CZEPIAM SIĘ KSIĄŻEK

"Książki często występują w moich snach erotycznych"

Month: Wrzesień 2014

Chuck Palahniuk „Opętani” [recenzja]

W 1997 roku austriacki reżyser Michael Haneke zrealizował film Funny Games (dziesięć lat później sam stworzył lepiej znany szerszemu odbiorcy remake z popularnymi amerykańskimi aktorami w rolach głównych). Powieść Opętani jest dla mnie literackim odpowiednikiem tego filmu. Nie wiem, czy Chuck Palahniuk oglądał Funny Games, ale zawarł w swojej książce tę samą myśl. Człowiek kocha przemoc, uwielbia patrzeć na cierpienie innych, jest żądnym krwi potworem, który swój głód zaspokaja czytając horrory, oglądając makabryczne filmy, zabijając w wirtualnym świecie gier komputerowych. W ten sposób pośrednio, a co najważniejsze bez żadnych konsekwencji, wyładowuje agresję i zaspokaja mroczne, krwiożercze instynkty.

Książka Palahniuka, podobnie jak film Hanekego, jest misternie zaplanowaną grą z odbiorcą. Obaj twórcy zdają się zadawać pytanie: Skoro to takie obrzydliwe i wynaturzone, to dlaczego na to patrzysz? Dlaczego nie wyłączysz telewizora/nie przerwiesz lektury? Nie zrobisz tego, bo zło cię fascynuje. Chcesz kolejnej dawki okropieństw, następnej historii obnażającej ludzką ohydę. Twoją ohydę.

Continue reading

Michaił Jelizarow „Bibliotekarz” [recenzja]

Pochodzący z Ukrainy autor Michaił Jelizarow stworzył przedziwną książkę. Na pierwszy rzut oka to powieść z elementami fantastyki, oparta na prostym koncepcie. Istnieje siedem książek. Pod tak zwyczajnymi tytułami jak: Proletariacka, Srebrzysty Nurt, Narwa, itd. ukrywają się: Księga Pamięci, Księga Cierpienia, Księga Radości, Księga Siły, Księga Władzy, Księga Gniewu oraz zaginiona Księga Sensu. Ich autor, Dmitrij Aleksandrowicz Gromow, dawno już nie żyje, jednak jego – niedoceniana przez dekady – literacka spuścizna okazuje się mieć niezwykłą moc. Ten, kto raz znajdzie się pod wpływem którejkolwiek z Ksiąg, będzie gotów oddać za nią życie. Oczywiście działalność „bibliotek” i „czytelni” zrzeszonych wokół Ksiąg jest nieoficjalna i niejawna, a ich tajemnice pilnie strzeżone.

Continue reading

Bárbara Mujica „Frida” [recenzja]

Książka ta bywa błędnie nazywana biografią Fridy Kahlo. Historia opisana przez Bárbarę Mujicę nie jest życiorysem Fridy, ale dziełem literackim osnutym na motywach z jej życia. Sama autorka – w zamykającej publikację nocie – tłumaczy, że tworząc tę książkę zamierzała „nie tyle udokumentować życie Fridy Kahlo, ile uchwycić istotę jej osobowości”.

Nie znaczy to jednak, że historia spisana przez Mujicę jest całkowicie nieprawdziwa. Autorka umieściła w niej informacje na temat kultury meksykańskiej, osadziła powieść w realiach społecznych, politycznych i historycznych, nadała jej klimat tamtych czasów. Niewątpliwie odwołała się także do biografii artystki, oraz jej męża Diega Rivery, ale wplotła do fabuły także fikcyjne wątki i postaci.

Continue reading

Jonathan Carroll „Upiorna dłoń” [zbiór opowiadań]

W twórczości Jonathana Carrolla zaczytywałam się już w szkole średniej, a ponieważ pamięć mam dobrą, tylko krótką, teraz – po ponad dziesięciu latach – jego książki przeżywają u mnie drugą młodość.

Upiorna dłoń to zbiór osiemnastu opowiadań, który otwiera utwór Pan Fiddlehead – krótka powiastka o egoizmie z wyimaginowanym przyjacielem z dzieciństwa w tle. To surrealistyczne opowiadanie przedstawia zderzenie zwyczajnej, szarej codzienności ze światem fantazji, które się materializują i stają na progu naszego domu. Ta niezwykła historia świetnie wprowadza czytelnika w klimat pisarstwa Carrolla.

Continue reading

Teodoro Gómez „Człowiek i twórca. Stephen King” [recenzja]

Tym razem będzie bardzo krótko, bo trafiłam na publikację, która nie zasługuje by się nad nią rozwodzić. Chcę jedynie przestrzec przed nią czytelników.

Rzadko zdarza mi się żałować pieniędzy wydanych na książkę, ale tym razem tak właśnie jest. Nigdy nie zdarzyło mi się porzucić lektury w połowie, ale tym razem tak właśnie było.

