prześwietlonych na srebrnoszaro drzew wychynęła wolno jakaś postać. Podeszła kilka kroków (…) Był to prawie nagi mężczyzna… z głową wilka (…) Stworzenie podeszło jeszcze dwa kroki. Zatrzymało się. Było dość daleko, a mimo to zobaczyła wyraźnie wielki wilczy łeb z mądrymi oczami, zrośnięty z muskularnym ciałem mężczyzny. Patrzyli na siebie przez długą chwilę. Potem istota wydała z siebie cienki zaświst. Wilczyca postawiła uszy, naprężyła się i kilkoma skokami przypadła do nóg swojego pana. Odeszli w noc.

Continue reading