CZEPIAM SIĘ KSIĄŻEK

"Książki często występują w moich snach erotycznych"

Month: Styczeń 2015

Roland Topor – „Bal na ugorze”

Dzisiejsza recenzja rozpoczyna się – na wzór otwarcia Balu na ugorze – ostrzeżeniem. Uprzedzam, że tym razem piszę nie tylko o literaturze. Dzisiejszym tekst zawiera mnóstwo wspomnień i subiektywnych wrażeń. Traktuje o książkach, filmach, moich osobistych doświadczeniach, etc. Krótko mówiąc, o sztuce, życiu i śmierci.

Po raz pierwszy mam okazję napisać na blogu o autorze, którego uważam za genialnego człowieka i artystę totalnego, dlatego nie umiem ograniczyć się do prostej recenzji przeczytanej lektury. W ogóle zauważyłam już jakiś czas temu, że pochłaniając kolejne utwory, nierzadko na tyle mocno przesiąkam ich stylem, że kiedy siadam do pisania recenzji, w pewnym stopniu ten styl kopiuję. Wszystko to dzieje się podświadomie i intuicyjnie, dlatego nie zamierzam tego zwalczać. Dzisiaj daję się ponieść i zamierzam pogawędzić trochę w duchu toporowskim.

Continue reading

Arthur Miller „Czarownice z Salem”

The Crucible w reżyserii Nicholasa Hytnera to jeden z moich ulubionych filmów. Od dawna marzyłam, żeby przeczytać literacki oryginał i wreszcie się udało. Jeśli chodzi o czytelniczy aspekt mojego życia, rok 2015 otwiera dramat Arthura Millera Czarownice z Salem.

Arthura Millera chyba nikomu nie trzeba przedstawiać. Zdobywca nagrody Pulitzera za dramat Śmierć komiwojażera (1949). Uznany dramaturg, scenarzysta oraz, przez kilka lat, mąż Marilyn Monroe. Obok wymienionej już Śmierci komiwojażera właśnie Czarownice z Salem są najpopularniejszą sztuką Millera, wielokrotnie wystawianą na deskach teatrów całego świata, także w Polsce.

Continue reading

52 Książki #2014 – Podsumowanie roku

W 2014 roku byłam wyjątkowo zaczytanym człowiekiem. Nieustannie siedziałam z nosem w książkach, aż w końcu postanowiłam założyć bloga i dzielić się z internautami moimi wrażeniami z lektury.

Zadanie przeczytania 52 książek w 52 tygodnie wykonałam z nawiązką. Oprócz dziesiątek powieści – spośród których kilka miało po dwa tomy – przeczytałam kilka dramatów, książek biograficznych, non-fiction, trzy komiksy (nie są to typowe książki, ale mają po kilkadziesiąt stron, twarde okładki oraz książkową cenę, więc chyba zasługują na miano lektur), niezliczoną ilość opowiadań zawartych w przeróżnych zbiorach, antologiach i czasopismach literackich. Biorąc to wszystko pod uwagę w 2014 roku przeczytałam około siedemdziesiąt książek. Pewnie nigdy nie uda mi się pobić tego wyniku. Najważniejsze jednak, że wyzwanie „52 książki” zakończyło się powodzeniem.

Continue reading