Książka „autorstwa” Teodoro Gómeza to kompilacja tego, co sam King napisał w dwóch niebeletrystycznych książkach Danse Macabre oraz – wznowionej niedawno przez wydawnictwo Prószyński i S-ka – Jak pisać. Pamiętnik rzemieślnika. Dlatego każdego zafascynowanego twórczością i biografią pisarza odsyłam to tych dwóch dzieł. A od Gómeza radzę trzymać się z dala.

Continue reading

Magdalena Grzebałkowska „Beksińscy. Portret podwójny” [recenzja]

Choć mam już swoje lata, nadal dostaję od rodziców prezent z okazji Dnia Dziecka. W tym roku było to kilka książek, w tym Beksińscy. Portret podwójny. Książka towarzyszyła mi podczas wakacyjnego wypoczynku, a jej lektura była dla mnie niezwykłym doświadczeniem.

„Jak biografowie potrafią oddzielić własne życie od przedmiotu biografii?” – pytał początkujący pisarz, Tomasz Abbey, w Krainie Chichów Carrolla. Magdalena Grzebałkowska chyba nie miała tego problemu. Napisała pasjonującą książkę w sposób rzeczowy i profesjonalny. Największym atutem jej tekstu jest pozbawiona pozytywnego czy negatywnego wartościowania narracja. Autorka z reporterską dokładnością i obiektywizmem portretuje życie Beksińskich. Już krótki fragment, który przeczytamy na odwrocie okładki: „Zdzisław Beksiński nigdy nie uderzy swojego syna. Zdzisław Beksiński nigdy nie przytuli swojego syna”, jest przepełniony dwuznacznością. To proste, chłodne stwierdzenie wstrząsa czytelnikiem, a przy tym mistrzowsko oddaje złożoność osobowości sławnego malarza.

Continue reading

Daniel Odija „Kronika umarłych” [recenzja]

Kronika umarłych to, jak dotąd, jedyny – z wyjątkiem krótkich opowiadań publikowanych regularnie na łamach „Chimery” – znany mi utwór Daniela Odiji. Umiejscowiona w fikcyjnym miasteczku powieść jest kopalnią kuriozalnych postaci z pogranicza jawy i snu, rodem z filmów Davida Lyncha.

Mamy tu niespełnionego artystę, Mateusza, który klucząc uliczkami miasta, obsesyjnie dostrzega – zupełnie jak bezimienny bohater Androgyne Przybyszewskiego – w każdej niemal kobiecie swoją utraconą miłość. Cierpienia psychiczne uznaje w końcu za dar od Boga, „mistyczne dotknięcie”. To współczesny jurodiwy pragnący zbawić świat od zagłady, wędrujący z zaciśniętym w dłoni różańcem szaleniec Chrystusowy, który „rozpoczął krucjatę przeciw przeklętemu miejscu”.

Continue reading

David Lynch „W pogoni za wielką rybą” [recenzja]

W pogoni za wielką rybą to książka pod wieloma względami niezwykła. Już od strony wizualnej, ta mała kwadratowa książeczka, różni się od innych tomów zapełniających regały w moim domu. Ma również nietypową formę, a także tematykę.

Zbudowana jest z kilkudziesięciu krótkich rozdziałów. Są to: migawki zdarzeń, zalążki portretów napotkanych ludzi, enigmatyczne sentencje, refleksje o życiu, skrawki autobiografii, etc. Dopiero scalone i przemyślane oddziałują na czytelnika jako kompletny przekaz – kompozycja znana z niejednego filmu Lyncha.

Punktem wyjścia dla rozważań o życiu, sztuce i kreatywności jest Medytacja Transcendentalna, która jest nieodłącznym elementem życia artysty od niemal czterdziestu lat. Odwołując się do metafory wędkowania – które jest niczym innym jak zanurzaniem się w ocean własnej świadomości – Lynch wyjaśnia, jak „łowi” pomysły, następnie robi z nich przynętę na jeszcze większe, lepsze idee, które z czasem nabierają kształtów i przeradzają się w dzieła na miarę mistrza.

Continue reading

Paul Werner „Polański. Biografia” [recenzja]

Nie będę ukrywać, że Roman Polański należy do grona moich ulubionych twórców filmowych. Mam za sobą lekturę, wydanej kilkanaście lat temu, nieautoryzowanej biografii reżysera, pióra Johna Parkera, i jako fanka – ale nie fanatyczka – Polańskiego, nie mogę oprzeć się wrażeniu, że ta nienowa już biografia jest nie tylko sprawniej napisana, ale też bardziej obiektywna od publikacji Paula Wernera.

Książka autorstwa Wernera wzbudziła we mnie mieszane uczucia. Niektóre jej aspekty mocno rozczarowują, inne pozytywnie zaskakują. Nie potrafię jednoznacznie powiedzieć: „To niedobra książka”. Chociaż były momenty, kiedy miałam ochotę, własnoręcznie udusić jej autora, ostatecznie nie żałuję, że poświeciłam kilka dni na lekturę.

Continue reading